Służba zdrowia

Szpitale u progu wielkich zmian

Centrum Onkologii w Bydgoszczy nie boi się przekształcenia w spółkę. – Jesteśmy na to przygotowani już od 2003 r. – mówi dyrektor Zbigniew Pawłowicz
Rzeczpospolita, Roman Bosiacki
Najlepszy szpital publiczny to od lat Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Niespodzianką jest natomiast zwycięstwo w rankingu placówek niepublicznych Pleszewskiego Centrum Medycznego – szpitala, który niedawno przekształcił się w spółkę
Tegoroczne zestawienie robimy w przededniu zapowiadanej reformy służby zdrowia: jeśli wejdzie w życie, podział na szpitale publiczne i niepubliczne straci sens. Mniejsze znaczenie dla oceny kondycji szpitala będzie miała jego sytuacja finansowa, bo – jak obiecuje rząd – placówki najpierw spłacą wszystkie długi, a potem będą musiały dbać o wynik finansowy.
Od przyszłego roku ranking na pewno się zmieni. Podobnie jak szpitale. – Zmiany w ciągu ostatnich lat są bardzo wyraźne. Spośród 256 szpitali, które przysłały do nas ankiety, 60 proc. ma zyski. Cztery lata temu strat udawało się uniknąć zaledwie 15 proc. – mówi Michał Bedlicki z Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, który przygotowuje ranking dla „Rz”. Co prawda na nasze ankiety odpowiadają placówki najlepsze, ale skoro obejmują aż jedną czwartą szpitali, można sądzić, że wyniki są miarodajne.
Na kondycji szpitali nie odbiły się zeszłoroczne, majowe strajki. Nie widać jeszcze skutków tegorocznych podwyżek: porównywane są wyniki na koniec 2007 roku. – Pozytywnie na kondycję szpitali wpłynął wzrost gospodarczy i większe wydatki na leczenie z NFZ – mówi Michał Bedlicki. Ale zaraz dodaje, że wiele spraw pozostaje niewiadomą, np. jak na kondycję szpitali wpłynie wprowadzenie nowych rozliczeń z NFZ, tzw. jednorodnych grup pacjentów. Co mówią nasi laureaci? Dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, zwycięzcy tegorocznego rankingu szpitali monospecjalistycznych, narzeka właśnie na nowy sposób rozliczeń. Tutaj leczy się pacjentów chorych tak ciężko, że ich pobyt na oddziale intensywnej terapii jest dwa razy droższy niż gdziekolwiek indziej, a stawki te same. – Możemy stracić rocznie nawet 1,5 miliona złotych – ostrzega dyrektor Mariusz Nowak. Zbigniew Pawłowicz, dyrektor Centrum Onkologii, zwycięzcy zarówno tego, jak i poprzednich rankingów, zdecydowanie popiera przekształcanie w spółki nawet tak dużych szpitali jak Centrum. Opowiada, że obecna formuła zarządzania już się wyczerpała. By kupić nawet prosty mammograf, szpital musi prowadzić wielomiesięczne ustalenia z urzędnikami. – Tak dłużej nie da się pracować – mówi Pawłowicz. Awans na pierwsze miejsce rankingu szpitali niepublicznych Pleszewskiego Centrum Medycznego to znak czasów. Bardzo dobry szpital (w pierwszej dziesiątce naszego zeszłorocznego rankingu) właśnie przekształcił się w spółkę. Nie obyło się bez obaw lokalnych polityków i części załogi przed zamknięciem szpitala. Spółka należy do powiatu. Zaczęła część operacji wykonywać odpłatnie, ale – jak obiecuje dyrektor Adela Grala-Kałużna – będą one stanowiły zaledwie kilka procent dochodów szpitala. – Przeciętny pacjent nie odczuje zmiany organizacyjnej. Nadal będziemy go przyjmować w ramach kontraktu z NFZ – mówi dyrektor. Wszyscy nasi laureaci inwestują, szukają bardziej nowoczesnych metod leczenia, starają się o coraz lepsze warunki dla pacjentów. Problemem są braki specjalistów i pielęgniarek: odczuwają je już nawet najlepsze szpitale. W niektórych miejscach dochodzi do sporów z lekarzami i pielęgniarkami. W wielu udaje się wynegocjować lepsze zarobki. [ramka]256 szpitali uczestniczyło w naszym rankingu[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL