fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Pucz na afrykańskiej wyspie

Prezydent Madagaskaru obalony przez armię i populistów. Po wypędzeniu prezydenta Marca Ravalomanany szamani zaczęli wypędzać z pałacu złe duchy
– Prezydent doszedł do wniosku, że tak będzie lepiej dla kraju. Postąpił jak mąż stanu – powiedział jego rzecznik.
Bogaty biznesmen Ravalomanana został wybrany na drugą kadencję w 2006 r. Pod jego rządami 20-milionowy wyspiarski kraj w południowo- wschodniej Afryce otworzył się na zagraniczne inwestycje, głównie w górnictwie. Zaowocowało to wzrostem gospodarczym, ale nie wszyscy na nim skorzystali. 70 procent mieszkańców żyje obecnie za mniej niż 2 dolary dziennie. Niezadowolenie biednych wykorzystała opozycja, na której czele stanął 34-letni były didżej, charyzmatyczny Andry Rajoelina. Przez siedem ostatnich tygodni trwały nieustanne demonstracje i starcia pomiędzy przeciwnikami rządu a policją oraz zwolennikami Ravalomanany, w wyniku których 135 osób straciło życie. Do konfliktu wmieszała się armia. Dowództwo wierne prezydentowi zostało obalone i na czele wojska stanął zwolennik opozycji pułkownik Andre Ndriarijaona. W poniedziałek na rozkaz nowego szefa żołnierze ruszyli na budynki administracji prezydenckiej w centrum stolicy kraju Antananarywy. Samochody opancerzone staranowały bramy wjazdowe, następnie słychać było eksplozje i serie z broni maszynowej. Po opanowaniu gmachów pojawili się tam szamani. Przeprowadzili egzorcyzmy, wyganiając z urzędów „złe duchy sprzymierzone z Ravalomananą”.
Prezydencki pałac Iavoloha, znajdujący się 15 kilometrów od centrum, aż do wczoraj pozostawał jednak w rękach gwardii Ravalomanany. Przed pałacem zaczęli się też gromadzić zwolennicy prezydenta. – Zginę razem z wami, jeśli będzie trzeba! – obwieścił swojej gwardii Ravalomanana. Po kilku godzinach uznał jednak, że sytuacja jest beznadziejna i skapitulował. Rajoelina ogłosił się już sam nowym prezydentem i wezwał wojskowych do aresztowania Ravalomanany – „tyrana rządzącego Madagaskarem jak swoją własną firmą”. Zwolennicy obalonego prezydenta podkreślają, że został on demokratycznie wybrany, a Rajoelinę nazywają „młodym zadymiarzem, który nie ma żadnego programu politycznego”. Zamach stanu na Madagaskarze potępiła wczoraj Unia Afrykańska.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA