fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Lechia ma okazję do rehabilitacji

Tomasz Kafarski
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Cała liga czeka na niedzielne starcie Legii z Wisłą. W piątek mecz ostatniej szansy Tomasza Kafarskiego
Kafarski na dywanik u szefów Lechii Gdańsk wezwany został w poniedziałek. Drużyna, która w poprzednim sezonie walczyła o europejskie puchary, po ośmiu kolejkach obecnych rozgrywek ma osiem punktów i nerwowo ogląda się za siebie. Do tego doszła jeszcze kompromitująca porażka z Limanovią w Pucharze Polski.
Kafarski dostał jeszcze jedną szansę, chociaż nie brakuje głosów, że to szansa pozorna. Mecz z Bełchatowem to tak naprawdę odroczenie wyroku, trenera z najdłuższym obecnie stażem w ekstraklasie może nie uratować nawet wysokie zwycięstwo z ostatnią drużyną w tabeli. Miałby go zastąpić ktoś z zagranicy. Właściciel klubu Andrzej Kuchar wymarzył sobie kiedyś powielenie w Gdańsku modelu Manchesteru United, z pracującym przez dziesięciolecia jednym trenerem. Chyba nie będzie to jednak Kafarski.
905 dni pracuje w Lechii Tomasz Kafarski. Nikt w ekstraklasie nie ma teraz dłuższego stażuAle za słabe wyniki Lechii odpowiada nie tylko on. W poniedziałek piłkarze dowiedzieli się, że do odwołania zawieszone zostały premie meczowe, przerwano wszystkie negocjacje o przedłużenie kończących się kontraktów, a Deleu i Kamil Poźniak zostali odesłani do drużyny Młodej Ekstraklasy.
O ligową rehabilitację najłatwiej może być właśnie w meczu z Bełchatowem, który przegrał sześć z ośmiu meczów w tym sezonie. W drużynie, w której jest kilku znanych piłkarzy – np. Kamil Kosowski i Marcin Żewłakow – przed sezonem nikt nie myślał o bronieniu się przed spadkiem. Teraz GKS wydaje się pierwszym zagrożonym.
Po raz pierwszy w tym sezonie ŁKS zagra w piątek na własnym boisku w Łodzi. Za jedną z bramek powstała prowizoryczna trybuna, aż milion złotych wydany na dostosowanie stadionu do ligowych wymogów to inwestycja tymczasowa. W 2013 roku w tym miejscu ma stanąć nowy stadion.
ŁKS trzy mecze tego sezonu jako gospodarz musiał rozegrać w Bełchatowie, gdzie na trybuny mogło zostać wpuszczonych maksymalnie 999 kibiców. Piątkowe spotkanie z Podbeskidziem z trybun oglądać będą także goście specjalni: Marcin Gortat i Tomasz Adamek, zaproszony przez jednego ze sponsorów.
Starcie Legii z Wisłą, które wczoraj grały swoje mecze w Lidze Europejskiej, postara się  wykorzystać Lech Poznań. Drużyna Jose Mari Bakero zagra na wyjeździe z Cracovią, która w tym sezonie jest gościnna jak żaden inny klub ekstraklasy.
– Wszystkie pięć punktów, które wywalczyliśmy w tym sezonie, przywieźliśmy z wyjazdów. Każda seria się kończy, mam nadzieję, że ta będzie nieaktualna już w sobotę – mówił Dariusz Pasieka, który prowadzi Cracovię od tygodnia.
W niedzielę we Wrocławiu Śląsk podejmuje Polonię Warszawa. Gospodarze przez miesiąc będą musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Johana Voskampa.
9. kolejka
Piątek:
• ŁKS Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała (18, Canal+ Sport, Polsat Sport)
• Lechia Gdańsk – PGE GKS Bełchatów (20.30, Canal+ Sport)
Sobota:
• Ruch Chorzów – Widzew Łódź (13.30, Canal+ Sport, Polsat Futbol)
• Jagiellonia Białystok – KGHM Zagłębie Lubin (15.45, Canal+ Sport, Polsat Futbol)
• Cracovia – Lech Poznań (18, Canal+)
Niedziela:
• Śląsk Wrocław – Polonia Warszawa (14.30, Canal+ Sport, Polsat Futbol)
• Legia Warszawa – Wisła Kraków (17, Canal+ Sport)
Poniedziałek:
• Korona Kielce – Górnik Zabrze (18.30, Canal+ Sport, Eurosport2)
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA