Warszawa

Sztuka dla miasta, czyli przewrotność żywych rzeźb

Teresa Murak wczoraj zasadziła jeden z ocalałych powojników
Fotorzepa, Natalia Isaksson is Natalia Isaksson
Obficie pączkują, a ich pnącza sięgają nawet ośmiu metrów – prezentowane w galerii Art NEW Media rośliny jutro miały zostać wysiane na miejskich trawnikach. Kolejny projekt dla miasta Teresy Murak, jak to z naturą bywa, przeszedł jednak nieoczekiwane przeobrażenie
Teresa Murak to jedyna w Polsce artystka od lat zajmująca się sztuką ziemi. Urodzona w Lublinie od ponad 30 lat związana jest z Warszawą. To właśnie tutaj – na ulicach, skwerach czy w parkach – często prezentuje swoje prace.
Takie założenie pierwotnie przyświecało również jej najnowszej indywidualnej wystawie „Spotkania na Trakcie”. Rehabilitacja jak opalanie
Jeszcze w czerwcu galerię przy Krakowskim Przedmieściu 41 artystka przemieniła w ogród. Po zakończeniu prezentacji, w ten piątek, rośliny miały zostać wysadzone przy kładce dla pieszych przy ulicy Tamka i na brzegu Wisły. Niestety, po trzech tygodniach ekspozycji ich kondycja na to nie pozwala. Nie pomogły nawet codzienne godzinne „wycieczki” polegające na wystawianiu roślin na zewnątrz. – Większość z nich przechodzi właśnie rehabilitację – mówią pracownicy galerii, wskazując na jedyną pozostałą na wystawie donicę. Jak wygląda takie botaniczne odzyskiwanie sił? Rośliny łapią słońce, m.in. na balkonie artystki i w przydomowych ogródkach przyjaciół galerii. [srodtytul]Ogród osobowości[/srodtytul] Wszystkie wybrane na wystawę rośliny to powojniki. Jak podkreśla artystka, ich prezentacja jest ukłonem w stronę wieloletniej działalności Stefana Franczaka, jezuity, który w przyklasztornym ogrodzie przy ul. Rakowieckiej od lat 60. sam tworzył nowe gatunki tej bujnie kwitnącej rośliny. – Dzięki swojej pasji stworzył prawdziwy patriotyczny ogród osobowości – mówi Murak. – Każdej odmianie nadawał bowiem imię wpisujące się w historię naszego kraju. Dlatego w Art NEW Media obok Westerplatte stanęła Solidarność, a obok Fryderyka Chopina – Jerzy Popiełuszko, Emilia Plater i Mikołaj Kopernik. – Każda roślina ma swoją specyfikę – mówi Murak. – Solidarność kwitnie na czerwono, ksiądz Popiełuszko na biało, a Plater i Chopin mają błękitne kwiaty. [srodtytul]Spacer po Trakcie[/srodtytul] To symboliczne pogodzenie natury z polityką, sztuką i religią doskonale komponuje się z metafizyczną twórczością Murak. Można się o tym przekonać, odwiedzając drugą część wystawy będącej próbą podsumowania dorobku artystki. Poznaniu jej kilkudziesięcioletniej twórczości – także tej performatywnej, kierowanej do miejskich przechodniów – sprzyja już sama lokalizacja galerii. To właśnie na Trakcie Królewskim w 1974 r. artystka pokazała jedną z najważniejszych do dziś prac – „Procesję”. – Przeszłam wtedy ulicą w płaszczu zrobionym z rzeżuchy ku zaskoczeniu wszystkich mijanych osób – wspomina artystka. [srodtytul]Symboliczny zasiew[/srodtytul] Od tamtej pory rzeżucha, wysiewana m.in. w klasztorze ss. Wizytek czy basenie przed pawilonem Expo, stała się jednym z ulubionych tworzyw artystki. W swoich pracach Murak często sięga też po inne szybko kiełkujące i niespotykane w mieście rośliny – hyzop, len, szałwię, a nawet różne gatunki zbóż. Rosły już one m.in. na Polu Mokotowskim, wzdłuż al. Niepodległości, przy ul. Elektoralnej, Tamce oraz Orlej. Przy tej ostatniej ulicy, pod oknem swojej pracowni, Murak zorganizowała wczoraj specjalny happening. Posadziła podczas niego jeden z galeryjnych powojników. – Do finisażu zostało jeszcze parę dni, ale dzięki temu mogę symbolicznie zakończyć projekt, tak jak sobie to wyobrażałam – mówi, dodając, że na zasiew przy Tamce ma już wszystkie niezbędne zgody i poparcie Urzędu Dzielnicy Śródmieście, więc prędzej czy później wróci tam z powojnikami. [srodtytul]W kształcie litery S [/srodtytul] Wyjątkowym miejscem na mapie jej miasta jest ulica Orla. – Pracuję tu i mieszkam od 30 lat – podkreśla. Dlatego właśnie tu artystka chce stworzyć swoją nową  rzeźbę – „Most Spotkań”. To zrobiona ze szkła kładka w kształcie litery S porośnięta bluszczem i winoroślą. – Ma połączyć obie strony al. Solidarności i symbolicznie upamiętnić wydarzenia Sierpnia ‘80 – mówi artystka. Niedaleko jest też al. Jana Pawła II, któremu artystka dedykuje niemal całą swoją sztukę. W ubiegłym roku, by uczcić wizytę Ojca Świętego w Polsce w 1979 roku, wraz z synem Mateuszem Rembielińskim Murak przygotowała projekt „Krzyż pielgrzymi. Droga. Modlitwa. Przemiana”. W galerii na Krakowskim Przedmieściu można oglądać wizualizacje obu projektów. Wystawa czynna jest do soboty. Co po jej zakończeniu stanie się ze zregenerowanymi powojnikami? Zobaczymy po „rehabilitacji”.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL