Biznes

Złodzieje grabią firmy

Rzeczpospolita
43 proc. firm na Świecie padło w ciągu dwóch lat ofiarami przestępstw. Średnia strata z tego powodu – 2,4 mln dolarów – była o 40 proc. wyższa niż w 2005 r.
Jak wynika z najnowszego raportu Global Economic Crime Survey 2007 przygotowanego przez firmę doradczą PricewaterhouseCoopers (PwC), liczba przestępstw gospodarczych popełnionych na świecie zmalała w stosunku do 2005 roku o 2 punkty procentowe. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że bezpośrednie straty finansowe firm spowodowane tymi przestępstwami wzrosły o prawie 40 proc. i wyniosły średnio 2,4 mln dol. Łączne straty firm, które brały udział w badaniach (5,4 tys. przedsiębiorstw), sięgnęły 4,2 mld dol.
Ofiarą przestępców, którymi często są pracownicy wysokiego szczebla danej firmy, mogą paść przedsiębiorcy z każdego zakątka świata. Oszustwa gospodarcze równie często występowały w szybko rozwijających się gospodarkach krajów wschodzących (m.in. Brazylia, Chiny, Meksyk czy Rosja), jak i w państwach lepiej rozwiniętych. Najczęstszym celem złodziei były duże firmy zatrudniające ponad 5 tys. pracowników, i działające w sektorze ubezpieczeń, handlu detalicznego czy usługach finansowych. – W prywatnych firmach, gdzie brakuje wyraźnego właściciela, władza często wchodzi w ręce przypadkowych menedżerów. Zdarza się, że działają oni na szkodę spółki czy wręcz wyprowadzają z niej majątek. Im większa firma, tym większe zagrożenie – uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
Najbardziej powszechnym nadużyciem była kradzież, z którą spotkało się 30 proc. pytanych firm. Powszechne było także naruszenie praw własności intelektualnej (15 proc.) czy korupcja – 13 proc. Stosunkowo rzadkim przestępstwem było pranie pieniędzy, które dotknęło jedynie 4 proc. poszkodowanych firm. Światowe wyniki w dużej mierze odzwierciedlają również sytuację polskich przedsiębiorców. Skala przestępstw i ich rodzaje są niemal identyczne. – Liczba spółek, które padły ofiarą przestępczości gospodarczej, spadła w Polsce z 54 do 43 proc. Jednak straty poniesione przez firmy wyniosły średnio ok. 1,2 mln dol., to jest prawie trzykrotnie więcej niż przed dwoma laty. 1/3 przedsiębiorstw straciła z powodu przestępstwa ponad 250 tys. dol. – mówił podczas prezentacji raportu Marcin Klimczak, menedżer firmy PwC. W Polsce badaniu poddano ponad 100 wiodących firm, głównie z branży przemysłowej i energetycznej. Niestety, aż połowa firm nie odzyskała ani centa ze straconych pieniędzy. Powodów może być wiele. Nieskutecznie działające organy ścigania, niesprawny system sądowniczy czy wreszcie niezgłoszenie przez przedsiębiorcę zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. – Niektórzy nie chcą tracić czasu w sądach oraz boją się utraty reputacji – wyjaśnia Marcin Klimczak. Polskie firmy z optymizmem patrzą jednak w przyszłość. Jedynie 22 proc. z nich obawia się, że padnie ofiarą przestępstwa. – Pewne rozwiązania, również te złe, przychodzą do nas z pewnym opoźnieniem. Gdy na Zachodzie powstaną unormowania prawne chroniące rynek i firmy przed konkretnymi procederami przestępczymi, złodzieje przeniosą się do takich krajów jak Polska – ostrzega Andrzej Sadowski. Już obecnie polscy przedsiębiorcy borykają się z podobnymi problemami jak ich zagraniczni koledzy, a postępująca globalizacja tylko wzmocni ten trend. Mimo wielu podobieństw możemy dostrzec jednak kilka różnic. Z pewnością nasze firmy większą wagę przykładają do wykrywania popełnionych przestępstw, a nie zapobiegania im. Na świecie ten trend jest odwrotny. Podobnie jest, jeżeli chodzi o wprowadzenie i egzekwowanie zasad ładu korporacyjnego. Brakuje specjalnych szkoleń dla pracowników czy jasnych i przejrzystych zasad etycznych, które mają obowiązywać w firmie. Wzór tego, co dobre, a co złe, powinien iść z samej góry, od kierownictwa.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL