fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynajem

Czy warszawskie czynszówki są bezpieczne

Beata Wrońska-Freudenheim, dyrektor miejskiego Biura Polityki Lokalowej
Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
70 procent stołecznych budynków komunalnych pochodzi sprzed drugiej wojny światowej. Czy ich mieszkańcy mogą się czuć bezpiecznie?
[b]Rz: Czy stolica przejmuje hotele robotnicze i adaptuje hotelowe pokoje na mieszkania komunalne i socjalne, tak jak stało się w Kamieniu Pomorskim?[/b]
Beata Wrońska-Freudenheim: Trzy lata temu miasto kupiło hotel pracowniczy przy ul. Szegedyńskiej. Budynek został wyremontowany i spełnia dzisiejsze wymagania wynikające z przepisów prawa budowlanego i ochrony przeciwpożarowej. Jest w nim około 300 lokali komunalnych.
[b]Czy ten budynek, oraz inne czynszówki, są kontrolowane pod kątem bezpieczeństwa pożarowego?[/b]
Tak. To wynika z obowiązków nałożonych na właściciela czy zarządcę obiektów mieszkalnych przepisami prawa budowlanego, które nakazują dokonywanie przeglądów. Przynajmniej raz na pięć lat powinna być przeprowadzana kontrola ogólnobudowlana, w tym instalacji, także elektrycznych i piorunochronnych.
Corocznie muszą być zaś sprawdzane m.in. instalacje gazowe i przewody kominowe. To jest minimum. Zdarzają się bowiem i częstsze kontrole.
[b]Czy w najbliższym czasie stolica zaadaptuje na lokale socjalne czy komunalne kolejną nieruchomość?[/b]
Nie planujemy zakupu budynku na lokale socjalne. Pozyskujemy je z istniejącego zasobu. Unikając tworzenia tzw. gett, nie przeznaczamy bowiem całych budynków na tego typu mieszkania. Dlatego 2,8 tys. lokali socjalnych, które ma miasto, jest rozproszonych w różnych budynkach komunalnych. Zasób mieszkań komunalnych będziemy zaś powiększać poprzez budowę nowych lokali.
[b]Ile jest w stolicy takich domów?[/b]
Miasto ma ponad 2,9 tys. komunalnych budynków. Jest też właścicielem lokali w prawie 4,5 tys. obiektów, w których działają już wspólnoty mieszkaniowe.
[b]Czy stan techniczny hotelu, który spłonął, był gorszy od stanu stołecznych budynków komunalnych?[/b]
Nie mogę odnosić się do stanu technicznego budynku z Kamienia Pomorskiego. Nie mam wystarczających danych. Wiemy jedynie, że był wykonany z łatwopalnych materiałów.
[b]Czy budynki z takich materiałów są też wśród stołecznych czynszówek?[/b]
W 70 proc. budynki komunalne pochodzą sprzed drugiej wojny światowej.
Na szczęście zdecydowana większość z nich to budynki murowane. W takich obiektach, jeśli dojdzie do pożaru, nieszczęście dotyka najczęściej jednego lokalu. Mimo że powstawały w zupełnie innych niż dzisiejsze technologiach, budynki murowane są bardziej odporne na rozprzestrzenianie się ognia.
[b]A bloki z wielkiej płyty?[/b]
Też są bezpieczniejsze od tymczasowych konstrukcji. Ale na temat wszystkich obiektów w Warszawie nie mogę się wypowiadać. Nie znam budynków, które są poza jurysdykcją miasta. Prezydent Warszawy zwróciła się jednak do burmistrzów dzielnic, by zwracali uwagę na obiekty stanowiące potencjalne zagrożenie, nawet jeśli są prywatne. Po to tylko, by móc zaalarmować np. straż pożarną. Taki przepływ informacji jest konieczny.
[b]Na co powinni zwracać uwagę mieszkańcy i zarządcy budynków?[/b]
Na pewno na zagracanie klatek schodowych różnymi przedmiotami, które mogą nie tylko utrudnić ewakuację, ale też łatwo ulegać ogniowi. Trzeba też zwracać uwagę, czy jakaś część klatki schodowej nie została samowolnie odcięta od budynku kratą. Na jej zamontowanie potrzebna jest bowiem zgoda. Instalacja musi spełniać wymogi przeciwpożarowe. Taka krata utrudnia mieszkańcom ewakuację, a straży – dostęp do pożaru. Podobnie jest z samochodami, które blokują drogi dojazdowe do budynków.
[b]Przypomina sobie pani pożary warszawskich budynków komunalnych?[/b]
Pożary zdarzały się najczęściej w opuszczonych już budynkach, np. na Pradze-Północ i na Woli. W niektórych przypadkach nie można wykluczyć świadomego podpalenia przez chuliganów.
Dlatego apelujemy do burmistrzów o odpowiednie zabezpieczenie oraz monitorowanie tych opustoszałych nieruchomości. Jest to możliwe np. poprzez zamurowywanie otworów okiennych i drzwiowych. Zwykłe zabicie deskami nie rozwiązuje problemu, bo ciągle ktoś tam wchodzi.
[b]Czy w warszawskich budynkach są czujki przeciwpożarowe?[/b]
W typowych budynkach komunalnych nie ma. Nie ma bowiem wymogu ich instalacji w budynkach mieszkalnych, inaczej niż w obiektach użyteczności publicznej. Pomijam tu też ośrodki pomocy czy noclegownie, bo tam są stawiane inne wymogi.
[b]Warszawiacy mogą mieć pewność, że mieszkają w bezpiecznych domach?[/b]
Tragedia zawsze może się zdarzyć, bo zawsze istotny jest tak zwany czynnik ludzki. Statystyki mówią, że częstą przyczyną pożarów jest zaprószenie i niewłaściwe korzystanie z urządzeń elektrycznych.
Dlatego musimy apelować i jeszcze raz apelować: zwracajmy uwagę na otoczenie, na klatki schodowe, na to, co się na nich znajduje.
[i]rozmawiała Aneta Gawrońska[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA