fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Jarosław Kaczyński złożył wieniec pod krzyżem

Mimo trudności, Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się złożyć wieniec przed Pałacem Prezydenckim. Stało się to po raz kolejny okazją do manifestacji ze strony obrońców krzyża
Już po raz piąty, jak zawsze dziesiątego dnia każdego miesiąca, członkowie PiS z Jarosławem Kaczyńskim, po mszy poświęconej pamięci ofiar, wyruszyli na Krakowskie Przedmieście, by złożyć kwiaty pod krzyżem ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej. Towarzyszyli mu, m. in. szef klubu PiS Mariusz Błaszczak i Antoni Macierewicz.
[srodtytul]Trudności w dotarciu pod krzyż[/srodtytul] Z krzyżami i flagami, w otoczeniu obrońców krzyża i ochrony, Jarosław Kaczyński, przy wtórze oklasków, przemaszerował pod Pałac Prezydencki. Ale doszedł tylko do miejsca, gdzie kilka tygodni temu wmurowano tablicę na ścianie hotelu Bristol. Okazało się, że służby pilnujące tego terenu nie zrobią wyjątku dla delegacji i nie wpuszczą jej za barierki pod krzyż. Wcześniej Kancelaria Prezydencka wystosowała zaproszenie do Kościoła Wizytek, by delegacja tam złożyła wieniec. Posłowie PiS z tego zaproszenia nie skorzystali, za to efekty przyniosła rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z jednym z oficerów służb pilnujących terenu.
W tym czasie udzie zebrani przed Pałacem skandowali "Jarosław, Jarosław", "wpuścić Jarosława". Niektóre z osób przyniosły mniejsze krzyże przepasane biało-czerwonymi wstęgami. Zebrani uderzali też w metalowe barierki, odgradzające Pałac Prezydencki. Przez megafon krzyczano m.in., że "krzyż jest w areszcie", "tu jest Polska, a nie Moskwa". Doszło do przepychanek ze strażnikami miejskimi. Delegacja przeszła wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia, obeszła Pałac Prezydencki w stronę Kościoła Wizytek, po czym została wpuszczona przez kancelarię prezydencką, by pod samym krzyżem złożyć wieniec i pomodlić się. [link=http://www.rp.pl/artykul/533904.html]Kancelaria Prezydenta[/link] podała dziś, że wbrew temu, co donoszą polityce PiS, chciała umożliwić złożenie kwiatów pod krzyżem. Dało to okazję do kolejnej manifestacji uczuć ze strony obrońców krzyża, którzy wśród okrzyków poparcia dla delegacji, zaczęli skandować: "To jest Polska!". Od miesiąca krzyż przed Pałacem Prezydenckim jest otoczony metalowymi barierkami. Teren przed pałacem został ogrodzony tak, by nikt nie mógł podejść do krzyża, o który od miesiąca toczy się zażarty spór. W związku z sytuacją, jaka miała miejsce na Krakowskim Przedmieściu, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak wystosował list do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pyta w nim kto administruje nieruchomością, na której znajdują się barierki odgradzające dostęp do krzyża stojącego przed Pałacem Prezydenckim. - Jaka jest podstawa prawna działań podjętych celem uniemożliwienia dostępu do krzyża? Kto wydał decyzję o umieszczeniu barierek na ul. Krakowskie Przedmieście? - pyta Błaszczak. [srodtytul]Odsłonięcie tablicy na Wawelu[/srodtytul] Dziś po południu w krakowskiej krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu, tuż obok sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich zostanie odsłonięta tablica upamiętniająca 96 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Tablica została zamontowana w krypcie wczoraj. Wykonana jest z różowego piaskowca. Rzeźbiarz, Jan Siuta, umieścił na niej napis: "Corpora dormiunt, vigilant animae" - "Ciała śpią, dusze czuwają" oraz nazwiska wszystkich osób, które zginęły w katastrofie. Ne wszyscy krewni ofiar przybędą na uroczystość odsłonięcia tablicy. Powód? Nie zostali zaproszeni. Wśród pominiętych zaproszeniem na krakowską uroczystość jest Paweł Deresz, wdowiec po zmarłej tragicznie Jolancie Szymanek - Deresz. Trzy dni temu odsłonięto na Wawelu tablicę upamiętniającą parę prezydencką i pracowników Kancelarii Prezydenta. [srodtytul]"Marsz Pamięci" w Warszawie[/srodtytul] Wieczorem w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela odprawiona zostanie msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Później sprzed świątyni wyruszy "Marsz Pamięci", jego uczestnicy zamierzają przejść pod Pałac Prezydencki. Marsz zgłosił redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz, który poinformował władze miasta, że weźmie w nim udział tysiąc osób. Do uczestniczenia w marszu nawoływano przez megafon przed Pałacem Prezydenckim w czasie, gdy prezes PiS i parlamentarzyści tego ugrupowania składali wieniec pod stojącym w tym miejscu krzyżem. Według zgromadzonych przed Pałacem osób, ma to być "wielotysięczna manifestacja z udziałem delegacji z całego kraju". Straż miejska zapowiedziała, że na mimo marszu barierki odgradzające krzyż i Pałac Prezydencki nie zostaną usunięte. [srodtytul]Z krzyżem do Smoleńska?[/srodtytul] 28 osób spośród krewnych ofiar katastrofy smoleńskiej wystosowało propozycję, by przenieść krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego na miejsce, gdzie rozbił się samolot pod Smoleńskiem. [ramka]Dzisiaj na Cmentarzu Wojskowym w Lublinie przy ul. Białej zostanie odsłonięta upamiętniająca tablica posła [link=http:///www.rp.pl/artykul/15,533906-Upamietnia-Edwarda-Wojtasa.html]Edwarda Wojtasa[/link], który pięć miesięcy temu poniósł śmierć w katastrofie samolotu prezydenckiego. Ufundowało ją Regionalne Stowarzyszenie Zwolenników Kremacji w Lublinie. [/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA