Lokaty i inwestycje

Ma talent, może warto go wesprzeć

Czy ci młodzi piłkarze zrobią karierę na miarę Cristiano Ronaldo?
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Inwestycje w talenty to u nas ciągle jeszcze temat nietypowy. Dla wielu inwestorów zbyt ryzykowny, by traktować go równorzędnie z innymi metodami lokowania środków. Niesłusznie, ponieważ w Europie Zachodniej i USA wiele osób inwestuje w ten sposób z dużym sukcesem
Firma stworzona przez znaną wokalistkę Kayah zarabia na wspieraniu młodych muzyków. Z kolei NWAI wsparło finansowo młodego kierowcę Karola Basza. Inwestycja ta jest realizowana w typowy sposób, ze ścisłym określeniem środków, jakie należy wyłożyć, oraz projekcją potencjalnych zysków.
Są to pierwsze przykłady inwestycji w talenty na polskim rynku. Istnieje jednak szansa, że będzie ich więcej i staną się stałym elementem inwestycji alternatywnych. [ramka][srodtytul]Zarobić na dobrze wyszkolonym juniorze [/srodtytul]
[obrazek=http://www.rzeczpospolita.pl/pieniadze/kunik.jpg] [i]Rozmowa z Krzysztofem Kunikiem, autorem projektu Polsat Soccer Skills [/i] [b]Rzeczpospolita: Jest pan dyrektorem działu Customer Service w DHL Polska, a jednocześnie szefuje pan nietypowej na polskim rynku firmie nastawionej na inwestycje w szkolenie piłkarskich talentów.[/b] Krzysztof Kunik: Moja kariera prawego obrońcy w jednej z wielkopolskich drużyn skończyła się, gdy trafiłem na studia. Doszedłem do wniosku, że nie zostanę wybitnym zawodnikiem, ale mogę być sprawnym menedżerem. Nadal interesowałem się piłką. Postanowiłem więc wyjaśnić, dlaczego Holendrzy, Hiszpanie czy Słoweńcy przodują w tej dziedzinie sportu, a my zostajemy w tyle. Okazuje się, że w tych krajach szkolenie rozpoczyna się, gdy dziecko ma pięć lat. Bardzo młodzi ludzie trenują indywidualnie technikę, co u nas jest czymś wyjątkowym. Wymaga bowiem wsparcia finansowego młodych talentów. Szkolenie zawodnika, który będzie zarabiał miliony dla klubu i inwestorów, trzeba rozpocząć bardzo wcześnie. [b]Jak powstał pański projekt skierowany do utalentowanych młodych piłkarzy, Polsat Soccer Skills?[/b] Pracując w międzynarodowej korporacji telefonicznej Telefonica O2 w Pradze, miałem okazję obserwować swojego ośmioletniego syna grającego w piłkę z czeskimi kolegami. Mój chłopak, który jest bardzo wysportowany, z technicznego punktu widzenia pozostawał dwa lata w tyle za swoimi rówieśnikami. Długo analizowałem, jak zmienić ten stan. Wniosek był jeden: piłka nożna – chociaż jest grą zespołową – wymaga rozwoju indywidualnych umiejętności poszczególnych graczy. A to właśnie jest największą słabością naszego systemu szkolenia młodych talentów. Zaraz po powrocie z Czech postanowiłem zorganizować indywidualne szkolenia piłkarskie w trybie jeden trener – czterech zawodników. Udało mi się namówić do współpracy najlepszych szkoleniowców. Na naszych dwutygodniowych obozach trenuje się intensywnie technikę piłkarską. Jest to 60 godzin intensywnego treningu i sesji z psychologiem sportowym. Dzięki temu postępy są szybkie. [b]Jak zmotywować dzieci do ciężkiej pracy?[/b] Młodzi zawodnicy, którzy osiągają najlepsze wyniki, w ramach programu mają szansę na wyjazd treningowy do jednego z najlepszych europejskich klubów piłkarskich. W ubiegłym roku zwycięzcy Polsat Soccer Skills w nagrodę pojechali trenować do Chelsea Londyn, a w tym roku wyjadą do klubu AC Milan. [b]Czy można na tym zarobić?[/b] Pieniądze wydane na młode talenty zwracają się co prawda dopiero po latach, ale może to być najlepsza z możliwych lokat. Wiele renomowanych klubów piłkarskich za granicą notowanych jest na giełdzie, tak więc ich akcje są dostępne nawet dla drobnych inwestorów. W Polsce na NewConnect notowany jest Ruch Chorzów. Najwyraźniej giełda dodała mu skrzydeł, ponieważ osiąga znakomite wyniki, które muszą się przełożyć na pieniądze. Chciałbym jednak podkreślić, że cały ten biznes będzie dobrze funkcjonował, jeśli będzie się inwestować w młode talenty. Kluby w Polsce mają co prawda utrudnione szanse na wielki zarobek z dobrze wyszkolonego juniora – zawodników do 18. roku życia dotyczą u nas specjalne przepisy transferowe – ale nie jest to przeszkoda w inwestowaniu w młode talenty. W Polsce może to być ogromna szansa dla małych klubów i inwestorów czy samorządów lokalnych. Wyszkolenie zawodnika i transfer do znanego, bogatego klubu może być fundamentem działalności.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL