fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Po wojnie – bitwa o pamięć

Na Westerplatte po salwach armatnich wyświetlono film przypominający pierwsze dni II wojny światowej. Za ekran posłużył pomnik Obrońców Wybrzeża
Fotorzepa, Beata Kitowska BK Beata Kitowska
Uroczystości na Westerplatte rozpoczęły się z udziałem prezydenta i premiera o 4.45
O tej godzinie 70 lat temu niemiecki pancernik Schleswig- -Holstein zaczął ostrzał półwyspu. Na krajową część uroczystości złożyły się m.in. odprawa wart i apel poległych. Obchody rozpoczęły salwy armatnie i filmowe przypomnienie pierwszych dni II wojny wyświetlone na pomniku Obrońców Wybrzeża.
– Westerplatte to symbol bohaterskiego oporu słabszych przeciw silniejszym, dowód patriotyzmu i niezłomności – powiedział m.in. prezydent Lech Kaczyński. I podkreślał: – To nie Polska ma powód, by odrabiać lekcję pokory, powód mają ci, którzy Polskę najechali i w tym pomagali. Przypomniał też: – Potem jednak przyszedł 17 września, cios w plecy zadany przez bolszewicką Rosję. Odnosząc się do zbrodni katyńskiej, przywołał Holokaust. – Żydzi ginęli dlatego, że byli Żydami, polscy oficerowie ginęli dlatego, że byli polskimi oficerami.
Ta wypowiedź oburzyła Stephana Kramera, sekretarza generalnego Centralnej Rady Żydów w Niemczech. – Przy całym zrozumieniu dla bólu narodu polskiego i złych wspomnień losu oficerów zamordowanych w Katyniu, właśnie w takim dniu to porównanie jest niestosowne i nie na miejscu – powiedział gazecie „Frankfurter Rundschau”. Po prezydencie przemawiał premier Donald Tusk. – Pamięć o napaści na Polskę Niemiec hitlerowskich, bolszewickiej Rosji, która rozpoczęła się kilkanaście dni później, to pamięć, której my, Polacy, nie chcemy i nie będziemy używać przeciwko komukolwiek – zapewniał. I dodał, że bez „uczciwej pamięci o prawdzie, o źródłach II wojny, Polska, Europa i świat nie będą naprawdę bezpieczne”. – Spotykamy się tu, by pamiętać, kto tę wojnę wywołał, kto był w tej wojnie sprawcą, kto był w tej wojnie katem, a kto był tej wojny i tej agresji ofiarą. Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, odprawiając mszę św. pod gdańską pocztą, tak mówił o westerplatczykach: – Stanęli w obronie nie tylko zaatakowanej ojczyzny, ale i chrześcijańskiego ładu i wartości Bożych. Do rocznicy odnosili się też inni biskupi. Abp Henryk Muszyński na mszy św. w Gnieźnie powiedział: – Nie możemy ani na chwilę zapominać o tym, że toczy się dziś wielka bitwa o pamięć. Zachowanie tej pamięci i całej prawdy o II wojnie jest naszym obowiązkiem. A kard. Stanisław Dziwisz w bazylice Mariackiej w Krakowie zauważył, że dawniej usiłowano przemilczać wydarzenia z września 1939 r., a dziś podejmuje się próby ich zafałszowania. – Ostatnie dni pokazały, że trzeba je przypominać.  Poranne uroczystości u podnóża pomnika obserwowali mieszkańcy miasta i turyści – kilkaset osób. Nieliczni z nich przybyli także na odprawianą przez metropolitę gdańskiego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia mszę przy pomniku Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku w południe. Skróconą, bo metropolita musiał zdążyć na popołudniowe uroczystości na Westerplatte. Podczas popołudniowej, międzynarodowej części uroczystości na Westerplatte Lech Kaczyński odniósł się do udziału Polski w zajęciu Zaolzia w 1938 r. – Przyłączenie się Polski do rozbioru, w każdym razie do terytorialnego ograniczenia ówczesnej Czechosłowacji, było nie tylko błędem, było grzechem, i my potrafimy się w Polsce do tego grzechu przyznać i nie szukać usprawiedliwień. Nawet gdyby się ich szukać dało – powiedział prezydent. Zdaniem historyka Pawła Machcewicza, te słowa były bardzo wspaniałomyślne i mądre. [b]Piotr Gabryel: Rosjanie mają kłopot z prawdą[/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA