fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Galeria Foksal: Najnowsze prace Zbigniewa Gostomskiego

Archiwum
Kto nie oglądał pokazów uświetniających otwarcie wrocławskiego Muzeum Sztuki Współczesnej, niech wybierze się do Galerii Foksal. Można tu zobaczyć aneks do tamtejszej prezentacji „Zaczyna się we Wrocławiu", nawiązującej do wydarzeń sprzed 40 lat.
Wtedy to Zbigniew Gostomski (lat 79) zaczął serię działań o rodowodzie konceptualnym. Jednak dla tego artysty równie ważna jak idea jest wizualna strona pracy. Piekielnie dokładny, wręcz pedantyczny, i niebywale sprawny manualnie Gostomski potrafi się zmierzyć z każdą techniką – od tradycyjnego gobelinu (jest profesorem w Katedrze Tkaniny Artystycznej na warszawskiej ASP) poprzez rysunek, malowidło, instalację z neonem po light-boxy.
W Galerii Foksal wystawia już po raz 19. Współzakładał tę galerię, pierwszą awangardową w Warszawie (istniejącą od 1966 r.); występował w zespole Cricot 2, słynnym teatrze Tadeusza Kantora, także współinicjatora Foksal. Tym razem prezentuje czarną kulę, sześć podświetlanych gablot (light-boxy) i cztery obrazy. Dalekie od tradycyjnych kompozycji w prostokącie czy kwadracie – nieregularne, pozakręcane, ale gładko obciągnięto płótnem.
„Obrazy" (dla ułatwienia tak je nazwę) są abstrakcyjne, obwiedzione mocnym czarnym konturem; wewnętrzne elementy także obrysowano czernią. Choć szkielet rysunkowy jest taki sam na każdej kompozycji, różnią się między sobą innym zestawem barw. Za kompozycyjny punkt wyjścia posłużyły artyście kula i koło. Podzielił je i pociął na części – podobnie jak obiera się jabłko czy pomarańczę. Następnie potasował te fragmenty i zlepił w nowe układy. W ten sposób powstały kompozycje połamane, dalekie od symetrii, a jednak spójne, tworzące układy scalone. Zda się – to coś dążącego do idealnej figury, za jaką uważa się koło, i jednocześnie coś żywiołowego, zbuntowanego, niepoddającego się matematycznym wzorom na obwód czy objętość. Taka kulista anarchia. Możecie wierzyć lub nie – kiedy stoi się pośrodku małej salki na Foksal, kręci się w głowie. Kołowanie bywa niebezpieczne. Zbigniew Gostomski, Galeria Foksal, Warszawa, ul. Foksal 1/4, wystawa czynna do 14.10
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA