fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Sztuka ceramiczna spod Wawelu

"Maki" wazon dekoracyjny, autor: Jerzy Sacha, 1975 r.
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Ekspozycja w Muzeum Narodowym w Krakowie. Odkryciem pokazu jest świetna krakowska ceramika architektoniczna z lat 60.
– Krakowską ceramikę zawsze charakteryzowała typowo rzeźbiarska ekspresja – mówi kuratorka wystawy Bożena Kostuch. – Wskazują na to krytycy, są tego świadomi sami artyści.
Ekspozycja gromadzi rzeźby i obrazy ceramiczne, ceramikę dekoracyjną i użytkową, prace 41 artystów. Jest także świadectwem przemian stylistycznych polskiej sztuki XX wieku: od twórczości przedstawiającej, figuratywnej, wzorowanej na antyku poprzez rozmaite stylizacje, prace nawiązujące do działań prymitywistów czy sztuki ludowej, sztukę sakralną, rządzącą się własnymi prawami, aż do abstrakcji i mocno uproszczonych, geometrycznych form.
Niezwykłym zjawiskiem jest w Krakowie ceramika architektoniczna. Mozaiki i kompozycje rzeźbiarskie na ścianach gmachów użyteczności publicznej i w ich wnętrzach wyróżniają krakowską architekturę lat 60. Nie wszystkie dotrwały do naszych czasów, część jest dziś prawie niewidoczna pod grubą warstwą zanieczyszczeń. Te, które podziwiać można do teraz, zwracają uwagę rozmachem typowym dla lat 60., stylowym, syntetycznym językiem, bogactwem i trafnością kolorystyki. Co ciekawe, często projektowali je artyści, którzy nigdy wcześniej nie uprawiali ceramiki.
Chyba najbardziej znaną w Krakowie realizacją jest, szczęśliwie niedawno odnowiona, dekoracja elewacji Teatru Bagatela (1967 rok), zaprojektowana przez wybitnego grafika prof. Witolda Skulicza. Do najbardziej udanych należą prace autorstwa Krystyny Zgud-Strachockiej, architekta: imponująca złota mozaika w hotelu Cracovia i największa krakowska realizacja ceramiczna – efektowna, wysmakowana kolorystycznie okładzina ściany kina Kijów.
Ceramiczne kompozycje z lat 60. odnaleźć można w Krakowie w sklepach, restauracjach, na budynku popularnej pływalni, peryferyjnym dworcu kolejowym, nawet w ogrodzie zoologicznym (pawilon zwierząt drapieżnych), także w kościołach.
Pionierem wykorzystania ceramiki w architekturze był Kazimierz Piętka. Tworzył w Krakowie, ale także w Zakopanem.
Ze wszystkich jego realizacji do dziś zachowała się jedynie socrealistyczna "Kolumna przewodników pracy" z 1950 roku w krakowskim budynku NOT. Pokrywa ją charakterystyczne dla artysty, nieco nieprzystające do tematyki, piękne turkusowe szkliwo.
Jedną z czołowych postaci środowiska był w latach 60. Bolesław Książek. Związany ze Spółdzielnią Kamionka w Łysej Górze koło Brzeska, przyczynił się do ogromnej popularyzacji produkowanych tam płyt okładzinowych, które pokryły wkrótce elewacje budynków w całej Polsce.
Kraków jest także miastem technologicznych eksperymentów w dziedzinie ceramiki. Tutaj powstała oryginalna, unikatowa metoda ceramicznej dekoracji architektonicznej, tzw. piropiktura, opracowana przez małżeństwo Romana i Helenę Hussarskich. Podobno interesował się nią goszczący w Polsce słynny meksykański artysta Diego Rivera, twórca wielu murali.
Opatentowana przez Hussarskich metoda wykorzystana została w monumentalnych realizacjach, np. w kościele św. Józefa w Tarnowie. Hussarscy byli także autorami elementów wyposażenia wielu wnętrz, m.in. pieca do kawiarni Krokodyl na Starym Mieście w Warszawie czy fajansowych płytek ściennych w pałacach Nieborowa i Łazienek.
Symbolem najlepszych tradycji krakowskiej ceramiki jest twórczość Ludwiki Szemioth-Bursy. Przez lata związana z ASP, jest nie tylko wybitną artystką i cenionym pedagogiem, ale także kreatywnym technologiem. Jej ceramika wyróżnia się staranną formą i pięknymi, świetlistymi szkliwami, które sama komponuje.
"W ogniu tworzone… Ceramika krakowska po 1945 roku", Główny Gmach Muzeum Narodowego w Krakowie. Ekspozycja czynna do 24 sierpnia
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA