Biznes

Firmy nie ścigają przestępstw białych kołnierzyków

Rekord w nadużyciach. Brytyjskie sądy mają rekordową liczbę spraw o oszustwa. U nas taki raport dopiero powstaje.
Rzeczpospolita
Wzrost wyłudzeń w Polsce. W kryzysie ich liczba zwiększyła się nawet o kilkadziesiąt procent – szacują eksperci
Firmy niechętnie jednak informują o tym prokuraturę. Powód? Utrata reputacji i obawa przed własną odpowiedzialnością.
– W okresie kryzysu firmy coraz częściej przyglądają się swoim kosztom i coraz częściej natrafiają na takie, których nie rozumieją. Nierzadko zawierają one właśnie nadużycia – mówi „Rz” Michał Kaczmarski, menedżer w zespole zarządzania ryzykiem nadużyć KPMG. – Wzrost liczby spraw jest istotny – dodaje.
Do wykrywania oszustw w firmach służą też coraz popularniejsze „skrzynki nieprawidłowości”, w których pracownicy mogą anonimowo zgłaszać dostrzeżone przez siebie przypadki budzące wątpliwości prawne. Specjaliści od wykrywania oszustw w przedsiębiorstwach twierdzą, że najczęściej do wyprowadzania pieniędzy ze spółek wykorzystywane są usługi doradcze. W przypadku nadużyć po prostu brakuje dowodu, że zostały one wykonane. Sposób ten jest też często wykorzystywany do wręczania łapówek. Np. pieniądze trafiają wówczas do pośrednika jako gratyfikacja za wzrost sprzedaży, a w rzeczywistości wykorzystywane są przez niego jako przekupstwo przy uzyskaniu kontraktu. – Tak naprawdę nie ma jednak branży, która byłaby odporna na nadużycia – zaznacza ekspert z KPMG. Przyznaje, że korupcja często ujawniana jest w sektorach publicznych czy medycznych, gdzie wydawane są publiczne pieniądze. – Firmy w Polsce niechętnie jednak zawiadamiają prokuraturę o wykrytych nadużyciach czy rozpoczynają postępowania cywilne wobec sprawców – tłumaczy Michał Kaczmarski. – Zwykle uzasadniają to obawą o utratą reputacji – dodaje. Innym powodem jest obowiązująca od 2002 roku, w ślad za unijnymi przepisami, ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. To na jej podstawie do odpowiedzialności może być pociągnięta sama firma, gdy się okaże, że nie posiadała odpowiedniego systemu kontroli. – Wiele firm tego właśnie się obawia, co może świadczyć o braku sprawnego systemu kontroli – wyjaśnia ekspert. W poniedziałek w Wielkiej Brytanii KPMG opublikował raport podsumowujący oszustwa i wyłudzenia, którymi zajęły się w pierwszym półroczu tego roku tamtejsze sądy. Odnotowano 163 sprawy sądowe o defraudację – powyżej 100 tys. funtów, w każdej – na 636 mln funtów. Jest to najwyższa kwota od 21 lat. – Według Hitesha Patela, partnera w brytyjskim KPMG Forensic, części firmy zajmującej się wykrywaniem i wyjaśnianiem nadużyć, jeszcze kilku lat będzie potrzeba, aż wpływ recesji w pełni ujawni się w statystykach wyłudzeniowych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL