Piłka nożna

Roger Guerreiro jest już Polakiem

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Prezydent Lech Kaczyński nadał pomocnikowi Legii Warszawa Rogerowi Guerreiro polskie obywatelstwo. Dzięki temu urodzony w Brazylii zawodnik będzie mógł otrzymać powołanie do piłkarskiej reprezentacji Polski prowadzonej przez Leo Beenhakkera.
- Witamy nowego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej. Witamy z nadzieją na sukcesy naszej reprezentacji. Roger jest bardzo popularnym piłkarzem, gwiazdą warszawskiej Legii. Chciałbym życzyć mu sukcesów na mistrzostwach Europy 2008 i w kolejnych turniejach - powiedział prezydent Kaczyński.
- Postaram się, by Polacy byli ze mnie dumni, będę grał dla reprezentacji jak najlepiej tylko potrafię i mam nadzieję, że będę mógł założyć koszulkę z białym orłem na piersi - odparł niespełna 26-letni zawodnik. Przyznał, że przed podjęciem decyzji konsultował się ze swoją rodziną, a najważniejsza dla niego była opinia matki, która w pełni go poparła.
- Nawet jeszcze wczoraj z nią rozmawiałem, mówiłem, że się denerwuję, a ona dodawała mi odwagi i utwierdziła w przekonaniu, że dobrze robię. Poparcie rodziny ma dla mnie bardzo duże znaczenie - podkreślił pochodzący z Brazylii piłkarz. Gdy w 2005 roku przyjechał do Polski po raz pierwszy wżyciu dowiedział się jak właściwie wygląda zima. Do tej porygrał tylko w Brazylii i Hiszpanii, gdzie temperatury powietrzasą znacznie wyższe. - Byłem w szoku, słyszałem, że w Polsce bywa zimno, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. Gdy opowiedziałem o tym swoim przyjaciołom z Brazylii nie chcieli mi wierzyć, wysyłałem im płyty dvd, by zobaczyli jak wygląda śnieg - wspomina na swojej oficjalnej stronie internetowej zawodnik Legii Warszawa. Nie zawsze jednak życie układało się dla niego pomyślnie. Urodził się w biednej rodzinie, gdzie czasem brakowało nawet na jedzenie. - Brałem pod uwagę rozbrat z piłką. Moi rodzice się rozwiedli, zostałem z mamą i szybko musiałem dojrzeć. Stałem się głową rodziny i trzeba było myśleć o tym, żeby przynieść do domu jakieś pieniądze. Na szczęście wszystko się poukładało i dlatego dzisiaj nadal uganiam się za piłką - wyznał Guerreiro. W grudniu zmarł jego ojciec i od tamtej pory obiecał sobie, że każdą strzeloną bramkę będzie właśnie jemu dedykował. - Do tej pory występowałem w koszulce z napisem 'Roger', ale postanowiłem go zmienić na 'R. Guerreiro'. Wszystko po to, by uczcić pamięć mojego taty, którego pochowałem w zielonej koszulce Legii. Takie same barwy ma bowiem klub Palmeiras Sao Paulo, któremu kibicował mój ojciec - powiedział wychowanek AD Sao Caetano. Mimo że w Brazylii występował w czterech klubach (2000-02 AD Sao Caetano, 2002-03 SC Corinthians Sao Paulo, 2003-04 Flamengo Rio de Janeiro, 2005-06 EC Juventude), kojarzony jest przede wszystkim z Flamengo Rio de Janeiro. Tam występując na lewej obronie grał najlepiej. Po drodze miał jeszcze przygodę z drugoligową drużyną hiszpańską Celta Vigo (2004-05). W 2007 roku środkowy pomocnik został definitywnie wykupiony przez warszawski klub, podpisał obowiązujący do 31 grudnia 2009 roku kontrakt. Początki były dla niego trudne, nie obyło się oczywiściebez językowych lapsusów. - Najszybciej dowiedziałem się, że muszę uważać ze słowem 'curva', które po portugalsku znaczy 'zakręt'. Polski to trudny język i niełatwo się go nauczyć, ale umiem już trzy najważniejsze wyrazy: dzień dobry, dobranoc i dziękuję - chwali się Guerreiro. Nie tylko językiem różnią się jednak Polacy od Brazylijczyków. Także mentalność jest całkowicie inna. - My jesteśmy bardziej bezpośredni. U nas kibic się rzuca na piłkarza, w Polsce natomiast fani uśmiechają się do mnie i pozdrawiają na odległość, pokazując znak 'L' - pisze na swojej oficjalnej stronie internetowej zawodnik. Przyznaje, że w Warszawie czuje się bardzo dobrze, bo bardzo mu ona przypomina rodzinne Sao Paulo. - Ulice, budynki, a nawet korki, jest mnóstwo podobieństw, a to wszystko sprawia, że czuję się jak u siebie - twierdzi Guerreiro. Brazylijczyk może stać się drugim w ostatnim czasie zagranicznym piłkarzem, który po otrzymaniu obywatelstwa zadebiutował w polskiej drużynie narodowej. W lipcu 2000 roku Polakiem został urodzony w Nigerii Emanuel Olisadebe. W latach 2000-04 rozegrał 25 meczów w reprezentacji i zdobył 11 goli, m.in. w znacznym stopniu przyczyniając się do awansu do MŚ w 2002 roku. Obecnie występuje w lidze chińskiej.
Źródło: ROL

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL