Styl życia

Najlepsi architekci stają do walki o projekt Stadionu Narodowego

Stadion Dziesięciolecia nadaje się już tylko do rozbiórki
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Ministerstwo szuka Gwiazd. Autorzy takich piłkarskich aren jak londyńskie nowe Wembley będą brani pod uwagę przy wyborze projektanta stadionu na Euro 2012
Dziś minister sportu Elżbieta Jakubiak przedstawi pełną listę zaproszonych do rozmów. Wśród 16 firm są pracownie mające na swoim koncie obiekty znane na całym świecie.
– Będziemy np. rozmawiać z firmą HOK – zdradza Michał Borowski, koordynator ds. Euro 2012 w Ministerstwie Sportu. HOK zaprojektował w sumie kilkadziesiąt piłkarskich obiektów, a ostatnio dwa londyńskie giganty: Emirates Stadium i nowe Wembley. Przy drugim projekcie firma współpracowała ze słynnym sir Normanem Fosterem (zaprojektował Metropolitan na pl. Piłsudskiego), który także otrzymał już z Polski e-mail z zaproszeniem.
Kaczką dziennikarską okazała się natomiast informacja o zaproszeniu do negocjacji Daniela Libeskinda, który projektuje apartamentowiec Złota 44. W szranki staną też polscy architekci: Wojciech Zabłocki (przygotował koncepcję budowy Stadionu Narodowego obok Stadionu Dziesięciolecia), Stefan Kuryłowicz (w sobotę okaże się, czy będzie projektował stadion we Wrocławiu) i Andrzej Chołdzyński. Temu ostatniemu propozycję wejścia do konsorcjum złożyła firma Arup, która ostatnio zaprojektowała jeden z najnowocześniejszych stadionów świata w Walencji. Rozmowy z firmami, które zainteresują się projektowaniem stadionu dla stolicy, zaczynają się na początku listopada. – Wtedy wybierzemy najlepszą i zaczniemy negocjować cenę oraz termin realizacji projektu – mówi Borowski. Ministerstwo chce, aby umowa została podpisana do końca listopada. Koszt zamówienia to ok. 10 mln euro. Projekt stadionu ma być gotowy w połowie przyszłego roku. Wtedy rozpocznie się poszukiwanie wykonawcy. Ministerstwo Sportu chce zacząć budowę wiosną 2009 r. Andrzej Chołdzyński, architekt Zdecydowałem się wejść do konsorcjum po to, by projekt przygotowywany przez międzynarodową firmę zawierał w sobie regionalny oddech. Warszawska arena na mistrzostwa powinna być kulturową ikoną kraju, a praca zwycięskiej pracowni powinna zaowocować dziełem sztuki. To nic, że budżet jest ograniczony, a czasu będzie niewiele. Mnie takie warunki tylko mobilizują.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL