fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Chopin, jakiego nikt nie wymyślił

Jaki jest tytuł pierwszej płyty zespołu Levity?
materiały prasowe
Dwadzieścia cztery Preludia Fryderyka Chopina w wykonaniu tria Levity mogą zaszokować słuchaczy przyzwyczajonych do klasycznych wykonań.
[b]Zobacz rozmowę z muzykami[/b] – [link=http://www.rp.pl/artykul/467308,493026_Czy_Chopin_sie_na_to_zgodzil_.html]tv.rp.pl[/link]
Album „Chopin Shuffle” skłania do zastanowienia się, jak daleko można pójść w interpretacji kompozycji, ale przede wszystkim robi wrażenie śmiałą koncepcją i różnorodnymi pomysłami.
[wyimek][link=http://blog.rp.pl/marekdusza/2010/06/29/chopin-jakiego-nikt-nie-wymyslil/]Czytaj i komentuj na blogu[/link] [/wyimek]
Czy można pozwolić sobie na taką swobodę, że tylko w kilku momentach możemy rozpoznać znane z oryginałów motywy? Nie tylko można, nawet trzeba. Kiedy po kolejnym koncercie wybitnego pianisty grającego Koncert f-moll op. 21, pomyślałem, że mam ochotę na coś zupełnie innego, znowu usłyszałem Chopina. Ale jakże zaskakująco odmiennego. Oczywiście bywalcy sal filharmonicznych mogą się oburzyć, ale z pewnością nie wszyscy. Kiedy Levity wystąpiło na festiwalu Chopin Open, na dwa koncerty przyszła przede wszystkim publiczność znająca się na klasyce. I głośno biła brawo. Propozycja Levity trafi przede wszystkim w gust miłośników jazzu, szczególnie jeśli lubią nowe brzmienia.
Pianista Jacek Kita, kontrabasista Piotr Domagalski i perkusista Jerzy Rogiewicz zaprosili do nagrania i na koncerty japońskiego, awangardowego trębacza Toshinori Kondo. To jego trąbka wspaniale urozmaica album, słychać go aż w dziewięciu Preludiach. Kondo gra frazy przetworzone przez elektroniczne przystawki, dodaje echo, efekt wah wah stosowany przez rockowych gitarzystów. Te psychodeliczne dźwięki z innego muzycznego świata do muzyki tria Levity pasują doskonale. Tak na koncercie, jak i na płycie wprowadzają napięcie, krzyczą: uwaga, za chwilę stanie się coś nieoczekiwanego.
Tak jak w Preludium no 2, gdzie trio to przyspiesza to zwalnia tempo, jak rollercaster. Muzycy nadali kolejnym preludiom własne tytuły. Trzecie to „Fashion Victims”, pogodny temat z prostym motywem rytmicznym kontrastującym z trąbką Toshinoriego Kondo przypominającą nieco eksperymenty Milesa Davisa, ale przenoszącą je w krainę nieujarzmionej wyobraźni. Bardzo byłem ciekaw, co muzycy zrobią z romantycznym, bodaj najczęściej wykonywanym Preludium e-moll op. 28 nr 4 tu noszącym tytuł „Ticking Love”. Właściwie niewiele z oryginału zostało, motyw Jacek Kita gra na moogu, a zawrotne tempo nie pozwala złapać tchu.
Ciekawie wypadła śpiewająca gościnnie Gaba Kulka. Jej francuski tekst do Preludium e-moll op. 28 nr 9 i ekspresyjne wykonanie doskonale współbrzmią z muzyką. Moim faworytem jest Preludium nr 10, w którym na bazie monotonnego, elektronicznego rytmu fortepianowe pasaże gra Jacek Kita, a sekcja rytmiczna odlatuje we free jazzowym stylu. Fortepian jest najpierw bardzo oddalony, jakby sam Fryderyk grał swoje wprawki zza światów, a potem przybliża się i góruje nad zgiełkiem współczesności. W finale fortepian Chopina zwycięża, elektronika wydaje ostatnie tchnienie.
Jedną z najważniejszych cech albumu jest to, że każdy utwór jest w innym stylu. Nie zapominajmy, że to 24 preludia, dwie płyty kompaktowe, które nie tylko trzymają w napięciu od pierwszego do ostatniego, ale wnoszą do interpretacji Chopina nowe elementy: elektronikę, klubowe rytmy, jazzowy puls, rockową ekspresję, pastisz, humor i całkiem poważną muzykę współczesną z jej szerokim spektrum stylów, atonalnością, minimalizmem i mikrotonami. Natomiast dla miłośnika jazzu będzie to po prostu znakomita muzyka improwizowana z klasycznymi motywami, szczególnie atrakcyjna na żywo.
[i] Levity „Chopin Shuffle”, 2010, Universal Music Polska[/i]
[ramka]KONKURS:
Dla naszych czytelników mamy trzy płyty „Chopin Shuffle”.
Wygrają trzy pierwsze zgłoszenia na adres [mail=kultura@rp.pl]kultura@rp.pl[/mail]
Start konkursu: czwartek, 22 lipca, godz. 10.00.
[b] Znamy już zwycięzców, poinformujemy ich drogą elektroniczną. Dziękujemy za udział w konkursie :)[/b][/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA