fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Specjalne szkolenie dla parlamentarzystów

Policjanci i agenci służb specjalnych będą uczyć polityków, jak rozpoznawać zagrożenia i się przed nimi bronić
Biuro Ochrony Rządu, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Komenda Główna Policji mają nowy pomysł na zapewnienie bezpieczeństwa parlamentarzystom oraz pracownikom ich biur. W piątek podpisały w tej sprawie porozumienie – dowiedziała się „Rz”.
Jego najważniejszym punktem ma być organizacja specjalnych szkoleń.
Czego będą się mogli nauczyć politycy?
– Umiejętności rozpoznawania zagrożeń oraz sposobów postępowania w przypadku otrzymania e-maila lub telefonu zawierającego treści mogące być potencjalnymi groźbami – tłumaczy „Rz” Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji.
Na razie nie wiadomo, kiedy rozpoczną się szkolenia.
– Przygotowywany jest ich szczegółowy plan – dodaje Sokołowski.
Organizacja szkoleń to reakcja na wtorkowe zabójstwo pracownika łódzkiego biura poselskiego PiS.
W piątek prokuratura potwierdziła, że morderca Ryszard C. miał notatki zawierające nazwiska polityków. Mają to być m.in. europosłowie PiS Jacek Kurski i Zbigniew Ziobro oraz Leszek Miller, były premier, polityk SLD.
Od dnia zabójstwa coraz więcej polityków składa do szefa MSWiA wnioski o ochronę BOR. W piątek otrzymali ją Kurski i Miller oraz wicemarszałek Sejmu z PO Stefan Niesiołowski. Propozycję ochrony dostał także Ziobro. Ale jeszcze się zastanawia, czy przyjąć ofertę.
Kolejni politycy zaczęli również ujawniać listy z pogróżkami. Mówili o tym m.in. posłowie PiS: Zbigniew Girzyński i Adam Hofman.
[wyimek]W piątek ochronę BOR otrzymali Jacek Kurski, Leszek Miller i Stefan Niesiołowski[/wyimek]
Czy BOR ma możliwości, by ochronić wszystkich polityków, którzy poczują się zagrożeni?
– Podejmiemy się ochrony wszystkich osób, na których ochronę zgodę wyrazi szef MSWiA – mówi „Rz” Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik Biura Ochrony Rządu. – Nie mamy żadnego limitu liczby osób, które możemy chronić.
W BOR pracuje około 2 tys. osób. Do minimalnej ochrony jednej osoby potrzeba czterech osób i dwóch aut, które pracują na zmianę przez całą dobę.
Jaki jest koszt jednodniowej ochrony biura? Rzecznik służby przyznaje, że nie ma takich danych. Można jednak spróbować oszacować koszt.
Dzienna pensja czterech funkcjonariuszy to ponad 500 złotych (średnie miesięczne wynagrodzenie w BOR wynosi 3800 złotych brutto).
Dodatkowe kilkaset złotych to koszty paliwa i amortyzacji auta.
Oprócz obowiązkowej ochrony prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu Biuro Ochrony Rządu chroni też między innymi ministrów: spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, zdrowia Ewę Kopacz i sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Premiera.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA