Choć prezes winny, firma jest bezkarna

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Firmy nie odpowiadają za przestępstwa menedżerów. To efekt istniejącej luki w przepisach. Często zarząd nawet nie wie, że skazano jego prezesa
Zakład Elektroniki i Mechaniki Precyzyjnej w Mielcu oskarżył prezesa jednej z krakowskich firm o paserstwo na swoją niekorzyść. Prezesa skazano, więc ZEiMP wniósł też o ukaranie przedsiębiorstwa na podstawie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=167503]ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (DzU z 2002 r. nr 197, poz. 1661 ze zm.)[/link].Wynika z niej, że firmy – po spełnieniu ustawowych warunków – odpowiadają za przestępstwa podatkowe i celne, ale też m.in. kradzieże, wyłudzenia, fałszowanie dokumentów przez pracowników. Kara dla firmy może sięgnąć do 10 proc. wpływów, ale nie więcej niż 20 mln zł.[srodtytul]Menedżer nie zaszkodzi[/srodtytul]Jednak sądy obu instancji oddaliły wnioski o ukaranie spółki. Uznały, że przepisy nie pozwalają na orzekanie o odpowiedzialności firmy, jeśli czyn zabroniony popełnił członek jej zarządu.Artykuł 5 ustawy stanowi bowiem, że podmiot zbiorowy (nie tylko fi...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL