fbTrack

Mundurowi

Nowi superkomandosi z Agatu

Agat powstał na bazie Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej z Gliwic. Na zdjęciu w 2007 r. w Afganistanie
Rzeczpospolita, JANUSZ WALCZAK JW JANUSZ WALCZAK
Jednostka będzie wspierać najtrudniejsze operacje GROM czy Formozy
W środę inauguracja nowej jednostki specjalnej, której powstanie jako pierwsza zapowiadała "Rz". Agat, którego nazwa pochodzi od kryptonimu oddziału dywersji bojowej Kedywu Komendy Głównej AK, został utworzony z elitarnej części Żandarmerii Wojskowej.
– Chcę stworzyć jednostkę elitarną o trochę innym charakterze niż te już istniejące – mówi "Rz" płk Sławomir Berdychowski, były oficer GROM, który został dowódcą Agatu. Agat będzie więc różnił się od jednostek, które już wchodzą w skład Wojsk Specjalnych, czyli GROM, 1. Pułku Specjalnego Komandosów z Lublińca i Morskiej Jednostki Działań Specjalnych Formoza. Głównie dlatego, że dostanie cięższy sprzęt, m.in. broń przeciwpancerną, maszynową czy przeciwlotniczą. Po co? Ponieważ to właśnie komandosi Agatu będą wspierać operacje specjalne swoich kolegów z GROM, Lublińca czy Formozy.
– Ta jednostka weźmie na siebie ciężar walki z przeciwnikiem uzbrojonym w sprzęt pancerny czy lotnictwo, w tym czasie operatorzy będą prowadzić precyzyjne akcje specjalne, np. odbijania zakładników – wyjaśnia Piotr Cień-Maciejczyk, były oficer GROM. Agat będzie też lekką jednostką szturmową wykonującą akcje bezpośrednie na tyłach wroga. Ma się również stać pierwszym miejscem, gdzie trafią żołnierze, którzy w przyszłości, jeśli się sprawdzą, będą mogli przejść do innych jednostek Wojsk Specjalnych. – To dobry kierunek, ale by Agat stał się jednostką specjalną z prawdziwego zdarzenia, musi minąć kilka lat – ocenia ekspert wojskowy Janusz Walczak. Pomysł utworzenia jednostki narodził się kilka miesięcy temu. Jego autorem jest gen. Bogusław Pacek, doradca ministra obrony i były szef Żandarmerii Wojskowej. W wywiadzie dla "Rz" ze stycznia tego roku gen. Pacek mówił: "Kilka lat temu politycy zdecydowali, że jako kraj będziemy liderem, jeśli chodzi o wojska specjalne". W marcu minister obrony Bogdan Klich wydał oficjalną decyzję o utworzeniu nowej jednostki w strukturach Wojsk Specjalnych. Agat powstał w miejsce zlikwidowanego Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej (OSŻW) w Gliwicach. – Przyjęliśmy wszystkich żołnierzy OSŻW, którzy chcieli. Teraz przygotowujemy ich do tego, by przeszli selekcję – mówi gen. Piotr Patalong, dowódca Wojsk Specjalnych. Dodaje, że ci, którym się to nie uda, będą musieli odejść. Jak dowiedziała się "Rz", pierwsza selekcja do Agatu ruszy jesienią. – To dobrzy żołnierze i mają predyspozycje, by służyć w Wojskach Specjalnych – ocenia płk Berdychowski, który jeszcze niedawno sam selekcjonował chętnych do GROM. Teraz będzie sprawdzał żołnierzy, którzy chcą służyć w jednostce specjalnej Agat. – Będą dwa rodzaje testów. Kwalifikacje dla sztabowców i selekcja dla żołnierzy zespołów szturmowych – zapowiada dowódca. W przyszłym roku rozpocznie się szkolenie pierwszej grupy operatorów (tak nazywani są żołnierze jednostek specjalnych). Jak się dowiedzieliśmy, pierwszy zespół szturmowy ma być gotowy w 2014 roku.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL