fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Jak gestapo mordowało w Beskidach

Hans Frank w otoczeniu funkcjonariuszy Gestapo oraz SS
Bundesarchiv
Pion śledczy IPN w Krakowie zakończył śledztwo w sprawie okrutnych niemieckich zbrodni, których ofiarami stali się mieszkańcy okolic Nowego Sącza.

Wojciech Pardyak, prokurator pionu śledczego krakowskiego oddziału IPN, w oparciu o zeznania świadków, a także materiały, które otrzymał z Niemiec ustalił miejsca egzekucji, a także nazwiska wielu ofiar zbrodni niemieckich popełnionych w latach 1943 – 1945 na Sądecczyźnie.

Sprawcami zabójstw byli funkcjonariuszy Gestapo w Nowym Sączu, kierował nimi Wilhelm Richard Raschwitz. Do zbrodni dochodziło w miejscach dzisiaj chętnie odwiedzanych przez turystów m.in. Piwnicznej, Mszanie, Kasinie, Limanowej.

Śledztwo zostało umorzone wobec śmierci sprawców przestępstw. Jak informuje IPN pod koniec grudnia 1997 roku Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Krakowie zawiesiła postępowanie w sprawie zbrodni nazistowskiej popełnionych przez funkcjonariuszy gestapo w Nowym Sączu. „Przeszkodę stanowiła brak reakcji i odpowiedzi organów państwa niemieckiego na przesłane przez stronę polską dokumenty i materiały ze śledztwa, a zwłaszcza brak ustalenia miejsca aktualnego pobytu odpowiedzialnego za te zbrodnie Wilhelma Richarda Raschwitza, kierownika Gestapo w Nowym Sączu" – czytamy w uzasadnieniu umorzenia śledztwa.

Dopiero 24 lutego 2015 r. „wobec ustania przyczyn tego zawieszenia, uzyskania dodatkowych materiałów i informacji od niemieckich organów śledczych, śledztwo podjęto na nowo". Niedawno zostało ono umorzone.

Jak przypomina prokurator Wojciech Pardyak w latach 1943 – 1945 na terenie nowosądecczyzny miały miejsce liczne, okrutne zbrodnie, na ludności polskiej, popełnione przez funkcjonariuszy Gestapo z Nowego Sącza. W tym okresie szefem tej niemieckiej jednostki był SS – Haupsturmführer Kriminalkomissar Wilhelm Richard Raschwitz.

Wilhelm Richard Raschwitz urodził się 30 października 1912 roku w Kilonii, mieszkał przed wojną w Berlinie. Od 1 marca 1939 r. był on pracownikiem berlińskiego Gestapo, następnie kierownikiem Wydziału IV.B SicherheitsPolizei w Krakowie. W styczniu 1941 r. objął on stanowisko kierownika Komisariatu Policji Granicznej w Jaśle. W tym czasie szefem Gestapo w Nowym Sączu był Heinrich Hamann. W jego miejsce 12 sierpnia 1943 r. do Nowego Sącza przybył Raschwitz, zaś Hamman zajął jego stanowisko w Jaśle. Najprawdopodobniej Raschwitz był szefem nowosądeckiego gestapo do końca 1944 r. lub nawet do początku 1945 r.

Jak podkreśla prokurator IPN Wojciech Pardyak w czasie, gdy Raschwitz był szefem nowosądeckiego Gestapo represje stosowane wobec ludności cywilnej nasiliły się. Na porządku dziennym były aresztowania Polaków oraz masowe egzekucje. W każdym z tych przypadków wykonawcami zbrodni byli funkcjonariusze Gestapo, którymi kierował szef tej jednostki. Mordom tym towarzyszyły rabunki żywności, inwentarza i wartościowych przedmiotów.

Już jesienią 1943 r. gestapowcy z Nowego Sącza dokonywali szeregu aresztowań, ofiarami padli mieszkańcy Mszany Górnej i Dolnej oraz Limanowej. W połowie września 1943 r. aresztowany został Stefan Stabrawy, kierownik sklepu z Mszany, Józef Łabuz – kierowca miejscowego tartaku, a w następnych dniach, kolejni mieszkańcy. 16 października 1943 r. ukazała się odezwa do ludności polskiej w dystrykcie krakowskim z nazwiskami dziesięciu zakładników. Następne obwieszczenie z dnia 31 października 1943 r. podawało nazwiska kolejnych 25-ciu zakładników skazanych na karę śmierci. Wszyscy zostali 14 listopada 1943 r. odwiezieni do Kasiny Wielkiej i zamordowani.

Jak podkreśla prokurator kolejna egzekucja miała miejsce w Kasinie Wielkiej 23 grudnia 1943 r. Zastrzelono wtedy z broni maszynowej ośmiu młodych Polaków. Podobnych masowych mordów nowosądeckie Gestapo dopuściło się w Młodowie. Dziesięć osób objętych obwieszczeniem z 31 października 1943 r., a pochodzących z Trzetrzewinii, Piwnicznej i Nawojowej, zostało rozstrzelanych w Młodowie 11 listopada 1943 r. Przed pogrzebem gestapowcy zabrali ich buty i nakazali zdjąć im odzież, twierdząc, że „bandyci" powinni być pochowani nago. W Młodowie miała miejsce jeszcze inna zbrodnia, popełniona w dniach 15 - 19 września 1944 r. Wówczas rozstrzelanych zostało 18 –tu Polaków, którzy wcześniej zostali aresztowani w Nawojowej. Jak zaznacza prokurator sześciu ofiar nie udało się zidentyfikować, bo w tym czasie Niemcy nie podawali już do publicznej wiadomości osób rozstrzeliwanych.

„Równie brutalny mord miał miejsce na przełomie października i listopada 1943 r. na rodzinie Kuzielów ze Szczawy. Prawdopodobnie w odwecie za ukrywanie mężczyzny pochodzenia żydowskiego, w październiku 1943 r. niemieccy żołnierze aresztowali Franciszka Kuziela, jego żonę Marię i córkę Katarzynę. Te dwie ostatnie zostały przywiezione do miejscowości Kamienica i tam na rynku zastrzelone. Ich zwłoki miały pozostać na widoku publicznym przez kilka następnych dni. Franciszek Kuziel torturowany w areszcie w Nowym Sączu i Krakowie, prawdopodobnie zmarł, nie przetrzymując dalszych przesłuchań. W toku śledztwa nie zdołano ustalić, gdzie zostały pochowane jego zwłoki" – opisuje prokurator Wojciech Pardyak.

Śledczy IPN ustalił, że do egzekucji dochodziło 14 listopada 1943 r., 17 listopada 1943 r., 11 grudnia 1943 r. i 12 stycznia 1944 r. Prokurator ustalił nazwiska ofiar. Wśród ich znaleźli się m.in. Sebastian Rapciak, Józef Kieluczak, Michał Rapciak, Marian Sojka, Marian Błaszczyk, Jan Warkawo, Józef Piksa, Stanisław Pennar, Stanisława Kuźma, Ludwik Mrowiec, Andrzej Knapik, Julian Węgrzyn, Bolesław Jakubowski, Wincenty Szczepański, Stanisław Mazan, Bronisław Piwowar, Mieczysław Wędrychowski, Leszek Rupert, Stefan Bieńka, Michał Mrożek, Franciszek Mamak, Andrzej Mamak, Jan Kwinta.

Wszystkie obwieszczenia z informacją o rozstrzelanych były podpisane „Der SS und Polizeiführera in Distrikt Krakau". Ofiary zbrodni były uprzednio zatrzymane w Starym Sączu, Raciechowicach, Łącku, Zalesiu i Mszanie Dolnej przez gestapo z Nowego Sącza. Zatrzymani przebywali w aresztach, najpierw w Nowym Sączu, potem w Krakowie.

„12 stycznia 1944 r. do Męciny dwoma samochodami gestapowcy przywieźli więźniów. Z jednego samochodu wyprowadzili ok. 7-8 osób. Ci byli słabi, słaniali się na nogach i osuwali na ziemię. Nie mieli butów i pozbawieni byli odzieży. Gestapowcy popędzali ich i bili kolbami karabinów. Drugi samochodów przywiózł ok. 20 mężczyzn. Z pierwszej grupy trzy osoby zostały powieszone na przydrożnych słupach, zaś pozostałe zastrzelone. Z drugiej grupy wszyscy zostali zastrzeleni strzałem w głowę. Egzekucja ta miała miejsce na granicy dwóch wiosek sąsiadujących ze sobą , Męciny i Kłodne" – opisuje prokurator Wojciech Pardyak.

Ofiary tej zbrodni zostały pochowane w miejscu egzekucji następnego dnia. 26 stycznia 1944 r. ukazało się obwieszczenie, z treści którego wynikało, że część osób zostało straconych w odwecie za zamordowanie miejscowego gońca Mieczysława Cyrkla. Śledczy ustalił, że tego dnia ok. godz. 17 nad rzekę Kamienica w Nowym Sączu, w miejsce, gdzie dwa dni wcześniej miał zostać zastrzelony M. Cyrkiel, gestapowcy przywieźli ciężarówka dziesięciu Polaków. Byli oni wzajemnie ze sobą skrępowani i powiązani drutem. Zostali zabici strzałami w głowę. Ich ciała zakopano w miejscu egzekucji. Po wojnie zostały one ekshumowane. Niektóre z ofiar zostały przez rodzinę zidentyfikowane.

Mimo, że z treści obwieszczeń wynikało , że straconych miało być 12 osób, naoczni świadkowie egzekucji widzieli 10 osób. Śledczy przypuszcza, że dwie osoby zostały stracone w Męcinie – Kłodnej. Kolejną zbrodnia jaka została ujawniona w śledztwie IPN był mord popełniony we wsi Kamienica w święto Bożego Ciała 8 czerwca 1944 r. Wtedy funkcjonariusze Gestapo z Nowego Sącza przeprowadzili pacyfikację wsi Kamienica w powiecie limanowskim. W wyniku przeprowadzonej akcji w brutalny sposób zamordowali pięciu mieszkańców wsi, w tym: Marię Kuziel, Jana Kuliga, Józefa Farona i Wojciecha Zasadnego.

1 sierpnia 1944 r. Niemcy przeprowadzili kolejną pacyfikacje we wsi Porąbka. Z materiałów śledztwa IPN wynika , że tego dnia Niemcy przyjechali z Nowego Sącza i próbowali zatrzymać Stanisława Judkę, ale ten zaczął uciekać. Kiedy postrzelony upadł na ziemię, jeden z Niemców dobił go strzałem w głowę. Następnie Niemcy na krótko odjechali, a kiedy wrócili, zastrzelili matkę Stanisława– Marię Judkę oraz jej drugiego syna, głuchoniemego Wojciecha. Potem został spalony dom i zabudowania gospodarcze.

W czasie śledztwa prokurator ujawnił również wyjątkowo okrutną zbrodnię popełniona przez funkcjonariuszy Gestapo z Nowego Sącza na ludności wsi Gruszowiec, położonej w powiecie limanowskim. 1 listopada 1944 r. gestapowcy przeprowadzili pacyfikacje tej wsi, podczas której zamordowali - strzelając lub paląc żywcem 34 osoby, spalili oni wtedy także 11 gospodarstw, w tym zwierzęta domowe oraz zebrane wcześniej plony. Jak podkreśla prokurator Wojciech Pardyak zbrodnia ta była tym okrutniejsza, że zabito również małe dzieci, które zginęły w płomieniach.

Równie wstrząsająca zbrodnia miała miejsce w Rdziostowie w czerwcu 1944 r. Po wojnie znaleziono tam zbiorowe mogiły pomordowanych. Ich ciała zostały ekshumowane i w znacznej części rozpoznane przez rodziny. Okazało się, że ofiary tej zbrodni pochodziły z Mszany Dolnej, Starego i Nowego Sącza, Piwnicznej, Kłodnem, Kobyłczyny, Łomnicy, Kempy, a także innych okolicznych miejscowości.

W czasie śledztwa prokurator ustalił, że razem z późniejszymi ofiarami aresztowano kilka innych osób, które zostały osadzone w więzieniu w Nowym Sączu. „Na podstawie zeznań tych, którzy przeżyli, można stwierdzić, że wobec wszystkich wówczas aresztowanych Niemcy stosowali okrutne tortury, w postaci zrywania paznokci, łamania kończyn, bicia bykowcem i kopania" – opisuje śledczy.

Dodaje on, że poza przypadkami masowych zbrodni miały także liczne przypadki pojedynczych zabójstw na terenie podległym Gestapo w Nowym Sączu. Prokurator podaje konkretne przykłady: zastrzelenie 23 grudnia 1943 r. w Piwnicznej - Agnieszki Łomnickiej, Katarzyny Leśniak, Jadwigi Mrozek i Agnieszki Mszańskiej; zastrzelenie 19 lutego 1944 r. w Suchej Strudze - Katarzyny Cięciwy, Anieli Cięciwy i Zofii Cięciwy; zabójstwo Stefana Pociechy i aresztowania Mariana Pociechy i jego córki Genowefy 8 maja 1944 r. w Męcinach; zabójstwo żydowskiej rodziny Kauferów i zgładzenia Agnieszki i Jana Ruminów z Popardowej, wiosną 1944 r., a także aresztowanie i znęcanie się nad Stefanem Kuligiem w okresie od 24 grudnia 1942 do 18 stycznia 1943 r. w Nowym Sączu.

Inne brutalne mordy i egzekucje ustalone przez IPN to : zabójstwo ośmiu osób w Matelance koło Grybowa (Anna Wątróbska, Władysław Wątróbski, Marian Wątróbski, Adam Wątróbski, Kamil Baran, Helena Baran, Zofia Baran, Tadeusz Baran), rozstrzelanie 28 sierpnia 1944 r. w Siołkowej 10 osób przywiezionych z Wilczysk, a także w 1944 r. rozstrzelanie 6 mężczyzn w Bartkowej za przynależność do organizacji podziemnej (Józef Magiera, Jan Nowobilski, Franciszek Parys, Julian Wielgus, Bronisław Piekarz, Paweł Kwaśniewski), a także kolejne egzekucje latem 1944 w miejscowości Jamna 12 mężczyzn, w 1943 i 1944 r. w miejscowości Przydonica, gmina Gródek rozstrzelanie 12 osób za przynależność do ruchu oporu.

Jak przyznaje prokurator w decyzji o umorzeniu śledztwa nie zdołał on ustalić konkretnych, bezpośrednich sprawców zbrodni. W większości byli oni bowiem przez świadków określani jako „gestapowcy z Nowego Sącza". Jednak niewątpliwie sprawcami zbrodni są szef jednostki Wilhelm Richard Raschwitz, a także dowódca i szef SS i Policji dystryktu krakowskiego, który podpisując obwieszczenia o rozstrzelanych, decydował o losie skazywanych osób. Dowódcą SS i Policji dystryktu krakowskiego był w tym czasie SS – Oberfűhrer Julian Scherner, zwolniony z tego stanowiska pod koniec 1943 r. Jego następcą od 1 marca 1944 r. był SS – Brigadenfűhrer Theobald Thier.

Jak podkreśla prokurator sprawcy tych zbrodni nie żyją : Theobald Thier został wyrokiem Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 10 grudnia 1948 r. skazany na kare śmierci, którą wykonano. Wilhelm Raschwitz został zabity na początku 1945 r. w czasie działań wojennych w okolicy Bobowej, natomiast Julian Scherner zginął 28 kwietnia 1945 r. w okolicach Niepołomic.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA