Dane gospodarcze

Złoty okres dla fotoogniw

Co roku będzie przybywało coraz więcej energii fotowoltaicznej. O rozwoju rynku decyduje nie tylko polityka państw, ale także względy ekonomiczne.
Rzeczpospolita
Rynek fotowoltaiki – produkcji energii elektrycznej ze światła słonecznego – zdecydowanie odbije w przyszłym roku po chwilowym wyhamowaniu zamówień – prognozuje szwajcarski banki inwestycyjny Sarasin.
Według jego obliczeń w przyszłym roku wzrost na rynku fotowoltaiki wyniesie 46 proc., co oznacza zainstalowanie nowych 8,5 GW. Długoterminowa prognoza banku zakłada, że w 2020 r. w fotowoltaice będzie powstawało 155 GW.
Analitycy banku przyznają, że ich prognoza jest trochę bardziej optymistyczna, niż plany przedstawiane przez EPIA – europejskie stowarzyszenie producentów fotowoltaiki. Argumentują, że w swoich obliczeniach nie kierowali się tylko strategiami rządowymi dla wsparcia energii solarnej, ale głównie kwestiami ekonomicznymi. Według Banku Sarasin czynnikami decydującymi o rozwoju tego rynku będzie spadek cen modułów fotowoltaicznych, oszczędności w rachunkach za energię i większa liczba kanałów sprzedaży. Bank prognozuje roczne tempo przyrostu nowych mocy zainstalowanych w fotowoltaice na 45 – 50 proc. w latach 2010 – 2012. Znacznie szybciej nowych mocy będzie przybywało w Chinach, gdzie roczne tempo wzrostu wyniesie130 proc., Indiach i Stanach Zjednoczonych (100 proc.). W latach 2012 – 2020 rynek ma rosnąć średnio o ok. 30 proc.
Analitycy zaznaczają, że wciąż jest wiele krajów, gdzie energia słoneczna nie jest wykorzystywana. Spodziewają się, że w ciągu najbliższych dwóch lat przynajmniej dziesięć krajów rozpocznie korzystanie z tej energii. Rocznie będą instalowały przynajmniej 500 MW.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL