fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Rosną kolejki po umowy najmu

W znanych centrach handlowych nie ma pustostanów
Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
W najlepszych galeriach w Warszawie nie ma pustej powierzchni na wynajem. Firmy, które chcą otworzyć w nich sklep, muszą albo bardzo długo czekać na podpisanie kontraktu, albo przekupić dotychczasowego najemcę, jeśli właściciel galerii na to pozwoli
Najemcy, którzy chcą otworzyć sklep w Galerii Mokotów, w Arkadii lub Złotych Tarasach, muszą uzbroić się w cierpliwość. Mogą liczyć, że coś się zwolni, gdy będzie rekomercjalizacja galerii albo czas wygasania umów.
– Bywa, że firmy same dopytują dotychczasowych najemców centrów, czy nie chcieliby odsprzedać najmu lokalu, o ile właściciel obiektu wyrazi na to zgodę. Są też jednak w Warszawie galerie, gdzie nadal są wolne lokale, lub takie, w których są najemcy, którzy chętnie oddadzą lokal – opowiada Szymon Łukasik z Cushman & Wakefield.
[srodtytul]Trudno nieznanym[/srodtytul]
– Ze względu na to, że deweloperzy w stolicy właściwie nie budowali w ciągu kilku ostatnich lat, a jest zwiększony popyt na lokale handlowe, obecnie wskaźnik powierzchni niewynajętej w stolicy wynosi 0,8 proc. W nielicznych obiektach handlowych, które historycznie notowały wysoki wskaźnik powierzchni niewynajętej i charakteryzują się słabym doborem najemców oraz gorszą lokalizacją, dostępność lokali jest większa – mówi Edyta Potera z Jones Lang LaSalle.
[wyimek]70 – 85 euro za mkw. miesięczniewynosi czynsz za lokal o pow. ok. 100 mkw. w dobrym centrum handlowym w Warszawie[/wyimek]
Wiele zagranicznych marek, które wchodzą na polski rynek, chciałoby rozpocząć swoją ekspansję od Galerii Mokotów, Arkadii czy Złotych Tarasów. Są nawet skłonne zapłacić czynsz wyższy od rynkowego, po to, żeby pozyskać dobrą lokalizację i zbudować w ten sposób pozycję swojej marki. Niestety, znalezienie wolnej powierzchni jest dziś praktycznie niemożliwe.
– Nie zniechęca to najemców, którzy gotowi są czekać nawet kilka miesięcy na atrakcyjny lokal w wybranym centrum handlowym – mówi Edyta Potera.
Nieco łatwiejsze może być pozyskanie lokalu w centrach na przedmieściach stolicy, choć i tu pustostany zdarzają się niezwykle rzadko.
– Centra handlowe są głównie zainteresowane rozpoznawalnymi markami na rynku polskim czy europejskim. Dlatego też osobie dopiero rozpoczynającej działalność, pod własnym logo, ciężko jest pozyskać lokal w wysokiej klasy centrum handlowym. Szansą dla osób posiadających odpowiednie środki jest jednak franczyza – uważa Ewa Pawłowska z King Sturge.
Jak zapewnia, wiele polskich, ale też międzynarodowych firm prowadzi swoje sklepy przy pomocy partnerów lokalnych, którzy otwierają sklepy wykończone pod nadzorem i zgodnie z wymogami franczyzodawców, sprzedając dostarczane przez nich kolekcje. Inną możliwością jest wynajęcie powierzchni w pasażu centrum. Są to umowy krótkoterminowe, a więc nieobarczone znacznym ryzykiem, które pozwalają na sprawdzenie atrakcyjności oferty oraz umiejętności handlowych najemcy.
[srodtytul]Bez spadków[/srodtytul]
W wiodących centrach handlowych trudno też liczyć na jakiekolwiek ustępstwa właścicieli, jeśli chodzi o czynsze.
– Jednak każdą przedstawioną ofertę można i należy negocjować. W dobrych centrach należy się zastanawiać, jakie obroty da się wygenerować i jakie odstępne, jeżeli wchodzi w grę, należy zapłacić, bo samo pozyskanie lokalu to dopiero połowa sukcesu. Potem trzeba na nim jeszcze zarobić – tłumaczy Szymon Łukasik. I dodaje: – W lokalizacjach nienależących do czołówki zawsze warto wysunąć żądania, wybadać grunt, ale nie ma co liczyć na niezwykle korzystną ofertę. Na konkretne zachęty, np. w postaci prac wykończeniowych w lokalu, mogą liczyć tylko najemcy strategiczni lub niezwykle atrakcyjni dla centrum.
Analitycy nie odnotowali większych spadków czynszów w czasie rynkowej bessy. W najatrakcyjniejszych galeriach stawki pozostały bez zmian, oscylując na poziomie 70 – 85 euro za mkw. w lokalach o pow. ok. 100 mkw., podczas gdy w obiektach niższej kategorii obniżyły się średnio o 10 – 20 proc.
– Pod koniec 2010 r. i w kolejnych dwóch latach spodziewamy się wzrostu czynszów wskutek spadku podaży powierzchni centrów handlowych oraz w związku z pozytywnymi prognozami wzrostu gospodarczego. Sieci handlowe wznowią plany bardziej dynamicznego rozwoju – zapewnia Edyta Potera.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA