Kraj

Wałęsa na kongresie Libertas

Lech Wałęsa
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Były prezydent został w Rzymie wytupany przez eurosceptyków
Lech Wałęsa był w piątek gościem kongresu inaugurującego ogólnoeuropejską kampanię do PE partii Libertas. Do Rzymu przyjechał na zaproszenie założyciela ruchu Declana Ganleya.
– To człowiek, który ryzykował życie w walce o demokrację, wolność i niepodległość. Mam zaszczyt przedstawić państwu jednego z największych bohaterów naszych czasów – przywitał go Declan Ganley. – W Europie jest dużo miejsca i Europę trzeba poprawiać. Jest dla was miejsce, ale do mądrej pracy i mądrej dyskusji. Ja w to wierzę i dlatego jestem z wami – mówił Wałęsa.
Przerwało mu buczenie, tupanie i okrzyki: „zdrajca”, TW „Bolek”. – Tupać to pani sobie może! – grzmiał były prezydent. – Zapraszając Lecha Wałęsę, zdawałem sobie sprawę z dyskusji, jakie na jego temat toczą się w Polsce. Przykro mi z powodu incydentu. Ale to było zaledwie kilka osób – mówi „Rz” Ganley i zapewnia: – W naszej partii jest miejsce dla wszystkich, którzy chcą zmienić Unię i Europę, ale nie dla tych, którzy chcą adwersarza wytupać i zakrzyczeć. Udział Wałęsy w kongresie eurosceptycznego Libertas wzbudził w kraju kontrowersje. – To błąd polityczny – ocenia Stefan Niesiołowski (PO). – Trudno się połapać w woltach politycznych Wałęsy – uwa- ża Paweł Kowal (PiS). – W Polsce wspiera PO, partię, która jest bezkrytyczna wobec integracji europejskiej, a we Włoszech – Libertas. – Trudno zrozumieć, że były prezydent zaprzyjaźniony z koalicją rządzącą prowadzi działalność trochę na pograniczu „piątej kolumny” – mówi prof. Wawrzyniec Konarski, politolog. – Tym bardziej że akurat obchodzimy rocznicę wejścia do UE. Sam Wałęsa pytany, dlaczego przyjął zaproszenie, tłumaczył, że jedzie, by powiedzieć, iż się z nimi nie zgadza. – Wiele osób mi odradzało, ale ja będę wszędzie tam, gdzie mnie zaproszą, i będę mówić, co zrobić, by Polsce było lepiej w Unii – stwierdził w rozmowie z TVN 24. A dlaczego Ganley zaprosił Wałęsę? – Jest bohaterem mojej młodości i w całym dzisiejszym świecie symbolem walki o wolność. A nam właśnie chodzi o wolność, którą nam Bruksela chce całkowicie odebrać – mówi „Rz” twórca Libertas. W kongresie wzięło udział około 1000 osób, w tym setka z Polski. Do udziału internauci w całej Europie byli zapraszani e-mailami, w których Libertas deklarował, że pokryje koszty pobytu pierwszym 20 chętnym. Jak poinformował „Rz” Artur Zawisza, wiceprezes Libertas Polska, ruch sfinansował wynajem autokarów i przejazd, a także bezpośrednią transmisję internetową dla tych, którzy zostali w kraju.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL