fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Japonia w głębokim kryzysie

Tak duży spadek PKB to rekord w powojennej historii Japonii
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Pierwszy kwartał w kraju kwitnącej wiśni. Produkt krajowy brutto drugiej gospodarki świata kurczy się dalej. To efekt załamania eksportu. Ale ponoć gorzej już być nie powinno
W pierwszym kwartale druga gospodarka świata skurczyła się o 4 proc. Jeśli w tym tempie miałaby się kurczyć w kolejnych kwartałach, to w całym roku spadek wyniósłby aż 15,2 proc. – To rekord w powojennej historii Japonii – mówi „Rz” Masafumi Yamamoto, szef ds. strategii walutowej w Royal Bank of Scotland Japan. Tłumaczy, że już dane za ostatni kwartał minioniego roku wywołały szok na rynku. Wówczas w ujęciu rocznym spadek wyniósł 14,4 procent.
– Osłabienie w sektorze przedsiębiorstw powoli przenosi się na gospodarstwa domowe – ostrzegł wczoraj w parlamencie japoński premier Taro Aso, podczas debaty budżetowej. – Sytuacja jest bardzo poważna i musimy odpowiednio zareagować – dodał.
[wyimek]15,2 proc. skurczy się gospodarka w całym roku, jeśli utrzyma się takie tempo spadku PKB jak w I kw. [/wyimek]
Aso planuje ogromne wydatki z publicznej kasy, które mają ożywić gospodarkę. Jego najnowszy stymulujący pakiet wartości 150 mld dol. zakłada ożywienie konsumpcji: ulgi przy zakupie energooszczędnych urządzeń i samochodów, jak również pomoc bezrobotnym i małym firmom.
Masafumi Yamamoto wyjaśnia krach japońskiej gospodarki załamaniem się eksportu. – Przez lata większość naszego wzrostu gospodarczego pochodziła właśnie z eksportu – mówi Yamamoto. W ostatnim kwartale eksport również notował rekordowe spadki (-26 proc. w stosunku do ostatniego kwartału minionego roku). Załamanie popytu w USA oraz wyjątkowo mocny jen spowodowały też spadek produkcji i cięcia inwestycji.
Jedną z najbardziej dotkniętych kryzysem branż jest przemysł samochodowy. W lipcu japoński parlament powinien przyjąć przepisy wprowadzające ulgę przy zakupie nowych samochodów, co mamy nadzieję, że ożywi sprzedaż – wyjaśnia w rozmowie z „Rz” Keisuke Kirimoto, menedżer w dziale planowania Toyota Motor Corporation.
Przyjęty na razie przez rząd projekt zakłada ulgę w wysokości 250 tys. jenów (ok. 8,2 tys. zł) przy zakupie nowego samochodu typu hybrydowego (mniej spala paliwa i mniej emituje CO2). Warunkiem jest jednak oddanie starego auta (minimum 13-letniego). Będzie to już kolejna zachęta rządu do zakupu samochodów przyjaznych środowisku, po wprowadzonej w kwietniu obniżce niektórych podatków płaconych przy kupnie tego rodzaju aut. Toyota wiele sobie obiecuje po wprowadzonym w ostatni poniedziałek do sprzedaży nowym modelu Priusa. Już dziś firma chwali się zamówieniami na ponad 80 tys. aut, o 7 tys. więcej niż sprzedała starego modelu w 2008 roku.
W pierwszy kwartale roku konsumenci ograniczyli swoje wydatki o 1,1 proc. Rosnące bezrobocie wywołuje oczekiwanie dalszych spadków konsumpcji, która odpowiada za około 55 proc. PKB. Inwestycje przedsiębiorstw w fabryki i urządzenia spadły od stycznia do marca o 10,4 proc.
Ekonomiści nie są do końca zgodni co do scenariusza na ten rok. RBS Japan przewiduje, że w następnym kwartale PKB Japonii spadnie tylko o około 1 proc. (w ujęciu rocznym). Z kolei Takahide Kiuchi, główny ekonomista Nomura Securities, oczekuje 3 – 5 proc. wzrostu w wyniku odbicia się w drugim kwartale gospodarek USA i Chin, i tym samym ożywienia japońskiego eksportu do tych krajów. Zgoda panuje tylko w jednym: najgorszy okres ta druga gospodarka świata ma już raczej za sobą.
Opublikowane wczoraj wyniki za pierwsze trzy miesiące są jednak lepsze od prognoz, które zapowiadały spadek PKB o ponad 16 proc. Tokijska giełda pozytywnie zareagowała na lepsze dane. Indeks Nikkei na zamknięciu zyskał 0,7 proc.
[i][link=http://www.rp.pl/artykul/252308,308122_Tokio.html]Fotocast Kuby Kamińskiego z Tokio[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA