Biznes

Na kinowym ekranie nie widać kryzysu

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Polacy wydali na bilety do kin w ciągu pół roku o 22 proc. więcej niż do lipca ubiegłego roku. Półrocze okazało się rekordowe. Do kas kin trafiło już 330 mln zł ze sprzedaży biletów. Druga połowa roku nie będzie dużo gorsza
Od stycznia do czerwca polskie kina sprzedały 19,8 mln biletów, o 15,8 proc. więcej niż rok wcześniej, z czego do kinowych kas wpłynęło 331,7 mln zł, czyli prawie 22 proc. więcej niż w pierwszym półroczu 2008 roku – wynika z najnowszych danych Boxoffice.pl.
– Prawie 20 mln biletów to świetny wynik, ale miał na to wpływ głównie bardzo dobry I kwartał, gdy do kin poszło 12 mln Polaków. Branży pomogła nie tylko frekwencja, ale także wyższe ceny biletów na pokazy trójwymiarowe, których jeszcze więcej będzie w drugiej połowie roku – mówi „Rz” Tomasz Jagiełło, prezes Centrum Filmowego Helios, które jest jednym z trzech – oprócz Multikina i Cinema City International – największych właścicieli kinowych sieci w Polsce. W trójwymiarowych pokazach szansę na pobicie rekordu frekwencyjnego widzi też Cinema City. – Przed nami bardzo dobre filmy, również trójwymiarowe. Dodając do tego otwarcia kolejnych multipleksów, można oczekiwać, że ten rok będzie rekordowy pod względem sprzedaży biletów. Uważamy, że Polskę czeka dalszy rozwój, jeśli chodzi o rynek kinowy. W tym roku w całym kraju może być sprzedane ok. 37 – 38 mln biletów, co daje niemal jeden bilet na osobę – komentuje Nisan Cohen, wicedyrektor finansowy spółki Cinema City International. Dla porównania w ubiegłym roku do kin poszło według Boxoffice.pl 33,8 mln Polaków.
Przebojami pierwszego półrocza były, według danych Stopklatka.pl, „Madagaskar 2” (2,2 mln biletów), potem ex aequo „Kochaj i tańcz”, „Popiełuszko” (1,2 mln biletów) i „Anioły i demony” (1 mln biletów). Wyższa frekwencja to niejedyny powód do satysfakcji branży kinowej. Na wzrost jej przychodów wpływa też coraz wyższa średnia cena biletu. W I połowie 2008 roku wynosiła ona 15,93 zł, a do końca czerwca tego roku sięgnie średnio już 16,75 zł. – Wierzymy, że w przyszłości wskaźnik odwiedzania kin w Polsce może osiągnąć poziom 1,5 biletu na osobę. W Europie Zachodniej ten sam wskaźnik wynosi ok. 2,5 biletu na osobę. Liczba sprzedawanych biletów w Polsce będzie rosła ze względu na otwieranie nowych sal, również w mniejszych miastach, oraz z uwagi na fakt, że nawyk chodzenia do kina w Polsce dopiero się rozwija – mówi Nisan Cohen. Największymi kinomaniakami w Europie są Irlandczycy (ok. 4 biletów rocznie na jednego mieszkańca). Na przeciwległym biegunie znajdują się Rumuni (0,2 biletu na osobę). W drugiej połowie roku operatorzy liczą zwłaszcza na kolejnego „Harry’ego Pottera”, „Avatar” Jamesa Camerona i disneyowski „Odlot”. Według prognoz analityków PricewaterhouseCoopers średnioroczna stopa wzrostu wpływów (CAGR) ze sprzedaży biletów do kin w latach 2009 – 2013 będzie wynosiła w Polsce 3,4 proc. W rejonie Europy Środkowo-Wschodniej najwyższy wskaźnik będą miały Rumunia – 10,4 proc. i Rosja – 10,3 proc., a dla całego rejonu CAGR w tych latach wyniesie 8,6 proc. W 2013 roku przychody ze sprzedaży biletów w Polsce mają sięgnąć 266 mln dol. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.lemanska@rp.pl]m.lemanska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL