fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Żołnierze Stalina dostają pieniądze od Izraela

EK PICTURES
Spór o Pamięć. Izrael wypłaca zapomogi weteranom Armii Czerwonej, którzy razem z Niemcami w 1939 roku dokonali rozbioru Polski
Ustawa w tej sprawie obowiązuje już od siedmiu lat. Ostatnio jednak wprowadzono do niej techniczne poprawki, co zwróciło uwagę znanego jerozolimskiego adwokata pochodzącego z Polski Uriego Hupperta. – Jak przeczytałem ten dokument, nie mogłem uwierzyć własnym oczom – powiedział „Rz”.
Okazało się bowiem, że Izrael co miesiąc wypłaca specjalne zapomogi żyjącym na jego terenie żołnierzom Armii Czerwonej, którzy brali udział w działaniach wojennych w latach 1939 – 1945. Czyli także w czasie obowiązywania paktu Ribbentrop-Mołotow.– Aż trudno uwierzyć! Państwo żydowskie płaci ludziom, którzy walczyli ramię w ramię z Trzecią Rzeszą. Weźmy choćby Katyń, gdzie bolszewicy wymordowali polskich oficerów. Wśród nich byli Żydzi, których rodziny żyją teraz w Izraelu! – denerwuje się Uri Huppert. Warto wymienić również inne „sukcesy” Armii Czerwonej w latach 1939 – 1941: atak na Polskę, ujarzmienie Litwy, Łotwy i Estonii, najazd na Finlandię, oderwanie Besarabii od Rumunii oraz masowe deportacje na Wschód i krwawy terror wprowadzony na wszystkich okupowanych terytoriach.– Doskonale to pamiętam. Jako młody chłopiec byłem w zajętym przez Sowietów Lwowie. Pamiętam, jak żołnierze wsadzali na furmanki aresztowanych ludzi i wywozili ich na Sybir. Pamiętam, jak łomotali kolbami w drzwi domu moich dziadków, szukając mojego ojca – polskiego oficera – opowiada Uri Huppert.
Napisał on już w sprawie ustawy specjalny list protestacyjny, w którym domaga się wprowadzenia do niej poprawek. Z tym może być jednak kłopot, bo cieszy się ona poparciem silnego lobby reprezentującego około miliona obywateli byłego Związku Sowieckiego, którzy po jego rozpadzie wyjechali do Izraela. Autorka ustawy deputowana Marina Sołodkin (urodzona w 1952 roku w Moskwie) nie znalazła czasu, żeby porozmawiać z „Rz”. Wiadomo jednak, że jest zirytowana wysuwanymi przeciwko niej zarzutami i argumentuje, że „nie ma o co robić afery”, bo rzekomo wszyscy weterani z lat 1939 – 1945 już nie żyją. – Tak? To po co ta cała ustawa? Myślę, że wielu z tych ludzi nadal żyje – powiedział Huppert. Jego zdaniem zaprotestować powinna polska ambasada. Nasi dyplomaci zalecają jednak zachowanie spokoju. – Myślę, że to zwykła pomyłka. Niestety większość Izraelczyków ma niewielką wiedzę na temat historii Europy Wschodniej. Dla nich Armia Czerwona to wyzwoliciel Auschwitz-Birkenau, a o jej działalności w latach 1939 – 1941 nie mają pojęcia – powiedziała „Rz” ambasador RP w Tel Awiwie Agnieszka Magdziak-Miszewska. Uri Huppert: – Żydzi tak bardzo skupiają się na Holokauście, na zbrodniach Trzeciej Rzeszy, że nie dopuszczają do wiadomości, że Związek Sowiecki również był straszliwym, ludobójczym reżimem. Armia Czerwona była typową, największą na świecie, armią inwazyjną. Jej celem nie była obrona (dlatego tak słabo sobie radziła w 1941 roku), ale atak. Od początku, zgodnie z doktryną Tuchaczewskiego, była tworzona wyłącznie z myślą o ujarzmianiu kolejnych państw i rozprzestrzenianiu na świecie rewolucji komunistycznej. Podczas drugiej wojny światowej dokonała wielu zbrodni. Grabieże, gwałty i zabójstwa na zajętych przez nią terenach były na porządku dziennym. Zbrodnia katyńska była zaś klasyczną zbrodnią wojenną – wymordowaniem jeńców. Oczywiście wielu szeregowych żołnierzy było do niej wcielanych siłą i główna odpowiedzialność spada na oficerów i politruków. Trudno jednak nazwać żołnierzy Armii Czerwonej, którzy walczyli w latach 1939 – 1941, bohaterami walki z Trzecią Rzeszą. —not. p.z. Sowieccy weterani to dziś głównie starsi ludzie, po osiemdziesiątce, którzy mają duże potrzeby, a ich sytuacja materialna często jest nie najlepsza. Dlatego Izrael powinien się o nich zatroszczyć. O tym, że również ci, którzy walczyli w latach 1939 – 1941, dostają za to jakieś pieniądze, nie słyszałem. Ale jeżeli to prawda, przyznaję, że nie jest to zbyt fortunny pomysł. Chodzi przecież o uhonorowanie walki z Niemcami. Walkę w jednym obozie z aliantami zachodnimi: Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi. Ja sam zostałem wcielony do Armii Czerwonej w 1940 roku i biłem się z Niemcami. Zaczynałem od szeregowca. Później, w 1943 roku, przeszedłem do ludowego Wojska Polskiego, z którym trafiłem do kraju. Do Izraela wyjechałem dopiero w latach 50. —not. p.z.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA