fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Szef lecznicy ważniejszy od prowadzącego medyka

www.sxc.hu
Ordynator szpitala może wydać wiążące polecenie służbowe zatrudnionemu lekarzowi także wtedy, gdy chodzi o zastosowanie określonego sposobu leczenia pacjenta. Niewykonanie tej dyspozycji może zakończyć się wymówieniem
Takie stanowisko potwierdza Sąd Najwyższy w wyroku z 11 stycznia 2011 (I PK 152/10). Nieuzasadnione niewykonanie przez lekarza polecenia ordynatora, dotyczącego leczenia pacjenta, narusza obowiązek pracowniczy i tym samym uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę.
SN podkreślił, że co do zasady każdy pracownik jest zobowiązany do  wykonywania poleceń przekazywanych mu przez przełożonych, bo elementem stosunku pracy jest działanie pod kierownictwem szefa.
Odmowa podjęcia czynności, których wymaga od nas pracodawca, bez wątpienia może negatywnie wpłynąć na jego stosunek do nas, z rozstaniem włącznie. SN zauważa jednak, że jest oczywiste, że pracownicy nie powinni zawsze wykonywać bezkrytycznie dyspozycji szefów.
W szczególnych wypadkach pozwala to nawet wypowiedzieć angaż (wyrok SN z 10 września 1997, I PKN 244/97). Zazwyczaj polecenia nie są aż tak kontrowersyjne i na ogół ich niewykonanie nie będzie uzasadnione.
Są jednak pewne kategorie pracowników, którzy ze względu na szczególną profesję muszą mieć pole manewru i możliwość podejmowania autonomicznych decyzji, niekoniecznie zgodnych z wolą przełożonego. Lekarzom w zasadzie, z uwagi na odpowiedzialność, jaka na nich ciąży, wolno samodzielnie oceniać, jakie kroki podjąć, aby wyleczyć pacjenta. Nie są jednak całkowicie niezależni.
SN przyznał wprawdzie, że specyfika pracy medyka może tłumaczyć zmianę (niewykonanie) zaleceń ordynatora o  sposobie kuracji pacjenta, ale zasadnicze znaczenie zawsze ma dobro chorego. Pamiętać jednak należy, że to szef szpitala odpowiada za wyniki i sposób leczenia oraz stan zdrowia pacjentów.
Jego polecenia co do  terapii są więc, co do zasady, wiążące. Zatem lekarz, który takiej instrukcji nie wykonuje, choćby dlatego że uważa ją za nieuzasadnioną, naraża się na zarzut naruszenia obowiązków pracowniczych. A stąd prosta droga do wypowiedzenia mu angażu.
Zignorowanie poleceń ordynatora może w ocenie SN tłumaczyć przede wszystkim zmiana stanu zdrowia pacjenta oraz inne okoliczności organizacyjne czy techniczne. Aby więc obronić swoje, odmienne od poglądu przełożonego zdanie co do procesu leczenia, trzeba wykazać takie właśnie przesłanki.
Przykład
Podczas odprawy ordynator polecił zatrudnionemu w SP ZOZ lekarzowi panu Arkadiuszowi wykonanie wielu badań u pacjenta.
Ten odstąpił od części z nich, bo uznał, że nie są potrzebne do oceny zdrowia chorego, a ponadto jego stan poprawił się po wykonaniu wybranych przez lekarza zabiegów.
Jeśli ordynator powołując się na to wydarzenie, wręczy panu Arkadiuszowi wymówienie, może spodziewać się, że zostanie ono uznane za uzasadnione.
Łukasz Prasołek asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego
Czytaj też artykuły:
 
Zobacz więcej w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA