fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

W 2011 r. ceny piwa mogą wzrosnąć

W 2011 r. ceny piwa mogą wzrosnąć
Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Nie jest wykluczone, że w 2011 r. browary będą musiały podnieść ceny. Czekają ich wyższy VAT i zmagania ze skutkami drożejących surowców
- Na europejskim rynku jęczmień z tegorocznych żniw jest o ok.70 proc. droższy niż przed rokiem. O tyle samo wyższe są także ceny słodu, którego jest on głównym surowcem – mówi „Rz” Marcin Siemion, prezes Danish Malting Group Polska, czołowego producenta słodu w naszym kraju.
Zdaniem Andrzeja Olkowskiego, prezesa Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich przyczyną zwyżki nie jest nieurodzaj. Główny powód to spekulacyjne transakcje na rynku pszenicy, które mają wpływy na to, co dzieje się z cenami jęczmienia.
W górę idą nie tylko ceny podstawowego składnika piwa. W ciągu roku o 20 – 40 proc. wzrosły ceny papieru, z którego produkowane są m.in. etykiety. Natomiast o prawie 50 proc. zdrożało aluminium wykorzystywane do wytwarzania puszek.
— Skutki podwyżki cen surowców zaczną być odczuwalne dla branży piwnej najprawdopodobniej na początku przyszłego roku, czyli w tym samym czasie, kiedy zacznie obowiązywać wyższa stawka podatku VAT na piwo — mówi Jacek Pastuszka, prezes Carlsberg Polska, trzeciego gracza w polskiej branży piwnej.
„Rzeczpospolita” dotarła do wyliczeń przedstawicieli branży, z których wynika, że tylko podwyższenie podatku od towarów i usług na piwo z 22 do 23 r. doprowadzić może do tego, że sprzedaż tego alkoholu w 2011 r. będzie o co najmniej pół procent niższa niż w tym roku. Natomiast gdyby stawka VAT pozostała na niezmienionym poziomie, branża miałby szansę odbić się choć częściowo po nieudanym 2010 r. Nie wykluczone bowiem, że popyt na piwo poszedłby wówczas nieco ponad 1 proc. w górę w porównaniu do tego roku.
Szacuje się, że w ciągu ośmiu miesięcy 2010 r. sprzedaż browarów reprezentujących ok. 90 proc. rynku (największe to Kompania Piwowarska, grupa Żywiec i Carlsberg Polska) była o niecały 1 proc. mniejsza niż przed rokiem. Lepiej radzą sobie browary regionalne, które wyspecjalizowały się w piwach niszowych.
Część przedstawicieli branży piwnej szacuje, że w 2010 r. cały rynek piwa w Polsce może skurczyć się o 1-2 proc. W 2009 r. Polacy kupili nieco ponad 32 mln hl piwa.
Czy w takiej sytuacji browary zaryzykują kolejną podwyżkę? Badania branży pokazują, że obecnie konsumenci piwa w Polsce są znacznie mniej skłonni zaakceptować podwyżkę niż przed kryzysem, gdy rynek piwny przeżywał w Polsce rozkwit.
- Jeżeli wyższe ceny słodu nałożą się na nieunikniony wzrost podatku VAT i kosztów zakupu energii, wówczas możliwe wydają się podwyżki cen piwa o kilka groszy na butelce - szacuje Andrzej Olkowski.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA