fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Drogie prezenty komunijne mogą zainteresować fiskusa

Fotorzepa, Dariusz Gorajski
Maj to tradycyjnie czas pierwszych komunii świętych. Rodzice dzieci, które czekają na bardzo kosztowne prezenty muszą uważać na skarbówkę.

Rower, zegarek z kalkulatorem czy drobiazg ze złota na tyle mogła liczyć większość dzieci przystępujące do pierwszej komunii świętej piętnaście, dwadzieścia lat. Dziś pociechy na swoich listach życzeń komunijnych mają drogie laptopy, konsole, tablety a nawet kłady. I na marzeniach się nie kończy. Prezenty komunijne o wartości kilku tysięcy złotych nie należą już do rzadkości.

Drogi podarunek z pewnością ucieszy dziecko. Niewielu rodziców zdaje sobie jednak sprawę, że taki prezent może skończyć się wizytą w ...urzędzie skarbowym.

Danina od prezentów

W świetle prawa podatkowego prezent to nic innego jak darowizna. A od darowizny co do zasady fiskusowi należy się podatek. To czy fiskus dostanie daninę od darowizny zależy od wartości prezentu i stopnia pokrewieństwa między wręczającym a obdarowanym.

Rodzice, których dzieci zostaną obdarowane drogimi prezentami komunijnymi przez najbliższą rodzinę mogą spać spokojnie.

Od pewnego czasu przepływem majątku między osobami z tzw. zerowej grupy podatkowej nie będzie interesował urzędników skarbówki. Zgodnie bowiem z art. 4 a ustawy o podatku od spadków i darowizn zwalnia się od podatku nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez małżonka, zstępnych (dzieci, wnuki itd.), wstępnych (rodzice, dziadkowie itd.) pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Tu limit nie obowiązuje.

Teoretycznie więc dziadkowie mogą dać wnukowi nawet 100 tys. zł, a rodzice nie będą musieli rozliczać się z fiskusem. Jest tylko jeden haczyk. W przypadku darowizn w zerowej grupie podatkowej zwolnienie uzależnione jest od spełnienia dodatkowych warunków. W przypadku darowizn pieniężnych konieczne jest wpłata na konto. Darowiznę trzeba też zgłosić do urzędu skarbowego w terminie 6 miesięcy od dnia powstania obowiązku podatkowego. Obowiązek zgłoszenia nie dotyczy czynności potwierdzonych notarialnie.

Żeby zatem darowizna 100 tys. zł od dziadków nie wywołała negatywnych skutków podatkowych pieniądze muszą być wpłacone na konto, i muszą być zgłoszone w urzędzie skarbowym, jeśli nie były zapisane notarialnie.

Kwoty wolne od podatku

Problemów nie powinno być przy prezentach od innych osób. Ustawodawca przewidział bowiem kwoty wolne od podatku. Są one przypisane do trzech grup podatkowych. Przy czym im dalsze pokrewieństwo tym limit jest mniejszy. Niemniej jednak  jeśli kwota wolna od podatku dla danej grupy nie zostanie przekroczona obdarowany nie ma obowiązku składania zeznania podatkowego.

Dla I grupy podatkowej do której należą małżonek, zstępni, wstępni, pasierb, zięć, synowa, rodzeństwo, ojczym, macocha, teściowie - limit wynosi aż 9637 zł.

W II grupie podatkowej (zstępni rodzeństwa, rodzeństwo rodziców, zstępni i małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, małżonkowie rodzeństwa małżonków, małżonkowie innych zstępnych, np. ciocia, wujek, dalszy kuzyn) bez podatku można podarować prezent o wartości do 7276 zł.

Najniższy limit kwoty wolnej od daniny obowiązuje w III grupy podatkowej do której należą inni, czyli np. osoby obce niespokrewnione. Wynosi on tylko  4902 zł.

Pięcioletni limit

Rodzice największą czujność powinny więc zachować przy prezentach komunijnych od osób z tej grupy czyli niespokrewnionych przyjaciół, chrzestnych, znajomych z pracy. Jeśli dziecko otrzyma od takiego "przyszywanego" wujka czy cioci wartościowy gadżet powyżej 4902 zł rodzice będą musieli nadwyżkę rozliczyć się z fiskusem.

Przy czym trzeba pamiętać, że próg wolny od podatku obowiązuje dla pięć lat, tj. liczy się wartość  prezentów z tego okresu od jednej osoby.

Gdyby okazało się, że limit kwoty wolnej od daniny w danej grupie podatkowej został przekroczony konieczne będzie rozliczenie z fiskusem. Co do zasady podatnikiem będzie dziecko, bo to ono zostało obdarowane. Jednak w przypadku małoletnich odpowiednią deklarację w ich imieniu składają rodzice lub prawni opiekunowie.

Z pewnością i w tym roku większość rodziców po komunii dziecka nie będzie musiała martwić się obowiązkami podatkowymi. Warto jednak pamiętać o obowiązujących zasadach. Bo jeśli dziecko na drogim kładzie zwróci uwagę "życzliwego" sąsiada, który swoimi obserwacjami anonimowo zainteresuje fiskusa, wizyty w urzędzie skarbowym nie da się już uniknąć.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA