fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo autorskie

O co zadbać, zlecając przygotowanie projektu architektonicznego

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Konstruując umowę o projekt architektoniczny, inwestor powinien zagwarantować sobie do niego pełnię praw autorskich. Chodzi np. o zgodę na ewentualne zmiany
Równie ważne jest, aby inwestor zabezpieczył sobie możliwość wykonywania praw zależnych. Obejmują one wszelkiego rodzaju opracowania dzieła. Jeśli odpowiednie postanowienia nie znajdą się w umowie, kupujący projekt nie nabędzie pełni praw autorskich do danego dzieła architektonicznego czy architektoniczno-urbanistycznego.
[srodtytul]Prawa majątkowe[/srodtytul]
Umowa powinna jednoznacznie rozstrzygać kwestię, czy inwestor może wykorzystać dany projekt do jednej czy do wielu budów, czy tylko w Polsce czy także w innych krajach. Warto wpisać do niej wyraźną regulację, że architekt przenosi na inwestora majątkowe prawa autorskie do dzieła objętego umową. Aby prawa majątkowe autorskie do dzieła zostały skutecznie przeniesione na inwestora, należy w umowie wyraźnie wskazać pola eksploatacji, na których prawa te są przenoszone. Najlepiej zrobić to przez ich wymienienie lub wyraźne odesłanie do art. 50 prawa autorskiego. Jeżeli umowa nie będzie zawierała takiego odwołania lub nie będzie sama określać pól eksploatacji, na których przenosi się prawa autorskie, to może się okazać, że jest ona w tej części nieważna i w związku z tym na inwestora nie przejdą prawa autorskie do dzieła objętego umową. W konsekwencji inwestor będzie właścicielem budynku, do którego nie będzie posiadał praw autorskich.
[srodtytul]Zgoda na zmiany[/srodtytul]
Ponadto w umowie z architektem powinno się znajdować wyraźne postanowienie, że zgadza się on na wprowadzenie zmian w projekcie architektonicznym czy architektoniczno-urbanistycznym przez inwestora lub przez wskazaną przez niego osobę trzecią. Zakres zmian, na które architekt wyraża – niejako z góry – zgodę powinien być dokładnie nazwany. Najlepiej byłoby zmiany te zdefiniować jako zgodne z przeznaczeniem budynku oraz miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego lub decyzją o warunkach zabudowy. Taki sposób ograniczenia przyszłych zmian nie będzie w żaden sposób naruszał interesów architekta, gdyż będzie on miał gwarancję, że jego dzieło nie zmieni swojego charakteru.
Oczywiście trudno wymagać od architekta takiej ogólnej zgody na dokonywanie zmian przez kogoś innego, jeżeli architekt projektujący dzieło wykonuje nadzór autorski nad jego realizacją w rozumieniu przepisów prawa budowlanego. Dlatego w takiej sytuacji warto wskazać dokładny moment, w którym architekt kończy nadzór autorski, ponieważ od tego momentu inwestor sam będzie miał prawo do zmian. Dlatego w umowie dobrze jest zawrzeć postanowienia, zgodnie z którymi nadzór autorski kończy się wraz z wypowiedzeniem umowy o ten nadzór przez którąkolwiek ze stron lub w momencie uprawomocnienia się pozwolenia na użytkowanie zrealizowanego dzieła.
Warto jest też zawrzeć postanowienie, zgodnie z którym inwestor będzie mógł powierzyć wykonanie nadzoru autorskiego innej osobie, która spełnia ustawowe wymagania do jego sprawowania. Kolejnym punktem, jaki powinien się znaleźć w umowie pomiędzy inwestorem a architektem, jest zgoda architekta na wykonywanie praw zależnych do dzieła architektonicznego lub architektoniczno-urbanistycznego.
[srodtytul]Za co się płaci[/srodtytul]
Bardzo ważna jest część umowy przesądzająca o wynagrodzeniu. Po pierwsze, postanowienia o wynagrodzeniu za sporządzenie projektu dzieła architektonicznego lub architektoniczno-urbanistycznego powinny w sposób wyraźny dawać do zrozumienia, że obejmują one wynagrodzenie za przeniesienie praw autorskich. A po drugie, warto w nich zawrzeć zapis, że wynagrodzenie obejmuje sumę oddzielnych wynagrodzeń za przeniesienie praw autorskich na wszystkich wymienionych w umowie polach eksploatacji oraz za udzielenie zgody na wprowadzanie zmian do dzieła i na wykonywanie praw zależnych.
[srodtytul]Warto pomyśleć o aneksie[/srodtytul]
Jeżeli inwestor nie zadbał o to, by wskazane wyżej postanowienia znalazły się w umowie, powinien podpisać aneks, który regulowałby te kwestie. Jeżeli wprowadzenie aneksu nie będzie możliwe, to w razie ewentualnego konfliktu z architektem trzeba będzie dowieść, jaki był zamiar stron przy zawieraniu umowy. W szczególności konieczne będzie wykazanie, że wolą stron było sporządzenie umowy o dzieło architektoniczne lub architektoniczno-urbanistyczne na rzecz inwestora według jego upodobania, pod kątem szczególnego zagospodarowania przestrzennego terenu, na którym dane dzieło zostało lub ma zostać zrealizowane i który jest z reguły własnością inwestora. W takim przypadku znajdą zastosowanie przepisy o wykładni oświadczeń woli.
[i]Autorka jest doktorem nauk prawnych i prawnikiem w kancelarii White and Case[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA