Ja tylko pokazuję ludzi

Paweł Borowski
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Film „Zero” to wydarzenie. Jego reżyser jest w polskim kinie postacią nową, niemal nieznaną
Paweł Borowski. Malarz, specjalista od reklamy, ale przede wszystkim facet zakochany w kinie. Jest jednym z tych trzydziestokilkulatków, którzy ostatnio wnoszą na polski ekran świeże spojrzenie na historię i dzień dzisiejszy. Jego debiutanckie „Zero”, choć niedocenione podczas ostatniego festiwalu w Gdyni, należy do najciekawszych filmów minionego roku. To precyzyjnie zrealizowana wielowątkowa opowieść o płytkości wzajemnych relacji i niespełnieniach ludzi XXI wieku. O samotności i mijaniu się w nieustającym biegu.Borowski, jak mało który twórca, czuje rytm współczesności. Nic dziwnego. Należy do generacji przełomu, która dzieciństwo spędziła jeszcze na szarych ulicach, bez jajek z niespodzianką i wakacji w Tunezji, ale potem szybko uczyła się nowego życia.[srodtytul]Pokolenie straconego „Teleranka”[/srodtytul]Urodził się w Warszawie, na Mokotowie. Dorastał w wielkich blokach, między stadionem Warszawianki a Królikarnią. Z dzieciństwa, z końc...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL