W sądzie i urzędzie

Prawo karne: Unia gotowa na europejski nakaz ochrony

Ofiara przestępstwa będzie chroniona nie tylko podczas pobytu na terenie Polski, ale także wówczas, gdy opuści granice naszego kraju
Wszystko wskazuje na to, że właśnie dziś zapadnie ostateczna decyzja o zakończeniu negocjacji politycznych nad dyrektywą o europejskim nakazie ochrony. Potem pozostanie już tylko głosowanie w Parlamencie Europejskim i państwa UE będą mogły zająć się jej wcielaniem w życie.
Przepisy dotyczące ochrony ofiar przestępstw istnieją dziś we wszystkich państwach członkowskich, ale istotnie różnią się od siebie. Dyrektywa ma właśnie to zmienić.

W czym pomoże dyrektywa

Otóż często jest tak, że ofiara przemocy chce zmienić środowisko, żeby odciąć się od traumatycznych przeżyć. Dzięki ENO będzie mogła wyjechać również do innego państwa członkowskiego bez obawy, że sprawca pojedzie za nią i korzystając z różnic w systemach prawnych, będzie ją dalej prześladował. Dziś taki nakaz nie jest stosowany automatycznie, wymaga wielu czynności prawnych w kraju pobytu ofiary.
– W dzisiejszych czasach, kiedy setki tysięcy Polaków wyjeżdżają całymi rodzinami za granicę do pracy, o rodzinne tragedie dużo łatwiej – mówi „Rz" Marian Opieński, psycholog społeczny. I podkreśla, że kiedy jedna ze stron zgłosi sprawę organom ścigania, a sprawca zostanie skazany, będzie ona bezpieczna nie tylko za granicą, ale i po powrocie do kraju. Jak w praktyce zadziała nakaz? Jeżeli osoba będzie chciała opuścić kraj, w którym jej sprawa jest już zakończona, poinformuje odpowiednie organy, że wyjeżdża, np. do Wielkiej Brytanii, i w tym momencie otrzyma dokument mówiący, że jest ofiarą przemocy domowej i że sprawca, który stosował przemoc w kraju ojczystym, ma zakaz zbliżania się do ofiary we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Nakaz taki będzie wydawany na wniosek ofiary i przekazywany bezpośrednio między właściwymi organami państw członkowskich.

Informacja idzie w świat

Projekt dyrektywy przewiduje zgodę na przekazanie nakazów ochrony wystawionych w jednym państwie do drugiego bez względu na to, czy środki ochronne orzekane są według procedury karnej czy administracyjnej. Systemy państw różnią się istotnie i określone środki, które w Polsce może np. orzekać sąd rodzinny, w innym państwie dysponuje policja, a jeszcze w innym kurator. Dyrektywa o Europejskim Nakazie Ochrony będzie umożliwiała w szczególności przekazywanie takich środków, jak zakaz zbliżania się, nakaz opuszczenia mieszkania, zakaz wstępu do określonych miejsc, miejscowości. – To nasz sukces – mówi „Rz" Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. – Negocjacje trwały bowiem dwa lata, a to właśnie nam (Polska przejęła prezydencję w Unii Europejskiej 1 lipca tego roku) udaje się je zakończyć.

Bezpieczniej nie tylko u nas

Sprawa jest poważna, ponieważ tylko w 2010 r. w Polsce odnotowano 134 tys. zgłoszeń przemocy domowej. Teraz jej ofiary będą mogły czuć się bezpieczniej. Z roku na rok jest ich coraz więcej. Dwa lata temu było ich ponad 80 tys., a w ubiegłym roku już ponad 100 tys. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.lukaszewicz@rp.pl Więcej w serwisie: Prawo dla Ciebie » Wymiar sprawiedliwości » Postępowanie w sądzie » Postępowanie karne i w sprawach o wykroczenia Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Prawo karne
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL