Wiadomości

Polacy nie idą na bale, ale podejmują zobowiązania

Jak Polacy zamierzają spędzić wieczór sylwestrowy? Najczęściej na prywatce ze znajomymi
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Nowy Rok zwykle witany jest w domach. Dzień później rodacy zaczynają odchudzanie i rzucanie palenia
Większość Polaków, 62 proc. ankietowanych, nie zamierza podejmować noworocznych postanowień. Tylko 17 proc. deklaruje, że podejmie jakieś zobowiązanie – wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rz".
– Bardzo mnie to cieszy, bo w większości te nasze postanowienia są funta kłaków warte – mówi "Rz" prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem, jeśli ktoś zamierza rzucić palenie lub zacząć się odchudzać, może równie dobrze zrobić to 5 kwietnia czy 17 października, a nie akurat 1 stycznia. To właśnie rzucanie palenia (26 proc.) i odchudzanie (17 proc.) są najczęściej podejmowanymi przez Polaków zobowiązaniami noworocznymi.
– W zeszłym roku postanowiłem rzucić palenie i się udało. Myślę więc, że te postanowienia nie są takie złe – mówi pan Andrzej Witkowski z Poznania. W przyszłym roku chciałby znaleźć więcej czasu dla bliskich. To kolejne z bardzo popularnych zobowiązań (16 proc.) wśród Polaków. Do innych najczęściej wybieranych należą: oszczędzanie (9 proc.), zmiana pracy na lepszą (8 proc.), częstsze zajmowanie się domem (7 proc.), rzadsze oglądanie telewizji (4 proc.) i zaprzestanie picia alkoholu (3 proc.). – Postanawiałam już i zmienić pracę na lepszą, i zacząć oszczędzać. Nie udało się, więc w tym roku nie robię postanowień – mówi Monika Andrzejewska z Warszawy. Zobowiązania noworoczne chętnie za to czynią politycy. – Będę się częściej spotykał z wyborcami – deklaruje poseł PiS Zbigniew Girzyński. W 2010 r. chce też objechać Polskę, promując swoją książkę o historii Grobu Nieznanego Żołnierza. – Moim pierwotnym postanowieniem było, że będę więcej czasu spędzał w domu z rodziną. Jednak 2010 jest rokiem wyborczym, więc pewnie się nie uda – mówi "Rz" wiceszef Klubu PO Grzegorz Dolniak. Deklaruje jednak, że w przyszłym roku będzie bardziej dbał o kondycję fizyczną. – Nie opuszczę żadnego treningu mojej ukochanej siatkówki – mówi. Z kolei Bartosz Arłukowicz z Lewicy nie ma żadnego postanowienia na 2010 r. – Staram się wszystkie cele realizować na bieżąco – mówi. – Jedyne moje postanowienie to rzucić palenie, ale dopiero gdy skończę 40 lat – mówi 38-letni poseł. Jak Polacy zamierzają spędzić wieczór sylwestrowy? Na prywatce ze znajomymi (28 proc.), z najbliższą rodziną (27 proc.) lub we dwoje z partnerem (27 proc.) – wynika z sondażu. Mało kto wybiera się na bal do restauracji lub hotelu (5 proc.) albo na imprezę masową pod gołym niebem (3 proc.). – Polacy generalnie znacznie rzadziej wychodzą z domu niż np. Francuzi. Nie da się też ukryć, że spędzenie sylwestra w domu jest po prostu tańsze – mówi Czapiński. Jak się okazuje, na to, jak spędzimy sylwestra, niewielki wpływ ma epidemia grypy A/H1N1. Tylko 4 proc. badanych deklaruje, że z jej powodu zmieniło swoje plany. 91 proc. spędzi sylwestra tak, jak zamierzało. [ramka]Znaleźć więcej czasu dla bliskich – takie zobowiązanie na nadchodzący 2010 rok wybiera co szósty Polak – wynika z sondażu "Rz". Badanie GfK Polonia zostało przeprowadzone 18 – 22 grudnia metodą wywiadu ankietowego na próbie 989 osób. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL