fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Gospodarka nieznacznie zwolni

Rzeczpospolita
Tempo wzrostu PKB w Polsce do 2009 r. utrzyma się powyżej 5 proc.W najbliższych latach problemem pozostanie jednak pozyskiwanie kapitału na rynkach
Z opublikowanego w piątek raportu Global Development Finance 2008 wynika, że gospodarki krajów rozwijających się są odporne na zaburzenia finansowe oraz gwałtownie rosnące ceny żywności i energii na świecie.
Eksperci spodziewają się za to trudności w pozyskiwaniu kapitału. Kapitał prywatny napływający na rynki wschodzące, który osiągnął rekordowy poziom 1 biliona dolarów w 2007 roku, obniży się do około 800 miliardów dolarów do 2009 roku. Mimo to będzie to drugi co do wielkości poziom w historii.
Mansoor Dailami, menedżer ds. finansów międzynarodowych w Banku Światowym i główny autor raportu ocenia, że wstrząsy na amerykańskim rynku kredytowym mogą odbić się na lokalnych rynkach finansowych, w tym szczególnie w takich krajach, jak Węgry, Kazachstan, Rosja, Turcja i Ukraina.
Według raportu światowa gospodarka stopniowo wyhamowuje. Wzrost PKB w ubiegłym roku wyniósł 3,7 proc., a w tym eksperci szacują go na poziomie 2,7 proc. Z kolei w krajach rozwijających się tempo wzrostu obniży się z poziomu 7,8 proc. w 2007 roku do 6,5 proc. w przyszłym roku.
Rok temu Europa i Azja Środkowa osiągnęły wzrost PKB na poziomie 6,8 proc., co oznacza spowolnienie wobec 7,3 proc. z roku 2006. Mimo wszystko to dobry wynik, jeśli weźmie się pod uwagę globalne zaburzenia finansowe, znaczne podwyżki cen surowców, a także osłabienie popytu w strefie euro. W 2008 r. eksperci oczekują spowolnienia wzrostu do 5,8 proc. i jego stabilizacji na poziomie około 5,4 proc. w latach 2009 – 2010.
Wśród krajów WNP w 2007 r. najszybciej rosła gospodarka Rosji (8,1 proc.) , a w2008 – 2009 roku ma to być już odpowiednio 7,1 i 6,3 proc.
Według Banku Światowego dynamika wzrostu PKB w Polsce spadnie z 6,6 proc. w 2007 r. do 5,7 proc. w 2008 i 5,1 proc. w 2009 r. To bardziej optymistyczne prognozy niż przekazywane przez nasz rząd, który liczy na 5,5 proc. w tym i 5 proc. w przyszłym roku.
Krajom Europy Środkowo-Wschodniej i Azji Centralnej grozi jednak inne niebezpieczeństwo w postaci trudności w pozyskiwaniu kapitału. Nie powinno to jednak nastąpić w 2008 roku, głównie dlatego, że spowolnienie w Europie Zachodniej ogranicza możliwości eksportowe, podczas gdy popyt importowy regionu nie zmniejszy się tak bardzo jak eksport.
Raport Banku Światowego nie zaskakuje i nie przynosi żadnych rewelacji. Rynki wschodzące pozostają odporne na kryzys światowy, ale jak spodziewają się eksperci, światowe spowolnienie wpłynie na osłabienie wzrostu gospodarczego także w tych krajach. Istotnych zagrożeń doszukują się raczej w napływie kapitału na dotychczasowym poziomie w warunkach kryzysu. Z raportu nie wynika jednak, że strumień inwestycji gwałtownie wyhamuje, raczej będzie to po prostu wolniejsze tempo napływu. Należy się jednak liczyć ze wzrostem ceny kapitału.
Eksperci obawiają się, że drożejące paliwo i żywność uderzą w gospodarkę, a szoki podażowe przyniosą wysoką inflację.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki e.glapiak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA