Sport

Milan - San Remo: Wiosenne mistrzostwa świata

Michał Kwiatkowski fot. denismenchov08
Flickr
Milan – San Remo to klasyk wśród klasyków. W niedzielę w jednym z najważniejszych wyścigów jednodniowych startuje Michał Kwiatkowski.

Mistrz świata nie jest bez szans na sukces. Klasyk liczy 293 km, kolarze mają do pokonania kilka podjazdów, ostatni – pod Poggio – tuż przed metą. Profil trasy przypomina nieco ten z Ponfferady, gdzie Kwiatkowski zdobył tytuł mistrzowski i z wyścigu Liege-Bastogne-Liege, tam zajmował miejsce na podium.

W tym tygodniu polski kolarz zapoznał się z tym, co go czeka w niedzielę. Przyjechał na rekonesans wraz z kolegą z drużyny Etixx-Quick-Step Michałem Gołasiem. Szczególną uwagę poświęcił Poggio.

– Zdaję sobie sprawę, że po przejechaniu 280 km to pozornie niegroźne wzniesienie staje się przeszkodą trudną do pokonania. To bez wątpienia kluczowy moment wyścigu, na tym polega urok Milan – San Remo. Najbardziej podoba mi się zjazd z Poggio. Sprawdziłem go dwa razy – opowiadał Kwiatkowski po pierwszych treningach.

Jeszcze nigdy nie udało mu się skończyć włoskiego klasyku. Dwukrotnie wycofywał się – wraz z wieloma innymi kolarzami – z powodu śniegu, deszczu i zimna.

– Obserwuję to, co Michał robi. Skończył się wyścig Paryż – Nicea i dwa dni później z Michałem Gołasiem przyjechał do Włoch, żeby poznać trasę. Świadczy to tylko o tym, jak poważnie podchodzi do startu. Nie zdziwiłbym się, gdyby stanął na podium albo wygrał wyścig – mówi „Rz" dyrektor sportowy Polskiego Związku Kolarskiego Andrzej Piątek.

Wiele zależy od taktyki grupy Etixx-Quick Step. Dyrektor sportowy Ralf Aldag przyznał, że zespół będzie miał trzech liderów, w zależności od tego, jak ułoży się wyścig: Brytyjczyka Marka Cavendisha, który wygrywał w San Remo sześć lat temu, Czecha Zdenka Stybara, zwycięzcę Strade Bianche sprzed miesiąca i Kwiatkowskiego.

Wyścig Milan – San Remo od 2013 roku rozgrywany jest zawsze w trzecią niedzielę marca, wcześniej żelazną datą był 19 marca, dzień Świętego Józefa. Najwięcej, siedem zwycięstw, odniósł Belg Eddy Merckx. Z Polaków nieźle radził sobie Zbigniew Spruch, który 16 lat temu zakończył wyścig na trzecim miejscu, a rok później na czwartym.

Milan – San Remo to pierwszy z cyklu wiosennych europejskich klasyków. Przez Włochów zwany jest czasami wiosennymi mistrzostwami świata.

Transmisja w Eurosporcie w niedzielę o 14.30.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL