fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Drapieżna muzyka metropolii

Rzeczpospolita
Każdy wielbiciel r&b i hip-hopu powinien mieć tę płytę w kolekcji. Mało znana w Polsce Stephanie McKay oferuje album ostry i wyrafinowany
„Tell It Like It Is” jest nowocześnie zaaranżowany, ale odwołuje się do tradycji funku i starej szkoły hip-hopu. To muzyka Nowego Jorku – wielkiej i niebezpiecznej metropolii. McKay występuje jako narratorka, która zna codzienność Bronksu od podszewki. Rysuje wyraziste portrety, snuje opowieści o zmęczonej Ameryce, ludziach od lat tkwiących na krawędzi. Bohaterkami „Money” są matki wychowujące kilkoro dzieci z jednego zasiłku oraz chłopcy, którzy całe dnie spędzają na ulicy. „Bracia” i „siostry” McKay żyją na osiedlach otoczonych murem, w beznadziei. Wokalistka nie musi dodawać, że są czarni – niepokojący funkowy rytm nie pozostawia wątpliwości. „Jackson Avenue” to pogodniejszy pejzaż, wspomnienie tego, co w dorastaniu w biednej dzielnicy najlepsze: przyjaźni, flirtów, imprez na chodniku przy magnetofonie. Jest i sentymentalna wyliczanka najgorętszych zespołów z dawnych lat oraz znajomych, którzy zjeżdżali z całego miasta, by wysłuchać raperskich popisów. Skrecze, trąbki i zabawnie połamany rytm mieszają się w „Oh, Yeah” – słonecznej piosence poświęconej drobnym przyjemnościom: nowym butom i przejażdżce samochodem z rozwianymi włosami. Do klasycznych hiphopowych elementów McKay dodaje piękne linie wokalne – piosenka staje się lżejsza, a nie traci wyrazu.
Ale najważniejsza jest „I Hope You Get This Letter” – ballada z pogranicza soulu i hip-hopu. To muzyczny majstersztyk z potencjałem na przebój, ale także utwór, w którym McKay uchwyciła atmosferę Ameryki zmęczonej prezydenturą Busha i wojną w Iraku. Stęskniona dziewczyna śledzi wojenne doniesienia w telewizji, nerwowo sprawdza skrzynkę e-mailową. Sama już nie pamięta, od jak dawna wygląda swojego żołnierza. Modli się, by jej list dotarł jeszcze dzisiaj.
„Prezydent mówi, że to dopiero początek i będziemy walczyć aż do zwycięstwa. Ale nie możesz tyle czekać na spotkanie z synem...”. Dalej jest o zwalczaniu smutku, utrzymywaniu miłości przy życiu i odchodzeniu od zmysłów. Nawet jeśli sama McKay nie ma chłopaka w Iraku, musi znać te zrozpaczone dziewczyny. W jej piosenkach jest osobisty ton i fotograficzna dokładność. Cały ten krążek to muzyczny fotoreportaż z Ameryki początku XXI wieku. I jeden z coraz rzadziej docierających do nas głosów zaangażowanego hip-hopu.
[ramka]Stephanie McKay - [i]Tell it like it is[/i] - Sonic Records 2008[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA