fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Promocja nowoczesności

System wideomarketingu w galeriach handlowych to jeden z projektów sfinansowanych kredytem technologicznym
Rzeczpospolita, Michał Warda Mic Michał Warda
Firmy finansujące pieniędzmi pożyczonymi w banku nowe technologie mogą liczyć na premie
Kredyt technologiczny to forma wsparcia, dzięki której przedsiębiorca może otrzymać zwrot nawet ponad połowy kosztów poniesionych na inwestycję. Warunkiem jest, by była ona realizowana za pieniądze banku, pieniądze zaś zostały przeznaczone na zakup nowej technologii i uruchomienie na jej podstawie wytwarzania nowych lub znacząco ulepszonych towarów, procesów lub usług. Za nową technologię uznawana jest taka, która jest stosowana na świecie nie dłużej niż od pięciu lat. Druga możliwość to zaciągnięcie kredytu na wdrożenie własnej, również nowej technologii. Także i w tym przypadku musi się ona przyczynić do wytwarzania nowych lub znacząco ulepszonych towarów, procesów lub usług.
Spełnienie tego warunku pozwala przedsiębiorcy sięgnąć po premię technologiczną, wypłacaną ze środków Funduszu Kredytu Technologicznego, którym zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego. Wypłaca się ją jednorazowo, po zakończeniu realizacji projektu i po kontroli inwestycji dokonanej przez BGK. Jej maksymalna kwota to 4 mln zł. Jest i dodatkowe ograniczenie wynikające z limitów pomocy regionalnej. W przypadku firm mikro- i małych pomoc może stanowić 50 – 70 proc. kosztów kwalifikowanych, natomiast średnie firmy mogą liczyć na zwrot 40 – 60 proc. tych kosztów. Stawki są dodatkowo zróżnicowane geograficznie. Najmniejsza pomoc przysługuje przedsiębiorcom z województwa mazowieckiego, najwyższa zaś – firmom z województw: kujawsko-pomorskiego, lubelskiego, lubuskiego, łódzkiego, małopolskiego, opolskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.
Podstawą do naliczenia premii jest suma kosztów kwalifikowanych poniesionych przez inwestora (na kredyt lub z własnych środków). W tej kategorii mieszczą się wydatki na zakup nowych lub używanych środków trwałych, w tym budynków i budowli, najem, dzierżawę lub leasing środków trwałych, budowę i rozbudowę istniejących budowli, budynków, maszyn, urządzeń stanowiących środki trwałe, zakup lub leasing wartości niematerialnych i prawnych, zakup gruntu lub prawa użytkowania wieczystego gruntu oraz koszty współpracy z zewnętrznymi doradcami. Przy niektórych z tych punktów pojawiają się dodatkowe warunki lub ograniczenia: na przykład firma transportowa nie może wliczyć do tej puli kosztów nabycia środków transportu, a koszt zakupu lub użytkowania wieczystego gruntu może stanowić najwyżej 10 proc. kosztów kwalifikowanych.
Od kilku miesięcy obowiązują mniej restrykcyjne warunki wypłacania premii technologicznej. Jeszcze w pierwszej połowie tego roku firma mogła wystąpić o wypłatę, gdy nie tylko zrealizowała inwestycję, ale też dzięki niej rozpoczęła sprzedaż nowych produktów lub usług. Wielkość sprzedaży miała wpływ na harmonogram wypłat należnej firmie premii. Obecnie samo zakończenie inwestycji wystarczy, by firma mogła otrzymać premię w pełnej wysokości.
Kredyt technologiczny udzielany jest na warunkach rynkowych, czyli takich, na jakich bank udzielający finansowania pożycza pieniądze na cele inwestycyjne. W każdej instytucji finansującej szczegółowe warunki mogą więc być inne. Będą też uzależnione od kwoty kredytu, rodzaju przedstawionego zabezpieczenia czy historii dotychczasowej współpracy firmy z bankiem. Ustawa określa jedynie tyle, że środki własne przedsiębiorcy muszą stanowić przynajmniej 25 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji finansowanej z kredytu technologicznego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA