fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Korporacje coraz częściej korzystają z oferty TFI

Fotorzepa, Laszewski Szymon Szymon Laszewski
Przedsiębiorstwom, które szukają alternatywy dla krótkoterminowych lokat bankowych, eksperci polecają fundusze pieniężne. Jeżeli część nadwyżki finansowej może być ulokowana na dłużej niż rok, można wybrać fundusz obligacji
Aktywa funduszy pieniężnych w ostatnich miesiącach znacząco wzrosły. Na koniec listopada wynosiły 14,8 mld zł. Były aż o 76 proc. wyższe w stosunku do ubiegłego roku. Tak duży napływ kapitału to m.in. efekt rosnącego zainteresowania firm tym rodzajem funduszy.
Przedsiębiorstwa coraz częściej wybierają fundusze pieniężne, ponieważ ich dochodowość jest konkurencyjna wobec krótkoterminowych lokat bankowych; żaden fundusz nie zarobił przez rok mniej niż 3 proc., a zyski najlepszych sięgają
7 proc. Jednocześnie fundusze te charakteryzują się dużą płynnością i niskimi kosztami transakcyjnymi. Wycofanie się z inwestycji jest możliwe w dowolnym momencie bez utraty wypracowanego zysku.
Fundusze pieniężne i gotówkowe inwestują w krótkoterminowe (do roku) papiery dłużne, czyli bony skarbowe, bony komercyjne, krótkoterminowe obligacje rządowe; część środków trzymają na lokatach w bankach. Ceny jednostek takich funduszy z reguły stabilnie rosną. Trzeba przy tym pamiętać, że te, które osiągają ponadprzeciętne zyski, na ogół inwestują bardziej ryzykownie niż konkurenci z tej samej grupy.
Nazwa: fundusz rynku pieniężnego przysługuje wyłącznie tym podmiotom, które inwestują zgodnie z przepisami w najbezpieczniejsze papiery skarbowe o najwyższym ratingu. Tylko w dwóch towarzystwach można znaleźć takie produkty. Są to PKO Rynku Pieniężnego oraz SKOK Rynku Pieniężnego.
Zdaniem ekspertów przy wyborze funduszu gotówkowego należy zwrócić uwagę na udział w jego portfelu aktywów płynnych (obligacje przedsiębiorstw o terminie zapadalności do trzech miesięcy oraz obligacje skarbowe cechujące się wysoką płynnością). Im więcej takich aktywów, tym fundusz jest bezpieczniejszy. Wpływ na bezpieczeństwo ma również zaangażowanie w papiery emitentów zagranicznych oraz w produkty strukturyzowane. Instrumenty te są obecnie obarczone dużym ryzykiem.
Eksporterzy mogą rozważyć inwestycje w fundusze pieniężne rozliczane w walutach tych krajów, do których trafiają ich produkty. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć ryzyko kursowe.
Jeśli firma może ulokować nadwyżki finansowe co najmniej na rok, powinna wybrać raczej fundusz obligacji, nieco bardziej ryzykowny od pieniężnego, ale też potencjalnie bardziej zyskowny. Inwestuje on w papiery dłużne o dłuższych terminach zapadalności. Dlatego wahania wartości jednostek są większe. Na przykład, w ostatnich trzech miesiącach fundusze obligacji wypadły słabiej niż pieniężne; niektóre odnotowały nawet niewielką stratę. Ale w dłuższym okresie są one bardziej dochodowe. Zgodnie z jedną z podstawowych reguł inwestowania ryzyko związane z inwestycją maleje wraz z upływem czasu.
Firmy mogą oczywiście wybrać też fundusze z udziałem akcji, oferujące potencjalnie wyższą stopę zwrotu, ale muszą pogodzić się z tym, że ceny ich jednostek podlegają większym wahaniom; inwestycja taka musi być rozpatrywana w dłuższym horyzoncie czasowym.
Duże przedsiębiorstwa mogą korzystać z rozwiązań szytych na miarę w postaci funduszu dedykowanego uruchamianego przez TFI na potrzeby konkretnego klienta.
Dla firm tworzone są też fundusze inwestycyjne zamknięte aktywów niepublicznych. Pozwalają one na optymalizację opodatkowania.
Firmy mogą wnosić do takiego funduszu aktywa w formie udziałów w spółkach.
Podatek od zysków z inwestycji zapłacą dopiero w momencie wypłaty środków z funduszu (przy umorzeniu certyfikatów), co może nastąpić na przykład po kilkunastu latach.
[ramka]
[b]Adam Johaniuk - dyrektor ds. sprzedaży PKO TFI[/b]
Klienci instytucjonalni wybierają produkty odznaczające się dużym bezpieczeństwem inwestycji, takie jak fundusz rynku pieniężnego (zgodny z rozporządzeniem Ministerstwa Finansów) czy gotówkowy. Podstawowe zasoby firm są lokowane w tych dwóch rodzajach funduszy. Zdarzają się również inwestycje nastawione na wyższe zyski, nawet w fundusze typowo akcyjne. Z reguły portfele firm zawierają dwa – trzy rodzaje funduszy. W przypadku inwestycji o wartości kilkudziesięciu milionów złotych, TFI mogą utworzyć specjalny fundusz, dedykowany wyłącznie jednemu klientowi. Polityka inwestycyjna jest wtedy dostosowana do oczekiwań danej firmy. Obsługą klientów korporacyjnych zajmują się wyspecjalizowane piony w sieciach sprzedaży dystrybutorów oraz działy klientów korporacyjnych w TFI. Klienci tacy najczęściej zwracają się bezpośrednio do TFI, zwłaszcza gdy planują budowę portfeli mających duże znaczenie dla finansów danej firmy. [/ramka]
[ramka]
[b]Nie wszędzie sięgają po fundusze[/b]
? Wiele funduszy pieniężnych ustaliło wysokość minimalnej pierwszej wpłaty na takim poziomie, by były dostępne zarówno dla inwestorów indywidualnych, jak i dla firm dysponujących milionowymi nadwyżkami. Rzadziej spotyka się produkty kierowane głównie do firm, takie jak np. KBC Gamma, gdzie na starcie wymagane jest aż 500 tys. zł.
? Podejście przedsiębiorstw do funduszy inwestycyjnych jest zróżnicowane. Ich zalety docenia np. giełdowy Comarch. – Korzystamy z funduszy rynku pieniężnego. Dzięki nim mamy możliwość osiągnięcia większej rentowności niż na tradycyjnych lokatach bankowych – mówi Konrad Tarański, wiceprezes i dyrektor finansowy spółki. Natomiast Iwona Skalska z Cushman & Wakefield Polska twierdzi, że jej firma nie inwestuje w fundusze, ponieważ nie jest to zgodne z jej zasadami korporacyjnymi.[/ramka]
[ramka]
[b]Niskie koszty inwestycji [/b]
- Przy zakupie jednostek funduszy otwartych pobierana jest opłata dystrybucyjna (manipulacyjna) oraz opłata za zarządzanie. Klienci wpłacający duże kwoty mogą liczyć na zniżki w opłatach manipulacyjnych. Najniższe koszty są przy zakupie jednostek poprzez internetowy system transakcyjny danego TFI.
- Im fundusz jest bardziej ryzykowny, tym maksymalna opłata dystrybucyjna wyższa. Z reguły opłaty tej nie ma w funduszach pieniężnych, w obligacyjnych wynosi średnio do 1 proc.
- Z ulg w opłacie za zarządzanie mogą skorzystać te podmioty, które ulokują w funduszu kwoty wyższe niż 0,5 mln zł. Często wysokość ulgi jest ustalana indywidualnie, zależy od wartości środków oraz długości umowy z TFI. Jeśli opłata ta zostanie obniżona, zyskowność funduszu będzie wyższa, niż wynikałoby to ze wzrostu wartości jednostek podawanego oficjalnie w prasie.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA