Ekonomia

Inwestorzy kupują marzenia takie jak Bogdanka

Debata w redakcji "Rz"
Fotorzepa, Darek Golik
Prywatyzacja kopalń do 2012 r. Ale najpierw konieczne są inwestycje
[b][link=http://www.rp.pl/artykul/330990.html]Pełen zapis debaty[/link][/b]
Prywatyzacja kopalń, głównie z udziałem inwestorów finansowych, dalsza restrukturyzacja górnictwa i większy nacisk na bezpieczeństwo – to główne wnioski z debaty poświęconej sektorowi węgla kamiennego, która odbyła się wczoraj w redakcji „Rz”. [srodtytul]Inwestor? Finansowy[/srodtytul]
– Po Bogdance najbliżej prywatyzacji jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Być może w II połowie 2010 r. JSW mogłaby być prywatyzowana. Po niezbędnych procesach konsolidacyjnych (z koksownią Zabrze – red.) poprzez giełdę. Potem widzę Katowicki Holding Węglowy i na końcu Kompanię Węglową – mówił wiceminister skarbu Jan Bury. Załoga KHW w 2007 r. w referendum powiedziała „tak” prywatyzacji. Jednak ta w przypadku holdingu może mieć miejsce w 2011 lub 2012 r. Wcześniej spółka pozyska pieniądze inaczej. – To pionierskie przedsięwzięcie w zakresie emisji obligacji, które nazywamy węglowymi (mogą być spłacane gotówką albo węglem – red.). Ta emisja ma na celu pozyskanie środków na inwestowanie w rozwój kopalń holdingu. Potem myślimy o emisji obligacji pre-IPO, zamiennych na akcje, w 2010 r. I dopiero wtedy należy określić terminy debiutu giełdowego – tłumaczył Marek Klusek, wiceprezes KHW. Mirosław Taras, prezes Lubelskiego Węgla Bogdanka (pierwsza polska kopalnia węgla kamiennego na GPW – od 25 czerwca), przyznał, że jest przekonany, iż najlepsi dla kopalń są inwestorzy finansowi. – Nigdy nie ukrywaliśmy naszych preferencji co do ewentualnego składu akcjonariatu i od dawna mówiliśmy, iż oczekujemy akcjonariatu przede wszystkim finansowego – mówił. – Inwestorzy branżowi mają sens, kiedy wnoszą coś istotnego do bytu spółki, np. w zakresie technologii czy zarządzania. Na węgiel należy spojrzeć w dwóch grupach produktów – węgla koksującego i węgla energetycznego. Koniunktura na świecie i w Polsce decyduje, że wyniki górnictwa koksującego najbardziej reagują na koniunkturę, co widać na przykładzie JSW. Ale czy jest sens, żeby grupy energetyczne kupowały kopalnie i brały udział w ich prywatyzacji oraz pompowaniu w nie pieniędzy? [wyimek]MSP chce prywatyzować śląskie kopalnie, ale też wcześniej przejąć nadzór nad nimi od resortu gospodarki [/wyimek] – Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem są inwestorzy finansowi, nie wykluczając zainteresowania sektora energetycznego, ale wyłącznie w kategorii biznesowej. W ten sposób potencjalni inwestorzy obecni w naszej emisji obligacji też patrzą przez pryzmat biznesu, a nie technologii – przyznał Marek Klusek. – Mnie się marzy, by śląskie kopalnie pracowały w takich warunkach jak Bogdanka. Np. kopalnia Silesia szuka kupca i nie jest to takie proste. Ale gdyby taki fragment do eksploatacji znalazł się w rejonie złoża lubelskiego, to chętnych by było zatrzęsienie – mówił Wojciech Magiera, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego. [srodtytul]Kto za to zapłaci?[/srodtytul] Przy okazji debiutu Bogdanki minister skarbu Aleksander Grad nie wykluczył, że w 2010 r. skarb może zbyć resztę swoich akcji zakładu. Jednak obowiązująca strategia dla górnictwa węgla kamiennego przewiduje, że większość udziałów w kopalniach powinna pozostać w rękach skarbu. – Strategia dla górnictwa węgla kamiennego wciąż obowiązuje. Ale strategie to nie jest coś na 100 lat – podkreślał wiceminister Bury. – I tak jak w sektorze elektroenergetycznym jest zapowiedź, że będziemy chcieli zmienić strategię dla prywatyzacji Tauronu, tak samo jest zapowiedź ministra skarbu, iż chce zmienić strategię dla prywatyzacji górnictwa. W tym kontekście myśli o Bogdance. Są różne możliwości. Albo na bazie obowiązującej strategii minister sprzeda poprzez giełdę część aktywów Skarbu Państwa, by zejść do poziomu 51 proc., albo rząd zmieni strategię dla górnictwa i wtedy możliwa jest prywatyzacja pełna w transzach lub w całości. O tej drodze będziemy mówić, jeśli rząd zatwierdzi inną strategię. Czy z czasem strona społeczna będzie patrzeć na pełną prywatyzację kopalń bardziej przychylnym okiem? Trudno mi powiedzieć. Nie jestem związkowcem – powiedział Bury i dodał, że nie wyklucza, iż Ministerstwo Skarbu ponowi propozycję przejęcia nadzoru nad śląskimi kopalniami. A one, by były atrakcyjne, muszą inwestować. Jednak jak na razie ani Kompania Węglowa nie dostała obiecanego dokapitalizowania (ponad 400 mln zł), ani w budżecie na 2009 r. nie znalazły się środki na inwestycje początkowe, choć godzi się na nie KE. Tym bardziej trudno uwierzyć, że w kryzysowym budżecie na 2010 r. znajdzie się na nie ponad 800 mln zł. A do 2015 r. kopalnie powinny wydać na inwestycje 20 mld zł. – Jest potrzeba dokapitalizowania śląskiego górnictwa, ale zakładamy, że znalezienie pieniędzy w budżecie na inwestycje początkowe będzie bardzo trudne – przyznał wiceminister Bury. Zdaniem Mirosława Tarasa trzeba już dziś powiedzieć wprost, że z pieniędzmi na te inwestycje z budżetu w 2010 r. należy się pożegnać. [srodtytul]Kopalnie mogą być bezpieczniejsze[/srodtytul] Rozmawiając o inwestycjach, nie sposób nie mówić o wydatkach na bezpieczeństwo – choćby po to, by nie dochodziło do takich tragedii jak ta w Halembie w 2006 r. czy w Boryni w 2008 r. (w obu doszło do wybuchu metanu). – W kwestii bezpieczeństwa inwestycji nigdy nie jest za dużo. Jest duże pole do popisu, by to bezpieczeństwo poprawić. Szczególnie chodzi o śląskie kopalnie, które pracują w coraz trudniejszych warunkach – mówił Wojciech Magiera i podkreślił, że jednym ze sposobów może być wykorzystywanie wychwytywanego w kopalniach metanu – co nie tylko poprawi bezpieczeństwo, ale pozwoli też na produkcje energii elektrycznej (inwestują w to wszystkie śląskie spółki węglowe). Uczestnicy debaty wskazali, że podstawą bezpieczeństwa branży są dobrze wyszkolone kadry. – Bezpieczeństwo w polskim górnictwie jest bardzo wysokie w stosunku do tych krajów, z którymi możemy się porównać. Niemniej będę się upierał, że na to, by odpowiednio przeszkolić adeptów sztuki górniczej, potrzeba pieniędzy – podkreślił Magiera. Marek Klusek przypomniał, że m.in. dlatego KHW prowadzi w tej kwestii współpracę z AGH. Podobnie postępują Kompania Węglowa i JSW.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL