Notowania

Morgan Stanley: Złoty najlepszą walutą w regionie w 2010 r.

AFP
Coraz więcej analityków uważa, że złoty będzie w 2010 r. jedną z lepszych inwestycji w regionie. Polska waluta ma znacznie wyprzedzić czeską koronę
[b][link=http://www.rp.pl/temat/215270.html]Sprawdź najnowsze notowania walut[/link] [/b]
Po wczorajszym raporcie Danske Banku, dziś Morgan Stanley prognozuje, że polska waluta umocni się w stosunku do czeskiej korony (Morgan szacuje skalę aprecjacji na 12 proc.). Jedną z głównych przyczyn zmian będzie różnica w stopach procentowych między oboma rynkami. Poziom referencyjnej stopy banku centralnego Czech po wczorajszej obniżce to 1 proc., Polski – 3,5 proc. To oznacza, że inwestowanie na polskim rynku pieniężnym przynosi lepsze rezultaty. Napływ obcych aktywów umacnia z kolei złotego. Według Morgan Stanley, zarówno NBP, jak i bank centralny Czech będą podwyższać stopy w analogicznym okresie, co Fed i Europejski Bank Centralny.
Inną przyczyną wzrostów jest lepsza kondycja polskiej gospodarki w porównaniu do krajów regionu. Morgan Stanley szacuje, że PKB Polski wzrośnie w przyszłym roku 3 proc. Optymizm ekonomistów banku jest jednak ograniczony. Inaczej, niż większość rynku, spodziewają się, że dynamika gospodarki w 2011 r. osłabnie i wzrost sięgnie już tylko 2,5 proc. Taka sytuacja będzie efektem cięć fiskalnych, jakie podejmie rząd, aby uniknąć wzrostu długu publicznego powyżej 55 proc. PKB. Przekroczenie tego pułapu oznaczałoby konieczność przygotowania zbilansowanego budżetu, czego do tej pory nie udało się żadnej ekipie. [ramka] [srodtytul]Złoty śledzi kurs dolara[/srodtytul] Dziś po znacznych wahaniach kursu krajowej waluty powrócił wieczorem w okolice otwarcia. Ceny obligacji pozostały stabilne. Wieczorem za euro płacono 4,1928 zł, dolar kosztował 2,9226 zł, a franka szwajcarskiego wyceniano na 2,7893 zł. Kurs eurodolara wynosił 1,4347. Zdaniem dealerów wahania kursu złotego są spowodowane małą płynnością na rynku, która wynika z okresu przedświąteczego, ale również zmianami wartości dolara na światowych rynkach. - Wydaje się, że w ciągu kolejnych sesji kurs złotego do euro pozostanie w przedziale 4,16-4,23 zł – twierdzi dealer w jednym z warszawskich banków. Na notowania polskiej waluty nie wpłynęły pozytywne dane o wzroście produkcji przemysłowej. W listopadzie wzrosła ona bowiem w Polsce o 9,8 proc. wobec oczekiwań na poziomie 6,27 proc. Rentowność obligacji dwuletnich wynosiła wczoraj wieczorem 5,10 proc., rentowność pięciolatek wynosiła 5,90 proc., a dziesięciolatek 6,27 proc. [i]j.a., reuters[/i] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL