Wiadomości

Jak Polacy widzą związki gejów

Rzeczpospolita
62 proc. badanych nie chce legalizacji związków homoseksualnych
Polacy nie chcą legalizacji małżeństw homoseksualnych, sprzeciwiają się też adopcji dzieci przez gejów i lesbijki – wynika z sondażu "Rz".
Środowiska polskich homoseksualistów zapewniają jednak, że tym, o co walczą, jest tylko prawne zalegalizowanie związków partnerskich. Ale – jak wynika z naszego sondażu – Polacy sprzeciwiają się temu rozwiązaniu. "Nie" związkom partnerskim mówi 62 proc. badanych. "Za" jest co czwarty ankietowany. Zalegalizowanie związków partnerskich cieszy się znacznie większym poparciem wśród kobiet (30 proc.) niż mężczyzn (19 proc.).
Legalizacja związków partnerskich dzieli też polskich parlamentarzystów. Od dawna domaga się tego lewica. – Mamy gotowy projekt – mówi "Rz" posłanka Lewicy Izabela Jaruga-Nowacka. – Jednak polski Sejm jest znacznie bardziej konserwatywny niż nasze społeczeństwo, więc żadne postępowe projekty nie mają szans. – Pani poseł zdaje się nie dostrzegać, że Polacy nie chcą tego typu pomysłów – mówi Zbigniew Girzyński (PiS). – Polacy nie życzą sobie wprowadzenia związków partnerskich, bo wiedzą, że to tylko wstęp do małżeństw homoseksualnych i adopcji przez nie dzieci – twierdzi polityk. Girzyński zapewnia, że posłowie PiS nie poprą tego rodzaju rozwiązań. Przeciwko jest też większość polityków PO. – Nie widzę powodu, dla którego należałoby formalizować związki partnerskie. Cieszę się, że Polacy myślą podobnie – mówi "Rz" poseł Platformy Jarosław Gowin. Polacy nie chcą także, by krytykowanie homoseksualizmu mogło być karane. 72 proc. badanych mówi "nie" takiemu rozwiązaniu. 14 proc. dopuszcza tę możliwość. Polskie organizacje gejów i lesbijek od pewnego czasu lobbują też za wprowadzeniem do kodeksu karnego przepisu o karaniu za stosowanie mowy nienawiści. Groziłoby za to nawet do trzech lat więzienia. – Chodzi o sytuacje, w których ktoś stosuje przemoc lub obraża homoseksualistów, nie tylko krytykuje – tłumaczy Tomasz Szypuła z Kampanii przeciw Homofobii. Ale przeciwnicy tego rodzaju zapisów podnoszą, że na zachodzie Europy często piętnuje się osoby, które pozwalają sobie jedynie na publiczną krytykę homoseksualizmu. I przypominają, jak to włoski polityk Rocco Buttiglione nie został komisarzem europejskim tylko dlatego, że powiedział, iż homoseksualizm jest grzechem. [i]Najnowszy sondaż dla "Rz" przeprowadziła GfK Polonia metodą wywiadu bezpośredniego od 3 do 5 lipca na próbie 1000 osób. [/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL