Magistrowie/studenci

Zapowiada się kolejny spór o dostęp do korporacji

Samorządy adwokacki i radcowski uważają, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce zbyt szeroko otworzyć dostęp do obu korporacji i ignoruje wyroki Trybunału Konstytucyjnego
Prezydia Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Krajowej Rady Radców Prawnych w przyjętych uchwałach krytycznie oceniają ministerialny projekt nowelizacji ustaw regulujących wykonywanie zawodów prawniczych. Ministerstwo Sprawiedliwości poprawia w nim przepisy uchylone w ubiegłym roku przez Trybunał Konstytucyjny. Nie rezygnuje przy tym z szerszego otwarcia korporacji.
W 2005 r. tzw. ustawa Gosiewskiego umożliwiła rozpoczęcie kariery prawniczej osobom bez odpowiedniej aplikacji, lecz z praktyką w stosowaniu lub tworzeniu prawa. TK praktycznie zamknął tę drogę. Sprzeciwił się też pozbawieniu samorządu wpływu na organizację i przebieg egzaminu zawodowego.
Projekt ministerstwa modyfikuje też zasady naboru na aplikacje korporacyjne, których TK nie zakwestionował. Właśnie to mocno niepokoi władze obu samorządów. Egzaminy na aplikacje mają być łatwiejsze: za miast 190 pkt na 250 pytań do zdania wystarczyłoby zdobyć 80 pkt na 150 pytań. Zdaniem NRA ograniczenie liczby pytań i zmiana punktacji obniżą wymagania nawet poniżej poziomu wiedzy wymaganego na egzaminach od studentów prawa. Z kolei radcowie uważają, że nie pozwoli to ocenić przydatności kandydatów do odbywania aplikacji. Poza tym oznaczałoby przyjęcie znacznie większej liczby osób, a w efekcie trudności w zorganizowaniu szkolenia. Sprzeciw korporacji wywołuje także zaproponowana przez resort regulacja egzaminu zawodowego. Egzaminy radcowskie, adwokackie i notarialne pozostałyby państwowe, ale z większym udziałem przedstawicieli samorządów. Konieczność ich wpływu na przebieg egzaminów kończących aplikację potwierdził TK. Zgodnie z projektem komisje egzaminacyjne powoływałby minister w porozumieniu z samorządem; w każdej byłoby po czterech delegatów MS i prawników z korporacji. Tak rozumie wskazania TK ministerstwo. Nieco inaczej - władze adwokatury, których zdaniem to samorząd powinien przeprowadzać egzamin zawodowy, ale przy znacznym współudziale przedstawicieli resortu. NRA nie aprobuje też planowanego obniżenia poziomu egzaminu. Również KRRP nie godzi się na jego ułatwienie, np. ograniczenie części pisemnej z czterech do dwóch tematów i okrojenie zakresu przedmiotowego. Domaga się także, by ministerialne rozporządzenia dotyczące egzaminu były przygotowywane w porozumieniu z nią, a nie tylko po zasięgnięciu opinii. Zastrzeżenia wzbudzają zasady dopuszczania do wykonywania zawodu radcy i adwokata osób bez aplikacji oraz przechodzenia do tych profesji z innych zawodów prawniczych. Projekt przewiduje, że bez stosownej aplikacji i egzaminu mogliby te zawody wykonywać m.in. radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, sędzia, prokurator i notariusz. Od asesorów sądowych i prokuratorskich wymagany byłby sześciomiesięczny staż pracy. Natomiast osoby, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski, musiałyby wykazać, że przed złożeniem wniosku o wpis na listę adwokatów lub radców przez rok pracowały przy obsłudze prawnej w kancelarii adwokackiej lub radcowskiej albo przez półtora jako referendarz sądowy lub asystent sędziego. Zdaniem KRRP te praktyki byłyby zdecydowanie za krótkie i nie dawały szans zdobycia kwalifikacji do wykonywania nowego zawodu prawniczego. Adwokaci zwracają uwagę na odmienność różnych aplikacji i przygotowania zawodowego. Radcowie proponują zaś wprowadzić egzaminy uzupełniające przy zmianie prawniczej profesji. Egzamin zawodowy bez odbycia aplikacji mogłyby zdawać osoby przez 6 lat zatrudnione jako referendarz sądowy lub asystent sędziego oraz ci prawnicy, którzy po studiach przez 6 lat pracowali w kancelarii prawniczej, a także osoby ze zdanym egzaminem sędziowskim lub prokuratorskim. Według KRRP ich dopuszczenie do egzaminu jest niewłaściwe, ponieważ nie mają jakiejkolwiek praktyki. Generalnie zaś możliwość zdawania egzaminu radcowskiego przez prawnika, który nie ma żadnej aplikacji, jest sprzeczny z poglądem TK - uważa prezydium KRRP. Ministerstwo zapowiada, że jest gotowe do dyskusji z korporacjami o projekcie. Wygląda jednak na to, że nie zamierza ustąpić w kwestii pryncypialnej, a jest nią jak najszersze otwarcie zawodów prawniczych. Wszystkie trzy samorządy zostały zaproszone do Ministerstwa Sprawiedliwości na 13 lutego. Odbędzie się tam spotkanie, na którym projekt ma być uzgadniany. podyskutuj z autorem, e-mail: i.walencik@rzeczpospolita.pl Być może podczas wtorkowej konferencji ministerstwo zakreśli granicę ustępstw. Obawiam się jednak, że zasadniczych zmian w projekcie nie zaakceptuje. W uchwale prezydium Krajowej Rady Radców Prawnych podkreśla, że gdyby przyjęty w nim model naboru i dopuszczania do zawodu został uchwalony, to będzie podstawa do zaskarżenia takiej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Próba przekonania Ministerstwa Sprawiedliwości do racji Naczelnej Rady Adwokackiej jest potrzebna. Nie tracę nadziei na to, że o projekcie będziemy rozmawiać w trosce o jakość usług prawniczych i kształcenia adwokatów. Może więc uda się złagodzić chociaż niektóre z tych pomysłów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL