Media

Polskie modelki też pokażą talent

AP
Był "Idol" dla śpiewających, "You Can Dance" dla tańczących. Ma być i show dla przyszłych gwiazd wybiegu
W polskiej telewizji ma się pojawić kolejny program, który będzie odkrywał talenty. Jego uczestniczki mają szansę na tytuł top modelki.
Jak nieoficjalnie poinformował zajmujący się mediami "Presserwis", w przyszłym roku w TVN ma zadebiutować program rozrywkowy – rodzima wersja znanego ze Stanów Zjednoczonych programu "America's Next Top Model". Za granicą show miał już kilkanaście edycji i pokazywało go kilkadziesiąt stacji na świecie (w Polsce właśnie TVN).
W amerykańskiej wersji programu młode dziewczyny, kandydatki na modelki, uczą się poruszać po wybiegu. Zmieniają swój styl ubierania, fryzury. W każdym odcinku biorą udział w pokazach mody, reklamach i sesjach fotograficznych. Najlepsza z nich wygrywa kontrakt reklamowy za 100 tys. dolarów. Czy program ma szanse na sukces? Wydaje się, że jest na niego nawet skazany. W Polsce programy przemieniające amatorów w zawodowców cieszą się wielką popularnością. Zaczęło się od emitowanej w TVP "Szansy na sukces", która zdobyła stałych widzów i wykreowała prawdziwe gwiazdy, m.in. Justynę Steczkowską. Potem polskie stacje przeniosły na ekrany cztery programy typu talent show. Polsat wystartował z polską wersją "Idola", gdzie odkryto m.in. Monikę Brodkę czySzymona Wydrę. Z kolei w TVN przyszedł czas na "You Can Dance", w którym młodzi tancerze rywalizowali o stypendium w szkole tanecznej oraz 100 tys. zł. Kolejną produkcją był znów show Polsatu "Fabryka gwiazd". Tu nagrodą był m.in. kontrakt na nagranie płyty. Ostatnim hitem jest pokazywany od zeszłego roku show TVN "Mam talent". O 100 tys. euro mogą walczyć tu osoby, które są uzdolnione w dowolnej artystycznej profesji. Podziwiać można zarówno akrobatów, jak i komików czy piosenkarzy. Odcinki tego programu gromadzą przed ekranami średnio 5 milionów widzów. – W tego typu programach jako widzowie możemy oglądać ludzi trochę podobnych do każdego z nas, którzy dzięki swoim umiejętnościom zmieniają się w gwiazdy na naszych oczach – tłumaczy modę na talent show prof. Krystyna Doktorowicz, medioznawca z Uniwersytetu Śląskiego. – Ich powodzenie to efekt "szaleństwa celebrytów". Jej zdaniem zwykli ludzie utożsamiają się z życiem znanych osób, które znają z kolorowych pism. – I chociaż przez pięć minut mogą poczuć się jak gwiazda, pojawiając się przed kamerą – uważa Doktorowicz. Prof. Jacek Dąbała z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zaznacza, że nowy show będzie miał jeszcze jeden wabik na widza. – W tym programie dochodzi przecież uroda czy aspekt zmysłowości. Jego uczestniczki swoim wizerunkiem będą też przyciągać widzów – podkreśla Dąbała. Juror programu "You Can Dance" Michał Piróg uważa, że programy tego typu są dla uczestników niczym billboardy reklamowe, które mogą szybko rozstawić w całym kraju. – Dają ludziom szansę i przepustkę do kariery, ale jej bieg zależy od umiejętnego kierowania swoim życiem w przyszłości. Dziś się promujesz, a jutro leży już w twoich rękach – zaznacza Piróg. [ramka][srodtytul]Nie zobaczymy programu kreującego polityków[/srodtytul] Śpiew i taniec to nie wszystko – w zagranicznych stacjach TV pojawiły się nawet programy, które miały wykreować kandydatów na polityków. Trzy lata temu show „The Next Great Prime Minister” („Następny wspaniały premier”) zadebiutował w kanadyjskiej telewizji CBC. Młodzi uczestnicy brali w nim udział w debatach przypominających pojedynki polityków. W jury zasiadało czterech byłych premierów tego kraju, a rolę wyborców odgrywała publiczność. W zeszłym roku nad stworzeniem polskiej wersji tego show zastanawiała się TVP. Program dostrzegł jeden z dyrektorów, który uważał, że zwycięzca polskiej wersji mógłby mieć nawet szansę na prawdziwą polityczną karierę. Prace były zaawansowane. Pojawiły się pomysły, aby do udziału w jury zaprosić m.in. Kazimierza Marcinkiewicza czy Aleksandra Kwaśniewskiego. Ale ostatecznie nie zdecydowano się na jego produkcję. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL