fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Liczy się wartość jednego zamówienia

Zatrzymanie wadium przez zamawiającego nie może być kwestionowane przed Krajową Izbą Odwoławczą, ale jedynie przed sądem cywilnym
[b]Tak wynika z wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 20 kwietnia 2009 r. (KIO/UZP 449/09).[/b]
Z przetargu na budowę kanalizacji sanitarnej i deszczowej w Płocku zamawiający wykluczył konsorcjum złożone z dwóch firm. Uznał bowiem, że żadna z nich nie wykazała się wcześniejszą realizacją inwestycji o zbliżonej wartości. Wcześniej jednak wezwał je do uzupełnienia dokumentów. Konsorcjum uczyniło to, ale przedstawiony przez nie wykaz nadal nie zawierał pracy o wymaganej wartości. Dlatego też na podstawie art. 46 ust. 4a [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=8727DB627FC7673CA3CBABCB939D1F39?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link] zamawiający zatrzymał jego wadium.
Konsorcjum złożyło protest, a po nim odwołanie, kwestionując zarówno zatrzymanie wadium, jak i wykluczenie z przetargu. Krajowa Izba Odwoławcza zwróciła uwagę, że zamówienie, którego dotyczył spór, ma wartość niższą niż progi unijne. A wówczas w odwołaniu można kwestionować jedynie cztery czynności wymienione w art. 184 ust. 1a pzp. Wśród nich ustawa nie wymienia zatrzymania wadium. Dlatego też skład orzekający pozostawił zarzut dotyczący zatrzymania wadium bez rozpoznania. Na marginesie zwrócił też uwagę, że jego zdaniem powinien on być podnoszony przed sądami powszechnymi. „Zatrzymanie wadium przez zamawiającego w trybie art. 46 ust. 4a pzp nie jest sensu stricte czynnością podejmowaną w toku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, zmierzającą do zakończenia tego postępowania poprzez zawarcie umowy. Tym samym to działanie zamawiającego może być rozpatrywane w kategoriach roszczenia cywilnoprawnego składanego do właściwego sądu powszechnego” – napisała w uzasadnieniu wyroku przewodnicząca Małgorzata Stręciwilk.
Izba rozpoznała natomiast merytorycznie zarzut dotyczący wykluczenia konsorcjum. Uznała, że racja była po stronie zamawiającego. Konsorcjum przekonywało, że wartość prac wskazanych przez wchodzące w jego skład firmy powinna zostać zsumowana. – W takim przypadku mogłoby dojść do sytuacji, w której kilku bądź kilkunastu wykonawców będzie sumować drobne wykonywane przez nich zamówienia, które nie będą jednak potwierdzać, że cały zbiorowy podmiot jest w stanie wykonać zamówienie, ponieważ ma takie doświadczenie – uzasadniła przewodnicząca. – Czym innym z punktu widzenia oceny doświadczenia jest bowiem realizacja roboty budowlanej o określonej wartości, a czym innym realizacja kilku, kilkunastu bądź kilkudziesięciu drobnych inwestycji, których dopiero łączna wartość jest w stanie wypełnić warunek zamawiającego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA