Zamówienia publiczne

Aukcje elektroniczne pozwolą na oszczędności

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Już niebawem każdy urząd w Polsce będzie mógł organizować internetowe dogrywki do tradycyjnych, papierowych przetargów
Urząd Zamówień Publicznych udostępni darmową platformę do przeprowadzania aukcji elektronicznych. – Jest już właściwie gotowa. Jednak ze względu na potrzebę zapewnienia całkowitego bezpieczeństwa systemu oraz funkcjonalności, musimy przeprowadzić dokładne testy, dlatego na razie nie mogę określić, kiedy zostanie oddana użytkownikom – mówi Mateusz Szymczak z Departamentu Prawnego UZP.
[srodtytul]Nawet o 25 proc. mniej[/srodtytul] Aukcje elektroniczne, w przeciwieństwie do licytacji, nie są osobnym trybem udzielania zamówień. Najpierw następuje tradycyjny przetarg, w trakcie którego przedsiębiorcy składają oferty na papierze. Różnica jest taka, że zaproponowane w nich ceny nie muszą być ostateczne. Podczas e-aukcji wykonawcy mogą przebijać swoje oferty. Praktyka pokazuje, że często są skłonni mocno obniżyć cenę. W aukcjach organizowanych przez sektor węglowy zamawiający osiągają nawet do 25 proc. oszczędności.
E-aukcje mogą się sprawdzić w wypadku napiętych budżetów. Zdarza się bowiem, że wszystkie oferty przekraczają możliwości finansowe zamawiającego. A wtedy nie ma on wyjścia – musi unieważnić przetarg. Wiedząc o tym, wiele firm byłoby skłonnych spuścić z tonu, ale w tradycyjnym przetargu mogą złożyć tylko jedną ofertę. – Gdy gra idzie o miliony, obniżenie oczekiwań o 100 tys. czy 200 tys. zł prawie zawsze jest możliwe. Dlatego też aukcje elektroniczne pozwalają zamawiającym oszczędniej wydawać pieniądze – uważa Włodzimierz Dzierżanowski, prezes Grupy Doradczej Sienna. [srodtytul]Darmowa platforma[/srodtytul] Aukcje można organizować od dawna. Tyle że do ich przeprowadzenia trzeba wykupić specjalną platformę. A to kosztuje – co może odstraszać zamawiających. Tylko w 191 ogłoszeniach opublikowanych w Biuletynie Zamówień Publicznych w tym roku przewidziano możliwość przeprowadzenia takiej e-aukcji. Nie oznacza to, że tyle ich się odbyło. Przepisy wprowadzają bowiem ograniczenie – aukcja może się odbyć tylko wówczas, gdy co najmniej trzy oferty nie podlegają odrzuceniu. Wielu zamawiających nie widzi sensu tego ograniczenia. Równie dobrze konkurować mogliby ze sobą dwaj przedsiębiorcy. Nowelizacja przepisów nie przewiduje jednak zmian w tym zakresie. Zniesiona ma natomiast zostać inna bariera. E-aukcje mogą dzisiaj być organizowane tylko przy cenie ryczałtowej. Nowelizacja, nad którą właśnie pracuje Sejm, ma zlikwidować ten wymóg. Jednakże główną przeszkodą w popularyzacji e-aukcji jest konieczność posiadania przez przedsiębiorców bezpiecznego podpisu elektronicznego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL