Wiadomości

W polityce zagranicznej będzie i ciągłość, i zmiany

Dalia Grybauskait?
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Litwa powinna wzmacniać swoją pozycję wewnątrz UE, aktywniej włączać się w poszukiwanie wspólnych rozwiązań - mówi "Rz" Dalia Grybauskait?, kandydatka na prezydenta Litwy
[b]Jak pani ocenia stosunki litewsko-polskie?[/b]
[b]Dalia Grybauskait?:[/b] Bardzo pozytywnie. Łączy nas wspólny europejski rynek oraz realizacja polityki Unii Europejskiej w wielu dziedzinach. Mając tak bogatą wspólną historię, możemy je jeszcze pogłębić. Wierzę, że uda się jak najszybciej zakończyć sprawę budowy mostu energetycznego. Ten projekt wspiera UE i przyniesie on korzyści obu naszym krajom. [b]Podczas spotkań polsko-litewskich tradycyjnie podnoszone są problemy Polaków na Litwie: zwrot ziemi, finansowanie oświaty itd. Dlaczego nie udało się ich dotychczas rozwiązać?[/b]
Te kwestie nie są jednoznaczne, nie można więc dać jednoznacznej odpowiedzi. Opowiadam się za konsekwentnym dialogiem wszystkich zainteresowanych stron. Wierzę, że na zasadach parytetu będziemy mogli znaleźć rozwiązania, które byłyby do przyjęcia dla wszystkich. Zwrot ziemi obywatelom Litwy odbywa się zgodnie z litewskim ustawodawstwem. Co do oświaty, to na Wileńszczyźnie z powodzeniem funkcjonują polskie szkoły, za których utrzymanie odpowiedzialność ponoszą samorządy. W trakcie kampanii wyborczej spotykałam się z polską młodzieżą z Litwy. Sama mówię po polsku, ale byłam zadowolona, że ci młodzi ludzie chętnie i swobodnie rozmawiali ze mną po litewsku. Mówili, że język litewski pomaga znaleźć lepszą pracę, lepiej integrować się ze społeczeństwem. Niektórzy z nich wiążą swoją przyszłość z Polską, zamierzają tam studiować w języku polskim. Jesteśmy w UE i można się tylko cieszyć, że swobodny przepływ ludzi daje takie świetne możliwości. [b]Jak będzie wyglądała polityka zagraniczna Litwy, jeśli pani zostanie wybrana na prezydenta?[/b] Polityka zagraniczna nie powinna służyć niczemu innemu niż obronie interesów Litwy. Podstawowa zasada to zbilansowanie polityki zagranicznej Litwy. Oczywiste, że opowiadam się za ciągłością, gdy mówi się o partnerstwie euroatlantyckim, udziale Litwy w funkcjonowaniu NATO, szczególnie w operacjach, co do których przyjęła międzynarodowe zobowiązania. Zdecydowanie będę również wspierała przemiany. Litwa powinna wzmacniać swoją pozycję wewnątrz UE, aktywniej włączać się w poszukiwanie wspólnych rozwiązań, konsultując się zarówno z krajami Europy Zachodniej, jak i partnerami unijnymi z Europy Środkowo-Wschodniej. Priorytetem będzie dziedzina dyplomacji gospodarczej. Litwa szczególnie potrzebuje inwestycji, nowych rynków i nowego spojrzenia, w czasie gdy Europa wychodzi z kryzysu. [b]A stosunki z Rosją?[/b] Litwa osiągnęła swój strategiczny cel – została członkiem UE i NATO, wróciła do zachodniego świata, z którego została wykreślona wbrew swojej woli. Ale to nie oznacza, że nie istnieje dla nas Rosja. Jesteśmy uzależnieni bardziej niż inne państwa UE od rosyjskiej energetyki, sąsiadujemy z obwodem kaliningradzkim. Litewscy biznesmeni są poważnymi inwestorami w Kaliningradzie. Według danych na 1 kwietnia 2007 roku inwestycje w obwodzie kaliningradzkim wyniosły 71 mln euro, czyli 7,2 proc wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych Litwy. To także jest 55 proc. wszystkich inwestycji Litwy w Rosji. Opowiadam się również za szerszą współpracą w dziedzinie kultury i turystyki między naszymi państwami. To nie tylko wspiera kontakty międzyludzkie, ale również jest ważnym bodźcem dla rozwoju gospodarki. Konstruowanie stosunków, o których mówię, w żadnym wypadku nie oznacza stosowania taryfy ulgowej w innych sferach. Nie możemy zrezygnować z wartości europejskich, gdy mówi się o prawach człowieka lub międzynarodowych zobowiązaniach Rosji. Popieram pozycję UE w tych kwestiach i będę dążyła do tego, aby UE mówiła z Rosją jednym głosem, szczególnie w obronie interesów żywotnie ważnych dla Litwy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL