fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Radziszewska o nowej ustawie o równym traktowaniu

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Elżbieta Radziszewska o nowej ustawie o równym traktowaniu i atakach na SLD
[b]Rz: SLD, środowiska lewicowe i feministyczne znów domagają się pani odwołania. Tym razem dlatego, że projekt ustawy o równym traktowaniu konsultowała pani z episkopatem.[/b]
[b]Elżbieta Radziszewska, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania:[/b] Ja bym pragnęła, aby środowiska te domagały się mojego odwołania co miesiąc albo dwa, a ja będę miała okazję mówić o tym, co robię, i tym samym będę mogła odpierać nieprawdziwe zarzuty.
[b]Ale przecież konsultowała pani projekt z episkopatem.[/b]
Oczywiście, tak jak z 43 innymi podmiotami. Regulamin pracy Rady Ministrów przyjęty w 2002 r. zobowiązuje mnie do przeprowadzenia konsultacji społecznych ze wszystkimi organizacjami, których dotyczy projekt ustawy. Mają one prawo przedłożyć do niego uwagi. Projekt tej ustawy dotyczy wdrożenia dyrektywy unijnej o niedyskryminowaniu w zatrudnieniu, a jednym z kryteriów jest religia czy światopogląd. Dlatego projekt został przesłany do Polskiej Rady Ekumenicznej, Kościoła prawosławnego, Kościołów protestanckich, Kościoła katolickiego, do innych związków wyznaniowych, w tym żydowskiego, muzułmańskiego, a także wszystkich stowarzyszeń zainteresowanych sprawami dyskryminacji, również stowarzyszeń LGBT i organizacji feministycznych.
[b]Myśli pani, że wiceprzewodnicząca SLD Katarzyna Piekarska, która najostrzej krytykowała konsultacje z episkopatem, nie wie, że było to pani obowiązkiem?[/b]
Jest prawnikiem i parlamentarzystką z 14-letnim doświadczeniem. Pracowała w komisji sprawiedliwości i praw człowieka, a także komisji ustawodawczej. Nie sądzę więc, że nieświadomie namawia mnie do łamania przepisów prawa.
[b]O co więc chodzi, gdy mówi, że „praktyka konsultowania i dostosowywania prawa wyrażanego przez instytucje kościelne nie wydaje się w demokratycznym państwie ani właściwa, ani konieczna”?[/b]
O politykę, o ideologiczną walkę z Kościołem. Wiceprzewodniczącej SLD chodzi o kampanię do sejmiku samorządowego. Wiadomo, że planuje zostać marszałkiem województwa mazowieckiego. Ponadto z powodu jałowości ideowej lewica szuka nowych tematów i sięga po sprawy dotyczące moralności, religii i chce je rozgrywać na poziomie politycznym.
[wyimek]W przyszłym tygodniu projektem zajmie się rząd i ustawa trafi do Sejmu - Elżbieta Radziszewska[/wyimek]
[b]Sekretariat episkopatu negatywnie ocenił projekt. Uznał, że należy zaprzestać prac, gdyż tak generalna ustawa może doprowadzić w przyszłości do „podporządkowania Polski bliżej nieokreślonym naciskom”.[/b]
Te uwagi nie zostały wzięte pod uwagę. Doprawdy nie rozumiem, o jakie nieokreślone w przyszłości zagrożenia miałoby chodzić.
[b]Czy w tej wersji ustawy organizacje pozarządowe o określonym światopoglądzie nie będą musiały zatrudniać osoby, która ma inny światopogląd, i np. dyrektor szkoły kierującej się wartościami chrześcijańskimi, choć nieprowadzonej przez Kościół, lecz stowarzyszenie, nie będzie musiał zatrudnić ateisty?[/b]
Nie, nie będzie zmuszony. Podobnie jak np. instytucja żydowska nie będzie zmuszona przyjąć do pracy antysemity.
Projekt ustawy trafił do mojego biura 23 kwietnia tego roku i już po miesiącu był gotowy. Wcześniej – przez pięć lat – prace nad nim trwały w Ministerstwie Pracy. W tej wersji, w jakiej konsultowałam go z 44 podmiotami i jaką17 sierpnia przyjął Komitet Stały Rady Ministrów, są europejskie wyłączenia od zasady równego traktowania. Jest to w pełni zgodne z dyrektywą, która stanowi, że wyłączenia mogą dotyczyć Kościołów, związków wyznaniowych, a także organizacji pozarządowych, których etyka opiera się na wyznaniu, religii lub określonym światopoglądzie. W poprzednim projekcie wyłączenie dotyczyło tylko Kościołów i związków wyznaniowych, ale już nie instytucji i organizacji pozarządowych, co budziło zastrzeżenia i kontrowersje.
[b]Prof. Magdalena Środa mówi, że ta ustawa to „ogryzek”, który zawęża problem dyskryminacji, a katalog cech, ze względu na które nie wolno dyskryminować – płeć, rasa, narodowość, religia – jest zamknięty i ograniczony.[/b]
Nie zgadzam się z tym. Katalog jest szeroki i w pełni oddaje to, czego wymaga UE. Proszę zajrzeć do projektu SLD ustawy o rzeczniku do spraw przeciwdziałania dyskryminacji – katalog jest jeszcze węższy i również zamknięty. Czyli w rządowej ustawie o wdrażaniu dyrektyw unijnych dotyczących równego traktowania jest źle, a w projekcie SLD jest dobrze?
Prace nad przepisami antydyskryminacyjnymi trwały niemal dziesięć lat. Prace nad ustawą są prowadzone od ponad pięciu lat. Rozpoczęła je jeszcze pani Magdalena Środa jako pełnomocnik rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn. Nie powołała jednak, zgodnie z zaleceniem rządu, zespołu do spraw wdrożenia prawa unijnego w zakresie równego traktowania w zatrudnieniu. W ciągu tych kilku lat wiele przepisów dotyczących dyrektyw zostało już wdrożonych. Pozostało zmienić ok. 5 proc. przepisów – i w tym sensie został tylko „ogryzek”, by spełnić wszystkie wymogi unijne. Projektów tej ustawy było ponad 20. Jednak nie wdrażały one odpowiednio przepisów UE i budziły wątpliwości prawników co do konstytucyjności zapisów. Ten projekt jest dobry i spełnia wszystkie wymagania unijne.
[b]Kiedy będzie mógł ocenić to Sejm?[/b]
W przyszłym tygodniu projektem zajmie się rząd i ustawa trafi do Sejmu.
[i]—rozmawiała Ewa K. Czaczkowska[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA