fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Kiedy przedawnia się roszczenie o niespłacony kredyt

Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Po jakim czasie dług jest przedawniony, gdy kredyt wzięty był w 2001 roku? Firma windykacyjna przejęła dług w 2006 roku.
Co do zasady roszczenia z tytułu niespłaconych kredytów bankowych przedawniają się z upływem trzech lat. To dlatego, że kredyty udzielane są przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą  (banki, SKOKi), więc dotyczy ich  art. 118 kodeksu cywilnego przewidujący dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – jeśli przepis szczególny nie stanowi inaczej - trzyletni termin przedawnienia. Nie ma natomiast znaczenia, czy kredytobiorca jest przedsiębiorcą czy konsumentem. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 10 października 2003 r. (sygn. akt II CK 113/2002).
Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 § 1 k.c.), czyli dnia, w którym wierzyciel wymaga spełnienia zobowiązania. Wierzytelności pieniężne co do zasady stają się wymagalne w dacie oznaczonej w umowie jako termin płatności. Terminy płatności rat kredytowych są oznaczone w umowie lub harmonogramie spłaty i są różne. Termin przedawnienia biegnie osobno dla każdej raty kredytowej, od daty jej wymagalności.
Trzeba jednak brać pod uwagę możliwość wypowiedzenia przez bank umowy kredytu w przypadku niepłacenia rat. W takiej sytuacji wszystkie niezapłacone dotychczas raty staną się wymagalne z upływem okresu wypowiedzenia umowy i od tego momentu biegnie trzyletni okres przedawnienia roszczeń banku przeciwko kredytobiorcy.
Zgodnie z art. 123 § 1  k.c. bieg terminu przedawnienia roszczeń z tytułu niespłaconego kredytu może być przerwany, gdy bank wystąpi do sądu z pozwem przeciwko kredytobiorcy lub o wydanie  bankowego tytułu egzekucyjnego (wyrok SN z 15 listopada 2000 r. sygn. akt II CKN 986/2000) albo do komornika z wnioskiem o wszczęcie egzekucji.  Natomiast przekazanie długu firmie windykacyjnej nie przerywa biegu przedawnienia.
Bieg terminu przedawnienia przerwany przez czynność w postępowaniu sądowym lub egzekucyjnym nie biegnie na nowo, od początku, dopóki takie postępowanie nie zostanie zakończone. Inaczej jest w przypadku, gdy bieg przedawnienia przerywa sam dłużnik poprzez uznanie roszczenia. Dlatego firmy windykacyjne często stosują różne wybiegi, by zdobyć dowód, że dłużnik uznał roszczenie, np. skłaniają go do podpisania ugody.
Warto w tym miejscu przypomnieć o orzeczeniu, które może korzystnie wpływać na sytuację dłużników w potyczkach z windykatorami. W wyroku z 12 lipca 2006 r. (sygn. akt V CSK 187/06) Sąd Najwyższy uznał, że warunkiem otrzymania należności przez nabywcę długu jest udowodnienie, że takie prawo przysługiwało pierwotnemu wierzycielowi.
Oznacza to, że po pierwsze firma windykacyjna musi udowodnić, iż roszczenie o niespłacony kredyt jeszcze się nie przedawniło.
Po drugie warto sprawdzić, czy  bank w ogóle miał prawo przekazać dług firmie windykacyjnej. Zgodnie z art. 509 § 1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Jeśli czytelnik brał kredyt jako osoba fizyczna, a nie firma, to umowę z bankiem zawarł jako konsument i jego prawa podlegają szczególnej ochronie prawnej. Kodeks cywilny (art. 3851 i 3853 pkt 5) stanowi, że postanowienie umowne, które zezwala kontrahentowi konsumenta na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta, uważa się w razie wątpliwości za niedozwolone. Nie wiąże ono konsumenta. Bank musiałby udowodnić, że taki zapis negocjował indywidualnie z kredytobiorcą. Jeśli tego nie zdoła zrobić, kredytobiorca  ma prawo uznać, że firma windykacyjna nie nabyła praw do roszczeń z tytułu niespłaconego kredytu. Taki pogląd znalazł również odzwierciedlenie w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 października 2004 r. (OSK 769/2004): "Przepis art. 509 § 1 k.c. ze względu na regulację zamieszczoną w art. 3853 pkt 5 k.c., w odniesieniu do umów konsumenckich nie może stanowić podstawy przetwarzania danych osobowych konsumentów uzyskanych bez ich zgody."
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA