Finanse

PZU nie chce rozwijać sprzedaży polis w sieci

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Oferowanie usług przez telefon i Internet nie jest priorytetem spółki
Mija właśnie rok, odkąd PZU uruchomiło sprzedaż polis przez Internet i telefon. Z naszych informacji wynika, że w ciągu trzech kwartałów zebrało poprzez sprzedaż polis direct około 1,5 mln zł. Czy mogłoby być więcej? Pewnie tak, ale spółka świadomie zrezygnowała z reklam i bardzo przycięła zaplanowane wcześniej wydatki. Nakłady poniesione przez spółkę w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku wyniosły zaledwie 327 tys. zł – wynika z naszych informacji. A na cały ten rok planowano ponad 10 mln zł.
PZU danych o sprzedaży ani nakładach ujawniać nie chce. – To wewnętrzna sprawa firmy – poinformowała nas Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU. – Możemy jedynie stwierdzić, że koszty projektu były znacznie niższe niż u konkurentów korzystających z rozwiązań typu direct. PZU wprost przyznaje, że świadomie rezygnuje z promocji tego kanału sprzedaży. Taką ma strategię. W podobnym tonie wypowiadają się członkowie zarządu spółki. Dla tych, którzy uparcie chcą kupić polisę przez telefon lub Internet, taką możliwość stworzyli. Choć klienci skarżą się, że nie dla wszystkich. – Na stronie nie można wyliczyć ceny OC dla niektórych modeli samochodów. Nie ma między innymi matizów, choć są w Polsce bardzo popularne – skarży się „Rz” jeden z kierowców. Sceptyczne podejście do nowego kanału dystrybucji przez PZU nie jest jednak aż tak zaskakujące. Zdaniem ekspertów ubezpieczyciel musiałby stworzyć nowe produkty dla direct. Obniżając ceny polis sprzedawanych przez Internet, firma uderzyłaby we własną, bardzo rozbudowaną sieć sprzedawców i partnerów. Tymczasem to źródło przewagi PZU, zwłaszcza w regionach. Gdy ktoś szybko potrzebuje odnowić OC lub kupić polisę NNW, idzie do pobliskiego inspektoratu. Ponadto pod względem cen w direct PZU i tak pewnie by nie wygrało.
– Dla tak wielkiej firmy jak PZU wejście w direct to bardzo poważna decyzja i nie dziwię się, że zarządowi się z tym nie spieszy – mówi Xenia Kruszewska, prezes zdrowiedirect.pl. Podkreśla, że w direct najlepiej radzą sobie firmy, dla których to główny kanał dystrybucji. Duże, jak np. Hestia, dłużej przygotowują się do rozszerzenia kanałów dystrybucji i podchodzą do tego bardzo ostrożnie. – Naszą siłą jest to, że od lat osobiście znamy klienta. Wiemy, gdy kupuje nowe auto, mieszkanie dla dziecka i doradzamy, jak je najlepiej ubezpieczyć. Direct mógłby ten system zburzyć, a i tak z małymi firmami, specjalizującymi się np. w tanim OC, nie wygramy – mówi nam jedna z agentek firmy. [ramka][srodtytul]Polisy w sieci[/srodtytul] Najlepsze efekty w sprzedaży direct osiągają firmy, które uczyniły go głównym kanałem sprzedaży. Axa Direct w trzech kwartałach tego roku zebrała ze składek 97 mln zł, a Aviva Direct około 60 mln zł (jak wynika z naszych szacunków). Ale nawet w zestawieniu z towarzystwami tradycyjnymi, które uruchomiły kanał direct, PZU wypada blado. Benefia, towarzystwo należące do Vienna Insurance Group, z polis sprzedanych poprzez Internet pozyska w tym roku około 10 mln zł. Sprzedaż internetową uruchomiły też Allianz i Generali. [i]—pro[/i] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL