Film

Mowa jest zbędna, gdy rozbrzmiewa muzyka

Pola Negri w „Hotelu Imperial” Mauritza Stillera. Nakręcony w 1927 roku obraz będzie jednym z licznych polskich akcentów Święta Niemego Kina
materiały prasowe
Dziś wieczorem projekcją filmu Mieczysława Krawicza „Szlakiem hańby” z 1929 roku w Iluzjonie rozpocznie się siódma edycja Święta Niemego Kina.
Kino nieme nigdy nie było kinem cichym. Aktorzy wprawdzie tylko poruszali ustami, ale projekcjom towarzyszyła muzyka grana na żywo. Do tej tradycji powraca się dzisiaj, gdy w archiwach filmowych odnajdują się co pewien czas nieme „perły z lamusa”, a muzycy piszą do arcydzieł „Wielkiego Niemowy” nowe partytury. W ten sposób powstaje szansa atrakcyjnego przybliżenia niemego dorobku X muzy młodym kinomanom. Ta idea legła u podstaw „ustanowionego” przez Filmotekę Narodową Święta Niemego Kina.
Tegoroczna edycja (22 – 25 października, BN, al. Niepodległości 213, bilety na jeden seans: 15 zł; na inaugurację: 20 zł) zbiega się z zakończeniem obchodów stulecia polskiego filmu fabularnego. Stąd w programie szereg obrazów rodzimej produkcji. Świętowanie rozpoczyna się „Szlakiem hańby” Mieczysława Krawicza (1929 r.) – opowieścią o wiejskiej dziewczynie, która wyjeżdża za chlebem do Brazylii, gdzie zamiast uczciwej pracy czeka ją dola prostytutki. Muzykę wykona Stanisław Soyka.
Czytaj więcej na [link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/4,409992_Mowa_jest_zbedna__gdy_rozbrzmiewa_muzyka.html]www.zyciewarszawy.pl[/link]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL