fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

W Moskwie tanieją mieszkania

Fotorzepa
Iwona Trusewicz
Największy detaliczny bank rosyjski Sbierbank ogłosił prognozę dla rynku mieszkań w Moskwie. W przyszłym roku ceny spadną nawet o 60 proc.
Rosyjska stolica przez lata uchodziła za jedno z najdroższych miast świata. Opublikowany 28 kwietnia wspólny raport banku amerykańskiego (grupa CitiBank) i agencji badającej rynek nieruchomości Knight Frank, pokazuje tendencje na rynku mieszkań i nowych domów na świecie w 2007 r oraz perspektywy na ten rok.
Moskwa była tam jedenastym najdroższym miastem świata ze średnią ceną za metr kwadratowy nieruchomości (mieszkań, domów, apartamentów) wynoszącą 16610 euro. To drożej niż w np. w Hongkongu czy metropoliach Australii. ?
Mieszkaniowy boom rosyjskiej stolicy i jej satelitów związany był ze wzrostem zamożności mieszkańców Moskwy. Ceny kształtował popyt, a Rosjanie byli gotowi zapłacić każdą cenę za lokal w stolicy. Jak podawał w swoim biuletynie Wydział Promocji Handlu i Inwestycji polskiej ambasady w Moskwie: „Rosnące w szybkim tempie ceny mieszkań w Moskwie powodują, że coraz więcej osób poszukuje tańszej oferty tj. mieszkań tzw. klasy ekonomicznej w okolicach stolicy, na terenach poza moskiewską obwodnicą.
To podraża ceny gruntów a ceny w stolicy sięgają średnio [b]6400 USD/mkw[/b]. Analitycy rynkowi przewidują, że w roku 2008 kontynuowany będzie wzrost cen mieszkań w Rosji, który osiągnie 15-18 proc. na nowe mieszkania”.?Te prognozy się nie sprawdziły, bo ani rosyjscy analityce, ani nikt inny, nie przewidzieli globalnego tąpnięcia rynków finansowych.
Dziś w Moskwie w wolnych, nowych mieszkaniach hula wiatr, a od ogłoszeń o taniej sprzedaży mieszkań z niespłaconym kredytem hipotecznym pęcznieją kolumny reklamowe gazet. ?Tylko w ostatnim tygodniu moskiewskie nowe mieszkania staniały o ponad 4 proc. Przy czym, jak podliczyła agencja nieruchomości Doki - najbardziej - o 5,2 proc. mieszkania w klasie luks (najdroższe - teraz po 15813 dol/mkw). Spadła też o 14,5 proc. ich podaż do 680 apartamentów w całej Moskwie.? Prognozę dla rynku mieszkań w stolicy na przyszły rok opublikował największy bank detaliczny Rosji, a zarazem największy kredytodawca w branży kredytów hipotecznych - państwowy Sbierbank.
W zależności od wzrostu rosyjskiego PKB, poziomu inflacji i kursu dolara spadek cen nowych mieszkań (w dolarach) w Moskwie wyniesie 47 proc. (wariant optymistyczny) do 60 proc. przy minusowym PKB.?To dramatyczne prognozy dla deweloperów. Od miesiąca dobijają się oni państwowej pomocy. W październiku rząd Putina zdecydował, że za budżetowe pieniądze, wykupi od rodzimych deweloperów nieruchomości najtańsze, w tzw. klasie ekonomicznej, które stanowią około połowy wszystkich budowanych w Rosji mieszkań (40 proc. to lokale o podwyższonym standardzie a 10 proc. w klasie lux). ?Rząd udostępni też firmom deweloperskim za pośrednictwem państwowych banków, preferencyjne kredyty na dokończenie inwestycji.
Banki, które kredytują rosyjski system mieszkaniowy otrzymają państwowe depozyty, by dalej udostępniały klientom tanie rublowe kredyty hipoteczne. ?Na razie poza tymi deklaracjami nie się nie dzieje. Więc firmy deweloperskie, które przez lata zarabiały krocie na zawyżonych cenach, przeżywają szok powrotu do normalności.?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA